Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 wrz 2011, 23:54
Korba napisał(a):
Kasiu, sekretarka.....to inny temat, jest na 0,75 etatu, nie wyrabia.....i wiesz...odnoszę wrażenie, że mnie nie szanuje, zbytnio jej pozwalałam, folgowałam.


Moniś, ale to w końcu Ty jesteś szefem. Masz prawo wymagać.

Kasiunia wiem. Uwierz, że ciężko jest być młodszym szefem.
Jutro chcę z nią porozmawiać.
A co u Ciebie kochana?
Czytałam, że lepiej i tak bardzo się z tego cieszę!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez Kajuchaaaaa 22 wrz 2011, 09:10
Hej.
Moj pierwszy atak pojawil sie dokladnie 3 lata temu,rowniez we wrzesniu... To bylo cos strasznego... Natychmiast poszlam do lekarza ktory to przepisal mi Asentre.. Bralam ja jakies pol roku po czym odstawilam i zaczelam zyc "normalnie". W miedzy czasie mialam tam jakies male napady paniki,strachu,leku,ktore zaraz mi przechodzily.... To co przezylam wczoraj nie przezylam nigdy... W tej chwili wydaje mi sie,ze to byl tylko sen.... ale to bylo naprawde... nie moge uwierzyc,ze cos takiego mnie spotkalo... Przespalam cala noc,ale obudzilam sie bardzo zmeczona... jestem wycienczona z samego rana.. Nic mi sie dzisiaj nie chce... doslownie nic... zamknelabym sie gdzies i zapomniala o tym wszystkim co mnie spotyka... Jeszcze nawiaze do mojej rodziny i do partnera.. O partnerze to nawet nie chce mi sie pisac,bo wlasnie doszlam do wniosku,ze jest egoista... Nie obchodzi Go to co dzieje sie ze mna... Obchodzi Go tylko czubek wlasnego nosa... ;/ a rodzina!? Hmm... nikomu nie mowie,nie chce ich martwic... Zostalam sama ze soba... i to jest najgorsze... rozmowa z wlasnym soba... czuje sie jakbym byla na haju.. To jest straszne... Jak o tym pomysle,zaraz robi mi sie goraco i czuje,ze zemdleje... i nikt mi nie pomoze... czasami mam wrazenie,ze to ostatnie dni w moim zyciu... chociaz Kocham zycie... Kocham je calego serca i chce zyc jak najdluzej ale kiedy mam leki.... nic mnie juz nie obchodzi... mam dosc walczenia z sama soba.. nie mam sily... zycze Wam wszystkim udanego dnia... zeby nie spotkalo Was to co spotkalo mnie wczoraj...
"Dusza [...] to nieobrobiony diament, który do oszlifowania potrzebuje uderzeń wymierzonych przez cierpienie. "
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 gru 2008, 09:17

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez skohinka 22 wrz 2011, 09:30
Kajuchaaaaa, Zachecam Cie z całego serca abyś udała sie do lekarza,on powinnien przepisac ci tabletki i zaproponowac terapie.Branie tabletek nie odizolowuje cie od normalnego zycia.
Codziennie pytam, czy kiedyś to się skończy
I nienawidzę słów: "Nic nas nie rozłączy"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 13:02
Lokalizacja
Kraina wiecznego cienia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 22 wrz 2011, 10:13
zjebany jak każdy :roll:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 22 wrz 2011, 10:18
coma napisał(a):zjebany jak każdy :roll:

coma trzymaj się ,jeszcze słońce Ci zaświeci.
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez skohinka 22 wrz 2011, 11:29
Co za dzien najpierw cala noc zarwana z powodu bolu lydki a teraz wizja smierci na zakrzepice;(
Codziennie pytam, czy kiedyś to się skończy
I nienawidzę słów: "Nic nas nie rozłączy"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 13:02
Lokalizacja
Kraina wiecznego cienia

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 22 wrz 2011, 15:46
Dariusz_wawa napisał(a):
coma napisał(a):zjebany jak każdy :roll:

coma trzymaj się ,jeszcze słońce Ci zaświeci.


Dariusz_wawa, może kiedyś, miejmy nadzieję... Dzięki.



