Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez another_memory 30 sie 2011, 11:49
A u mnie nienajgorzej. Lęk mnie troche nieprzyjemnie w brzuchu łaskocze ale staram sie go zignorować. Dzis mam dobry dzien wiec nie pozwole aby go zaklocic. Postanowilam zapisac sie na nauke jazdy samochodem :) i jestem mocno zdeterminowana. Tylko teraz mam do Was kochani kilka pytan: kto z Was jest kierowca? Jak radzicie sobie za kolkiem? Czy nerwica jest w stanie uniemozliwic jazde autem? I czy w ogole moge isc na prawko z takim schorzeniem? Czy sertralina nie uposledza zdolnosci do prowadzenia pojazdów mechanicznych? Tak bardzo chcialabym jezdzic..
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 sie 2011, 12:18
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez another_memory 30 sie 2011, 12:29
no tak, moglam sie domyslic, ze taki temat juz gdzies wczesniej sie pojawil.
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 12:53
/cenzura/ co za dzień
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Montexy 30 sie 2011, 13:08
Jesli chodzi o prowadzenie samochodów, to z początkiem mogą być jakieś problemy, mogą być dość uciążliwe ze względu na te stany w których boimy się ze spowodujemy wypadek itp, ja miałem tak przez 2 miesiące, dostawałem napadów leku, musiałem się zatrzymać, cale ciało drętwe, pocenie się, wir w głowie niesamowity, po jakimś czasie ustąpiło całkowicie, nie mam żadnych obaw, wmówiłem sobie ze zawsze mogę się zatrzymać i poodychać świeżym powietrzem.
A jesli chodzi o wczorajszy dzien, był tragiczny, jechałem autobusem, lekko omdlałem, cale cialo dretwe, lek przed ludzmi w sensie takim ze nie moge przy nich zemdlec i robilem wszystko co moglem, w sumie maly atak paniki. przezylem koszmar, mam dziewczyne, ona lubi wychodzic na spacery po miescie, wychodzimy, nie sa to czeste wypady ale niechce jej odmawiac jesli chce sie gdzies przejsc, ale zawsze jest ukryty lek przed tym ze zemdleje i co sie bedzie po tym działo, jednak gorzej jest z imprezami. prawie przez caly okres wakacji rozkwitalem, praktycznie zero objawow nerwicy, teraz niedawno mialem poprawke z polskiego i sie zaczelo, biore magnez, bardzo pomaga..
Pozdrawiam wszystkich nerwicowcow.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2011, 12:56

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sie 2011, 13:33
boję się iść do dentystki, a mam wizytę o 15tej. :roll: za długo już nie byłam i chyba się odzwyczaiłam. :roll: :zonk:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 13:41
_asia_, Witam Cie serdecznie

skąd ja to znam
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sie 2011, 13:47
Hej Kasiu :smile: No ja jak gdzieś często chodzę to jest lepiej, więc jak wyrzucałam amalgamaty co 2-3 tygodnie to się jakoś nie bałam tak bardzo, a teraz jak nie byłam kilka miesięcy to mam takiego stresa, że nie wiem... :zonk:
A co u Ciebie, jak się czujesz?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 13:54
_asia_, od wczoraj mam kryzys

A co u Ciebie?Dawno nie pisałaś,ale rozumiem,że siedzenie przy kompie Cię męczy,,ale skoro jesteś to napisz więcej,prosze.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sie 2011, 14:06
Kasiu, a coś konkretnego się stało? skąd ten kryzys?

u mnie różnie, ale ogólnie rzecz biorąc coś się ruszyło, właśnie wtedy, gdy... zaczęłam unikać forum, rzadziej tu zaglądać i mniej pisać. wtedy nagle zaczęło mi bardzo brakować ludzi w realu, samotność zaczęła bardziej doskwierać, zaczęłam również trochę inaczej pracować na terapii, bardziej zajmować się swoimi problemami, mniej tkwić w stanie beznadziejności, w miejscu, bardziej chcę, żeby naprawdę coś się zmieniło. to forum bardzo dużo mi dało, ale też wpadłam trochę w pułapkę odizolowania się od świata zewnętrznego, braku zainteresowania nim i rozpaczania nad swoim beznadziejnym losem oraz uzależnienia od wirutalnego świata. a to nie jest dobre, bo prowadzi do jeszcze większego osamotnienia. błędne koło. teraz staram się z tego wyjść, wrócić do świata. nie myślałam, że to takie trudne. :pirate:
czytam czasem co nowego u Was, bo o Was pamiętam, to forum budzi we mnie ogromny sentyment, tylu tu świetnych ludzi...
poza tym... kontaktuję się często telefonicznie z moim bratem przyrodnim, widziałam zdjęcia mojego ojca, po 26 latach się zmaterializował :lol: :pirate: , dalej leczę borelię, mniej siedzę przy kompie a więcej wychodzę na dwór (i bóle głowy oraz zmęczenie są wtedy mniejsze, promieniowanie elektromagnetyczne źle na mnie działa), zaczęłam znów jeździć do domu rodzinnego...
i takie tam... ;)
a, schudłam troszkę po pobycie u rodziny, co mnie i ucieszyło, i przestraszyło.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 14:16
_asia_, jak Ci dobrze robi nieobecność na forum to tak rób dalej.Też chyba będę musiała odsapnąć na troche.Tęsknie za Tobą,ale ciesze się,że Ci się układa.Zrób coś z tym nie jedzeniem.Tak dłużej być nie może Aniu :( .To zagraża już Twojemu życiu.Nie jesteś skazana na Ane,nikt nie jest.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sie 2011, 14:27
Kasiu, dziękuję, to bardzo miłe... :* Ja często myślę o Tobie, nie mogę zapomnieć o tych zdjęciach, które wrzuciłaś na forum, jesteś na nich taka smutna, bardzo szczuplutka... Martwię się o Ciebie. I żal mi za serce ściska. No właśnie - sama to napisałaś, nikt nie jest skazany na Anę. Tylko, żeby to było takie proste...
Zmykam do dentystki, dobrze chociaż, że mam blisko, jedna stacja metrem, to chociaż stres w drodze odpada. :pirate: Rany, ale się denerwujęęęęę!!!! :why:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 30 sie 2011, 14:31
_asia_, rozumiem,to duży stres,ale dasz rade i za troche będzie po problemie.Ściskam mocno.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sie 2011, 14:33
_asia_, Asiunia, cześć, miło, że jesteś, że się odezwałaś. Ja też zawsze przeżywam wcześniej wizytę u dentysty.
Napisz jak wrócisz jak się czujesz:*

A ja wróciłam wcześniej z pracy i tak się właśnie zastanawiam czy czasem sobie nie poleżeć z godzinkę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do