Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 14:56
Monika1974, Monisia,no ,pewnie,połóż się,odpocznij.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sie 2011, 14:58
kasiątko, Chyba tak zrobię Kasiu, tylko dopiję kawę bo sobie zrobiłam i dopalę papierosa.
A Ty? Co będziesz teraz robiła?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez yoasia 30 sie 2011, 15:06
Witajcie,

pisałam tu kilka razy, ale chyba nie w tym wątku. Wierzę jednak, że mnie przyjmiecie;)

Moja historia z nerwicą nie jest krótka (prawie 3 lata) a mam 27, ale nie będę o tej całej historii pisać.
Nawrót w grudniu po prawie 2 latach niezłego stanu a potem testowanie leków. Sertralina powodowała u mnie mega płaczliwość, lęki i niechęć do wstania z łózka. Okazało się, że to lek i po miesiącu męczarni dostałam escilatopram pod postacią escitilu a potem Lexapro (ten sam składnik tylko oryginał), bo tamten dawał jakieś dziwne skutki uboczne. Od tej pory (kwiecień) jest różnie, ale przez ostatni tydzień znów wróciły lęki, ciągły niepokój do tego stopnia, że dzisiaj musiałam wyjść z pracy. Pracuje tam od kwietnia a w tym momencie boję się tam wracać. Lekarz wczoraj zalecił zwiększenie dawki do 20mg a ja mam wrażenie, że to co mi się dzieje to skutki tego leku, bo jest mega podobnie jak przy tej sertralinie. Mam wielkie wątpliwości czy zwiększać, bo wydaje mi się, że będzie gorzej choć z drugiej strony jeśli będzie gorzej to przynajmniej się dowiem, że to na pewno to, ale co z pracą. Jakieś zwolnienie na ten czas? Generalnie cholernie ciężko...

Pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
18 mar 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 15:19
Monika1974, zjadłam, choć znów mam lęk przed jedzeniem.Zrobie psiakom jeść i wyjdę na spacer.Dzien jak codzień,ale nawet mnie cieszy trochę rutyny.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sie 2011, 15:25
kasiątko, Kasiu, nie bój się tego jedzenia.
NIe miałam nigdy takich problemow, na pewno tego nie rozumiem, ale cieszę się, że zjadłaś.
Ucałuj pieseczki bliźniaczki od cioci Moniki :D
Spacer dobrze Ci zrobi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sie 2011, 16:33
Ja też się cieszę, Kasiu, że zjadłaś. :smile:

Hej Monia. :smile: No ja już po wizycie, i wiecie co? Przeżyłam. :mrgreen: Zaplombowałam ząbek, i nawet prawie nie bolało mimo iż borowałam bez znieczulenia, jak zwykle zresztą ;) , ucieszyłam się, że zobaczyłam moją ukochaną dentystkę :mrgreen: , następna wizyta w kolejny czwartek, będę wyjmować opatrunki z zębów, już się chyba dosyć namineralizowały. ;) . Tylko cena dzisiejszego borowania mi humor przyćmiła. Ale ogólnie cieszę się niesamowicie, że już po wszystkim. Odetchnęłam z ulgą.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 30 sie 2011, 16:41
U mnie chyba za dużo się dzieje, aby pisać w tym wątku. Chyba założę jakiś nowy. Tu tylko napiszę, że jestem w bardzo dobrej formie i fizycznej i psychicznej pomijając odparzenia między pośladkami. Dzisiaj leżę bykiem i jestem z Wami.
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 16:50
_asia_, ajj,a ja zjadłam sałatke z pomidora i ogórka kiszonego :oops:
Ciesze się,że żyjesz :mrgreen: i jesteś z nami.


Sabaidee, mam propozycje.Załóż swój osobisty dziennik z podróży na forum.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez pm_77 30 sie 2011, 17:01
Witaj yoasia, bądź dobrej myśli.

Mój dzień dzisiaj: w drodze do pracy :cry: gdy myślałem o niepowodzeniach (fatalna jazda na kursie prawka, zgubione i odnalezione faktury), dużo pomagały wspomnienia ze zlotu, dziękuję :uklon:

A w pracy nadspodziewanie dobrze, udało mi się wynegocjować 2zł na ubezpieczeniu dla uczniów, oby tylko się nie wycofali. I kupiłem karnisz :great:
Offline
Posty
248
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:51

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 17:04
pm_77, :D potrafisz się cieszyć,pięknie :105:
Ja Ci tu dam analizować i pewnie zarzucać sobie Bóg wie co :nono:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez anona 30 sie 2011, 17:37
Po traumie jaką przeżyłam z lekiem trittico w końcu czuję, że żyję uff co za ulga, dzień cały przesiedziałam w domu, ale jutro postanawiam to zmienić :) Boże muszę ochłonąć mam taką traumę, że szok.
;)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 15:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 30 sie 2011, 19:46
kurcze dziś dokładnie mija rok czasu od kiedy nawróciła mi sie nerwica i od kiedy pierwszy raz poznałem co to jest derealizacja .. :( 365 dni a wszystko zaczeło się od głupiego przeziebienia i przemeczenia. takie zycie.
widze tylko jeden plus tego stanu: z wielką, wielką chęcią zaczałem chodzić do pracy .. i chyba nawet nie skłamałbym gdybym powiedział, że wiekszosć czasu spedzam w pracy niż poza nia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 30 sie 2011, 19:46
Delikatnie mówiąć ZAPIERNICZ,ZAPIERNICZi jeszcze raz ZAPIERNICZ w pracy :D Oczywiście jak zawsze pod sam koniec pracy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez czarna roza 30 sie 2011, 20:33
Byłam u psychiatry wręczył mi skierowanie do szpitala psychiatrycznego w Krakowie na terapię długo terminowa tzn 24 tygodnie, i jutro będę wszystko dokładnie wiedzieć bo już mi pozałatwiał. Masakra jakaś
czarna roza
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do