Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 wrz 2011, 16:15
coma, to jest po prostu straszne :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 27 wrz 2011, 16:24
coma, Karolinka. niestety nie masz na to wpływu. bądz przy mamie, to na pewno DUŻO dla niej znaczy.

swoje odchorujesz, to pewne..
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 wrz 2011, 16:27
coma, musisz to przetrwać. wiem, jak to jest, masz wrażenie, że świat się zatrzymał, że nic poza Twoją udręką nie istnieje.... to trzeba przetrzymać. jest to straszne, ale da się. naprawdę. ściskam Cię mocno.

-- 27 wrz 2011, 16:28 --

Ślicznotka napisał(a):Korba, to tylko jeden dzień, następne będą lepsze :great:


Kochanie, jest chujnia. Ale pomagam sobie taką jedną rzeczą, o której rozmawiałyśmy w sobotę.
Cieszę się, bo widzę, że Ty jesteś w lepszym nastroju :*
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 27 wrz 2011, 16:54
/cenzura/, nienawidze gdy to się zaczyna... a na oddziale i tak mi wmawiają że to przez szkołę...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 27 wrz 2011, 17:51
Nie radzę sobie.Dziś bałam się iść na spacer bo bałam się ,że ktoś mnie napadnie.Myśli uciekają w tamtą stronę.
Zamykam się w świat psiaków choć mam lęki ,że komuś z sąsiadów znów będą przeszkadzać i będzie awantura.
Myślę,że nikt mnie nie chcę,że przeszkadzam,irytuję,jestem niechciana,nie mile widziana.
Głupia dziewczynka 11-sto letnia.
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez fiolka34 27 wrz 2011, 17:54
łep mnie nawala dalszy ciąg od wczoraj jeszcze głupia baba w sklepie mnie wkQrwila :evil:

-- 27 wrz 2011, 17:54 --

Laima <przytul>
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 wrz 2011, 17:58
Laima, Kasiu wszystko dzieje się za sprawą Twojej psychiki.To,że czujesz się jak mała dziewczynka,że jesteś niechciana i irytujesz również.To nieprawda.Są ludzie,którym na Tobie zależy.Są tutaj,na wyciągnięcie Twojej ręki.Nikomu tutaj nie przeszkadzasz.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez Czapla 27 wrz 2011, 18:21
Laima, a czemu Twoje psiaki miałyby komuś przeszkadzać? Tak ich masz dużo czy takich durnych sąsiadów? Nie słuchaj ich.. Ja mam starego trochę niedołężnego psa, którego kocham nad życie a już niejednokrotnie słyszałam, że powinnam go uśpić i sprawić sobie szczeniaczka... Tak już ze dwa lata go "usypiają" albo "życzą śmierci". Mnie mój pies niezwykle uspokaja i uczy pokory. Myślę, że jesteś niezykle wrażliwą osobą jeśli kochasz psy :105:

Mój dzień chyba dobry. Egzaminowałam dzisiaj kilka osób a serce mi waliło jakbym to ja przystępowała do tego egzaminu. Zanim wszedł pierwszy słuchacz zmierzyłam sobie puls :bezradny: (96), a normalnie mam około 65, więc to dla mnie dużo. Poza tym jestem tak koszmarnie przeziębiona, że ledwo mówię, a jak sie odezwę, to mam pijacji głos.. Do tego katar mnie rozwala, bo oddycham buzią, a co za tym idzie, oczywiście lęk, że się uduszę...
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 27 wrz 2011, 18:44
Przed chwilą zakończyło się spotkanie z właścicielką domu. Dostałam ataku paniki! Mój organizm działa sobie jak chce! :/
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Mój dzisiejszy dzień

przez bigsmith21 27 wrz 2011, 23:07
secretladykkk, boje sie ogólnie że będą dokuczali,podsmiewali się np ze mialem L4,ostatnion daje sobie wszystkim na głowe wejść a jak wybuchne to tylko sobie zaszkodze.....:/ dzisiejszy dzien dziwny,straszny ból głowy i mdłości:/ ale w miare:P
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 maja 2011, 22:23

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 28 wrz 2011, 08:59
mój dzień...przez pierwszych parę sekund po przebudzeniu nie pamiętałam wczorajszego dnia, było znośnie, niestety szybko mi się przypomniało

już miałam sprzedać mieszkanie, miałam klientkę, miałyśmy podpisać umowę, czekałam pół roku, miałam wszystko zmienić, wyjechać... jeden telefon wczoraj i znowu beznadzieja, klientka się wycofała (tzn błagała o obniżenie ceny) a ja już wszystko miałam zaplanowane...

długo nie mogłam zasnąć, nie wiem jak nagle w nocy znalazłam się pod drzwiami, parę metrów od łóżka...śniło mi się, że po pościeli chodzi taki ogromny pająk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 28 wrz 2011, 09:12
wszystko mnie boli od kaszlu (mięśnie brzucha, gardło), jestem niewyspana i obolała... świetnie się zaczął ten nowy dzień
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 28 wrz 2011, 15:20
Jest coraz gorzej :why: :why: :why:

W nocy mama miała zwidy, rano nie poznała mojego taty, i się go wystraszyła, była strasznie przerażona, pytała się czy już umarła.... Pozniej nawet doszła do siebie, nawet poznawała nas, ale prawie cały czas śpi, jest bardzo słaba.Tata namówił mamę na spowiedz, był ksiądz... Myśleliśmy, że mama dzisiaj już odejdzie, ale jest z nami.... Jeszcze jest...

Ja nie mam na to siły.


:why: :why: :why:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 28 wrz 2011, 15:43
coma, Karolinka, przynajmniej możesz się z nią pożegnać...
ja nie miałam takiej możliwości, czego bardzo żałuję
a też patrzyłam na to jak moja mama odchodzi...
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do