Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kicikici 03 paź 2011, 06:23
ogromna klutnia z ojcem i mezem...wyglada ze koniec z koncem...


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 03 paź 2011, 07:02
kicikici,
Oj to bardzo nniedobrze, ja pamiętam kłotnie z własnym ojcem, już nie zyje i to były hardcory, ale wspomnienia pozostały, także wiem jak sie czujesz.Ja mam dużą awersje do kłotni wolę ustapic niż się kłoćić, nienawidze tego i to budzi we mnie złe wspomnienia.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez Czapla 03 paź 2011, 11:11
Ja wniosę trochę optymizmu żeby nie zaczernić całkowicie wątku ;)
Dzień zaczął się pozytywnie, bez lęków, nawet bez myślenia o nich. Wyszykowałam malucha do przedszkola, starszą do szkoły, załatwiłam szybko pocztę a w administracji udało mi się wywalczyć miejsce parkingowe (chwilowo bezpłatnie) pod samym domem :yeah: Nastrój od razu mi się poprawił..
Do pracy wychodzę o 12.00, pogoda piękna..
Mogę tylko mieć nadzieję, że ten nastrój utrzyma się do końca dnia
czego i Wam życzę
chociaż widzę, że u niektórych z Was kiepsko... :hide:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 03 paź 2011, 11:51
I już po humorze.
Poszłam do lekarza,miałam na 9:10, czekałam połtorej godz. poczym okazało się ,że przyszła moja kolej...no to ja wio do
gabinetu. Za mną jakaś stara dewota...
Mówie ze mam na 9:10 a te babsko ,że ona też-lekarka oczywiscie wybrała starą rurę...ze względu na wiek.
Mówie do tej lekarki,że poco umawiają 2 osoby na tę samą godzine skoro i tak mają duuże opóźnienie
Powiedziała ,że jestem zdenerwowana i że mam sobie ochłonąć
Wychodząc powiedziałam,że tu ludzie czekają po 2h na wizyte trwającą 10min a pani uskutecznia rozmowy telefoniczne,gada o pierdołach....Kazała mi wyjść i poczekać na korytarzu i sie tak nierzucać.

Pojeb.... NFZ.A idź człowieku prywatnie zapłać 80zł za wizyte to jestes co do minuty przyjęty. Debilistyczny kraj!
Wrrr jaka jestem zła.
Na koniec sie okazało ,że mam jutro przyjść na badania i w środe wszechmocna P.doktorowa stwierdzi czy pojde do szpitala, bo utrzymuje mi sie wysokie ciśnienie, z bólem potylicy i drętwieniami twarzy. :roll:
Więc jak do tej pory...jestem rozdarta....kto mnie przytuli :(
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 paź 2011, 11:57
małaMI25, ja Cię przytulę <tulas>
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 03 paź 2011, 12:00
oo dziękuje... brakuje mi kogoś do przytulenia,wypłakania się. :-|
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

przez Noopii 03 paź 2011, 12:01
Ja też Cię <tulam>małaMi25
Noopii
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 03 paź 2011, 12:03
Noopii, o jak was kofam za to... :*
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 paź 2011, 12:03
małaMI25, widzisz? są osoby,które Cię przytulą ;)zatem nie smutaj ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 03 paź 2011, 12:09
no to daje jakiegoś plusa na dzisiejszy dzień
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 03 paź 2011, 18:41
Hej, bardzo długo tu nie pisałam, bo szczerze mówiąc w pewnym momencie wydawało mi się, że ciągle rozmawiając o mojej nerwicy tylko się gorzej w to wszystko wkręcam. Rzuciłam łóżko w którym spędzałam większość czasu i pojechałam na tydzień nad morze. Miałam jednego (3 dnia pobytu) tylko kryzys, który odpuścił po południu. I generalnie ten wyjazd to było coś super. Przebywałam na dworze więcej czasu niż przez poprzednie 2 miesiące, gdy wróciłam czułam się o niebo lepiej. Mogłam więcej wychodzić i rzadziej miałam napady lękowe. Niestety potem znów troche zasiedziałam sie w domu i część problemów wróciła, ale przynajmniej jedno zostało - zdobyłam większą pewność, że mi faktycznie nic nie jest fizycznie, że to wszystko mam tylko w głowie... bo przecież wystarczył wyjazd i wszystko przeszło :)
Jutro mam pierwsze zajęcia na uczelni po wakacjach. Boję się. W piątek w ramach "rozgrzewki" pojechałam do dziekanatu. Jadę z przesiadką, wsiadając do pierwszego autobusu nogi miałam jak z waty, drżałam... ale stopniowo było lepiej i gdy dojechałam na uczelnie było już ok. Pozałatwiałam wszystkie sprawy, spotkałam się z koleżanką i wróciłam do domu i cały ten czas czułam się dobrze ! Miałam siłę i energię jak dawniej, to dodało mi troche odwagi. Mimo to siedzę dziś jak na szpilkach i denerwuje sie jutrem. Troche sie boje, że będzie mi ciężko wysiedzieć na wykładach. Ostatnio zrobiło mi się słabo jak siedziałam u fryzjerki... jak mi może być słabo jak siedzę? Nie ogarniam tego kompletnie. W każdym razie musiałam tu napisać bo już nie mam z kim o tym gadać. Chciałabym mieć większe wsparcie u mamy, bo ona już jest widzę tym zmęczona, martwi się, i czasem po prostu się na mnie denerwuje... to mnie bardzo dołuje, ale musze ją zrozumieć.
Spory ten post mi wyszedł, ciekawe czy ktoś to przeczyta... nawet jeśli nie to chociaż się wygadałam.

Boję się być znów na uczelni. Wstydzę się, że mam taki problem i nikt z moich znajomych go nie zrozumie... boje się, że zemdleję czy coś przy wszystkich, to by był taki wstyd... Wszystkimi siłami powtarzam sobie, że nie ma prawa nic mi sie stać bo to tylko jest w mojej głowie. Przecież gdyby było inaczej to nie polepszyłoby mi się po wyjeździe, prawda? Och, dobrze, kończę już !

Pozdrawiam was !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 03 paź 2011, 19:59
małaMI25, też Cię tulam na poprawe humoru

Primavera, wyjazd nad morze pomaga:), a gdzie byłaś? No i walczysz z choroba to plus duzy
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 03 paź 2011, 20:08
NewYork napisał(a):Primavera, wyjazd nad morze pomaga:), a gdzie byłaś? No i walczysz z choroba to plus duzy


A byłam w Trójmieście, pozwiedzałam troche, a troche posiedziałam na plaży w Jelitkowie :)
Musze walczyć bo chce by było jak dawniej. Gdy na drugim roku miałam równy zapieprz, ciagle coś, ciągle nauka, zarywane noce, jechałam na kawie, ciągle w biegu... i miałam na to siłe, tak bardzo mi tego brakuje, bycia na pełnych obrotach. Nie chcę już tego uczucia, że jestem na wszystko za słaba, że zaraz mi się zakręci w głowie, że mam takie miękkie nogi... Musze się rozruszać znów !!

Kupiłam sobie Valerin Max na kryzysowe sytuacje, ale jeszcze nie brałam i troche sie boje czy mnie to nie zmuli jakoś strasznie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 03 paź 2011, 20:25
Primavera, a byłaś w Gdyni? Gdynia jest cudna
NewYork
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do