Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 12 paź 2011, 22:15
Postanowiłam pokonywać siebie i koniec z truciem,przypalaniem itp.Wyuczę się innych metod odreagowywania.
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 paź 2011, 22:18
Toshi, biedactwo...
Laima, świetnie :great:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 12 paź 2011, 22:22
Dzień był do doopy. Idę spać.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 12 paź 2011, 22:23
To nie będzie łatwe.Październik i listopad to pod tym względem najgorsze moje miesiące.W dodatku te wspomnienia mnie tak ściągają.
Podzielę to sobie na etapy.Na razie koniec do Świąt B.N.
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 paź 2011, 22:23
Sabaidee, dlaczego?Stało się coś?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 12 paź 2011, 22:25
Dzisiaj byłam pierwszy dzień na Oddziale, P. Doktor przyjęła mnie od ręki, bardzo fajnie spędziłam ten dzień :105:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 paź 2011, 22:27
coma, bardzo się cieszę,że miałaś udany dzień!!! ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 12 paź 2011, 22:27
coma, świetnie.Bardzo się cieszę.
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 12 paź 2011, 23:48
Ślicznotka, szkoda że Cie jutro nie będzie, poczęstowałabym Cię żelkami :mrgreen: :bezradny:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 13 paź 2011, 08:23
Jak narazie nic sie niedzieje.
Nosi mnie,gdzieś bym poszła...
Kogoś poznała...
Do kogoś odezwała...
Smutno mi i tak sobie siedze...
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

przez Czapla 13 paź 2011, 11:29
Kolejny dzień smutku i zrezygnowania. Czuję się przybita i pokonana. Ataki lęku wróciły dwa lata temu, mimo terapii niewiele pomogło, mimo doraźnych leków nie jest lepiej, psychiatra mnie olała, interniści też, nie mam siły zapisać się na kolejną wizytę u psychologa, bo po co? Tylko wydam pieniądze i będe musiała wyjść z domu.
Dzisiaj rano ledwo zwlokłam się z łóżka, w łazience spędziłam dziesięć minut na dywaniku pod wanną, żeby sie obudzić i chciało mi się ryczeć, że znowu muszę się myć, myć włosy, suszyć, malować się a w pracy być kimś innym, uśmiechać się i grać..
Tylko odliczałam czas powrotu do domu. Tutaj jestem przybita, smutna, obolała i zrezygnowana, ale czuję się sobą. Nie muszę przed nikim grać. Tutaj jestem prawdziwa. Sama i samotna. Rodzina niewiele wie i raczej nie pyta co mi jest. Wolą chyba nie wiedzieć, bo przecież oni mają problemy, a ja nie.
Tak naprawdę to nie wiem czy mi na czymś zależy. Ostatnio każdego dnia czekam na śmierć. Nie mam siły ani ochoty już żyć, walczyć z tym wszystkim, z przeciwnościami losu, z ludźmi.. Nie mam absolutnie myśli samobójczych, więc to nie jest żaden apel o wsparcie i odżegnywanie mnie od tego. Nic sobie sama nie zrobię, ale jak pojawia się atak lęku to powoli zaczynam odczuwać radość, że zaraz to się skończy, że wszystko się skończy i wreszcie odejdę.. Po co komu taki odpad? Po co ja mam tak dalej egzystować skoro nie mam ani ochoty, ani sensu, ani siły..
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 13 paź 2011, 12:43
spędzam go dekadencko :105:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 13 paź 2011, 14:26
Czapla, spotykamy się w Warszawie dość regularnie. Może kiedyś na takie spotkanie się wybierzesz?
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aria 13 paź 2011, 16:53
A ja dzisiaj zakończyłam jazdy i muszę się wybrać na egzamin.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 13 gości

Przeskocz do