Dzisiaj rozpakowałam mojej mamy pudło z rzeczami z pracy, poczułam się jakbym ją okradała, pozbawiała czegoś :?
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 wrz 2011, 16:00
Monika1974 napisał(a):Kasiunia wiem. Uwierz, że ciężko jest być młodszym szefem.
Jutro chcę z nią porozmawiać.
A co u Ciebie kochana?
Czytałam, że lepiej i tak bardzo się z tego cieszę!


wierzę, że nie jest łatwo. daj znać jak poszła rozmowa.
ja czuję od dwóch, trzech dni delikatną poprawę. zdyscyplinowałam się, przyjemnie i łatwo mi się rano wstaje, nie mam rano takich jazd, że nie mogę wyjść z domu. mniej też dopadają mnie silne kryzysy, udaje mi się coraz częściej spędzać wieczory bez dramatyzmu i mroku, uspokoiłam się trochę, mogę wreszcie znowu czytać i staram się zauważać drobiazgi i się nimi cieszyć. bardzo się boję, że to tylko takie złudzenie, że to zaraz zniknie. jednak nie ma wątpliwości - terapia dobrze mi robi.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 wrz 2011, 17:47
Korba,Kasiu... Nie przeprowadziłam rozmowy z nią, byłam zajęta. Myślę, że specjalnie nie doprowadziłam do konfrontacji. Uciekłam. Dziś miałam pracowity dzień.
Wczoraj mi brzydko odpowiedziała , bardzo pretensjonalnym tonem "Niech się tak pani nie unosi.
Przyglądam się temu wszystkiemu. Bo może być też tak ,że miała prawo tak zareagować....chociaż nie wydaje mi się, że to z mojej winy.
Miałam pretensje o to, że do jutra ma być oddany budżet, a ona to ma w d....
Przyzwyczaiłam ją do tego ,że robię też w większości coś za nią, a ona to powinna robić.
Dziś powiedziałam jej, że siedzimy do oporu i robimy budżet, a ona, że o 15-tej ma fryzjera!
wyobrażasz sobie?
Szkoda, że nie pamięta jak w dni, kiedy nie było dzieci wychodziła wcześniej, pozwalałam. Budżet robi się raz w roku, powinna zostać. Jest sekretarką.
Na pewno coś z tym zrobię.


Fajnie, że Twoje nastroje ulegają poprawie Kasia.
Wierzę, że utrwalisz to wszystko, że nie wróci mroczny czas.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 22 wrz 2011, 21:06
Monika1974, ja byłam i szefową i podwładnym uważam że najważniejsze to informować jasno i otwarcie o swoich oczekiwaniach jak również na bieżąco informować o zadowoleniu z pracy wykonanej przez pracownika. A jeżeli jest problem to powiedziec otwarcie co ci przeszkadza i co trzeba naprawić.
natomiast jeżeli ludzie otwarcie robią na złość czy unikają wykonania pracy, czy są antypatyczni to może znaczyć że po prostu ich ta praca nie interesuje i w gruncie rzeczy chodza bo chodzą ale sami czekają na to aż ktoś ich zwolni - sami tego nie zrobią bo im się nie chce. Spotkałam się też z takimi przypadkami.
Ale najważniejsze jest żeby zakres obowiązków był jasno określony i w ramach tego zakresu te osoby odpowiadały za swoją pracę.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 22 wrz 2011, 21:19
Odebralam maila z wynikami z badan hormonalnych i wstèpnà opinià lekarza.Wynika z nich,ze testosteronu moglby mi pozazdroscic niejeden facet-taki jest wysoki natomiast progesteron zatrwazajàco niski.Za tydzien wizyta u endokrynologa.lekarz napisal rowniez,iz jest przekonany w 90% ze objawy nerwicowe ,ktore miewam od jakiegos czasu ,sà wlasnie spowodowane zaburzeniami hormonalnymi.Jeszcze tego by brakowalo,zeby wyrosly mi wàsy a co gorsze-penis!! :pirate: :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 wrz 2011, 01:46
polakita, Mówię jasno, każdy ma swój zakres obowiązków, wie co ma robić. Problem mam ja.
Większość rzeczy robię za pracowników. Niektórzy się starają, niektórzy nie. Ciężko jest kogoś zwolnić za to, że nie stara się tak, jakbym ja tego oczekiwała.
Dziękuję za zainteresowanie i troskę.
:*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez wciacia 23 wrz 2011, 09:48
Hej Monia! Znam Ciebie i znam Polakitę. Myślę,że jej łatwiej mówić pewne rzeczy wprost bo jest po prostu inna. Ty jesteś z innego środowiska i masz więcej obiekcji-tak myślę. Ale z tą panią chyba jest coś nie tak,że odnosi się z wyższością. A może po prostu jest asertywna i uważa,że wystarczy to co robi. Różne mogą być przyczyny. Może trzeba delikatnie przypomnieć jej zakres jej obowiązków. Nawet napisać na kartce,żeby była świadoma. No nie wiem. Tak sobie tylko myślę. Pozdrawiam Cię ciepło.
wciacia
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 23 wrz 2011, 13:53
wciacia napisał(a):bo jest po prostu inna.

Co chcesz przez to powiedzieć?? :shock:
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do