Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 paź 2011, 22:16
Zapomniałem dodać. W przypływie ogólnego zniechęcenia postanowiłem, że chociaż spróbuję trochę dzisiaj poczytać. Kiedy sięgnąłem ręką na jedną z górnych półek po uprzednio przygotowaną książkę, ta wypadła mi z ręki jakby nigdy nic, strącając przy okazji kilka leżących poniżej płyt CD. Po prostu nie mogłem powstrzymać się przed tym, aby nie zakląć ile tylko mocy w gardle:)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 paź 2011, 22:24
Alienated, czasami każdemu się zdarzy porządnie zakląć ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 paź 2011, 23:29
samara22, tak wiem, ale dzisiaj ogólnie nastrój jakiś taki bardziej nerwowy i sprzyjający niekontrolowanym wybuchom ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Czapla 16 paź 2011, 13:51
2Proof napisał(a):
Czapla napisał(a):Mój dzisiejszy dzień: na 12.00 pojechaliśmy na Stare Miasto i razem z rodzicami po stracie dzieci puściliśmy do nieba różowy balonik z imieniem naszej zmarłej córeczki. Potem pojechaliśmy na cmentarz. Zimno i przygnębiająco.



aż mnie zmroziło :cry:

dowiedziałam się dzisiaj, że moja znajoma straciła dziecko - była w 27 tygodniu ciąży i o mało sama nie umarła :cry: jako, że sama jestem w ciąży - nakręcam się cały dzień i trzęsę ze strachu o moje maleństwo :cry:

tulam Cię Czapla.


To się nie nakręcaj kochana :nono: :nono: :nono: Wszystko będzie dobrze :yeah:
Straty dzieci na szczęście są o wiele rzadsze niż szczęśliwe rozwiązania, a mój przypadek to był jeden na milion. Moja córeczka nie miała wykształconej główki. Jedyne co mnie zawsze pocieszało to fakt, że nic nie czuła bo nie miała mózgu. Nawet jeden ksiądz mi powiedział, że w naszym przypadku to nie była aborcja (poddałam się terminacji ciąży dozwolonej zapisem o ustawie aborcyjnej) bo dziecko nie miało duszy - jak się wyraził.

Twoje jest i będzie zdrowe. Może spróbuj wejść sobie raczej na fora mam szczęśliwie oczekujących dzieci, albo o lżejszej tematyce, niż to ;) Wiem z doświadczenia, że czytanie "bzdur" i błahych tematów potrafi wciągnąć człowieka w świat lżejszego kalibru i jakoś go jednak rozweselić :great:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 16 paź 2011, 18:31
sprzątałam dzisiaj kwiaty z grobu mamy :hide:

niech mnie ktoś zabije, Boże zabierz mnie jeżeli istniejesz :why: :why: :why:

już mi sie wszystko pierdoli w tej głowie :why:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 18:47
coma, Karolinko <tulę> biedactwo :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 16 paź 2011, 19:31
Karolinko tulam mocno. Eh te wizyty na cmentarzach nieraz człowieka dobijają:(
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 16 paź 2011, 20:21
to były najgorsze porządki w moim życiu :pirate:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 16 paź 2011, 21:02
coma, tulam. Masz ode mnie PW.
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 16 paź 2011, 21:10
coma,
Takie samopoczucie to chyba prawidłowa reakcja rozpacz i ząl i nie wiadomo juz co wszystko co najgorsze, tulam Cie mocno , nie jesteś sama.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 16 paź 2011, 21:15
No i jeszcze te odwiedziny na cmentarzach krótko po śmierci kogoś są najgorsze. Brrr.
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez skalamax 16 paź 2011, 21:47
coma napisał(a):to były najgorsze porządki w moim życiu :pirate:


Pamiętam, jak z przyjaciółką pojechałam 400 km, żeby posprzątać mieszkanie mojej Dobrej Wróżki, mojej Opoki, mojej Mekki, mego Schronienia - mojej najukochańszej Babci.
Każda rzecz wtedy ważyła sto kilo... Ale najcięższe ze wszystkiego było moje serce...
Coma, Czapla, Tulę Was mocno.
Razem z Wami czuję, ten ciężar, próbuję oddychać i.. mimo, że minęło już tyle lat, wciąż noszę kamień w sercu po Jej stracie..
Czas leczy rany?..
Sama nie wiem..
Chyba po prostu czas nas zmienia.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 16 paź 2011, 21:51
skalamax, jejku współczuję:(. Ej no nie lubie takich historii bo też przychodza podobne wspomnienia:(, a niedługo 1 listopada :roll:. Jak chcesz to mogę Cię pocieszyc na PW
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez skalamax 16 paź 2011, 21:55
NewYork, dzięki :)
Ale wiem, że Ona z całą pewnością wkurza się na mnie okropnie, że wciąż po Niej lamentuję..
Kiedy się z nami żegnała, powiedziała: Żadnej żałoby, żadnych czarnych kiecek!
Macie mnie dobrze wspominać i dobrze się bawić na stypie, przy gitarach i ognisku.
I tak było.
Noszę kamień w sercu, ale to nie jest zimny kamień. Jest ciepły, obły i jakiś taki "oswojony".
I sama przez to wszystko jestem chyba trochę "starsza".
Ściskam Was.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do