Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 12 sie 2011, 18:31
marcol13, he he ale wiesz mi to pomaga na lęki jak krzyczę albo coś ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 12 sie 2011, 20:29
męczący....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 12 sie 2011, 23:20
element napisał(a):ja to mam jedno i drugie wiec calkiem spoko xD

Tak a ciekawe z kim bys sie zamienił i kogo uważasz za meczennika a tak z ciekawości sie pytam?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 13 sie 2011, 00:11
Dzisiejszy dzień był bardzo męczący, mama była cały dzień w szpitalu w celu umieszczenia wkłucia centralnego, ma to ułatwić podawanie chemii itd, pielęgniarki już nie będą kłuły mojej mamy po 100 razy, martwiłam się ale wszystko poszło tak jak trzeba :smile:

Poza tym niestety jest coraz słabsza, wszystko ją męczy...

-- 13 sie 2011, 01:05 --

w tej chwili w częstochowie burza
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 13 sie 2011, 08:00
Spadł mi ręcznik w przedpokoju. Wczoraj w nocy. Zapomniałam. Wytarłam twarz i usta (lekko przygryzione). A tam chodzimy w butach(po korytarzu), a idąc przez podwórko, często bezdomne koty walają jakieś kostki, mięso - ktoś im tam rzuci. Czasem się w coś wdepnie. Boję się. Tak nie można się zarazić wścieklizną? ;-(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Mój dzisiejszy dzień

przez pm_77 13 sie 2011, 08:20
lady_butterfly nie, z tego co wiem to tak nie można

Już po śniadanku?
Offline
Posty
248
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:51

Mój dzisiejszy dzień

przez Loneliness 13 sie 2011, 09:21
Eh musze isc do sklepu bo w lodowce pustki,jesc mi sie chce cholernie ale isc juz nie tak bardzo
"...badz niczym bijace zrodlo,nie zas jak staw,w ktorym zawsze stoi ta sama woda"
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:56
Lokalizacja
Slask/2B

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 13 sie 2011, 11:50
lady_butterfly napisał(a):Wytarłam twarz i usta (lekko przygryzione). A tam chodzimy w butach(po korytarzu), a idąc przez podwórko, często bezdomne koty walają jakieś kostki, mięso - ktoś im tam rzuci. Czasem się w coś wdepnie. Tak nie można się zarazić wścieklizną? ;-(

wścieklizną nie, ale toksoplazmozą pewnie tak.

-- 13 sie 2011, 22:33 --

mam mrowienie w czubkach palców u stóp i lekko straciłam w nich czucie :? to niefajny objaw.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chory 14 sie 2011, 03:29
To nigdy nie minie, trzeba po prostu nie dopuścić do choć jednej 'natrętnej myśli' bo potem lawina i z 30 minut myślisz a to nic nie daję!
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 14 sie 2011, 10:23
polakita, toksoplazmoza tez nie. Nie strasz. Trzeba zachowac higiene a na swiecie i tak pe£no jest rzeczy,ktorymi duzo prosciej sie zarazic niz wscieklizna czy toksoplazm i to wcale nie od kotow a od ludzi :(


Jak to mozliwe ze wszyscy znajomi przed ktorymi skuecznie chowam sie od pol roku akurat sa nad morzem i zaraz wszyscy zaczna zjezdzac do pogorzelicy na urodziny mojego dziecka... Nie mam sie gdzie ukryc...przeraza mnie to :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 14 sie 2011, 10:25
od dotknięcia kota nikt jeszcze toksoplazmozy nie dostał, co wy pieprzycie... :roll:
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 14 sie 2011, 10:45
paradoksy, no mam tylko nadzieje ze to nie do mnie
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 14 sie 2011, 10:47
to do polakity, a nawet jeśli byłoby do Ciebie, to co wtedy..?
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 14 sie 2011, 10:57
od dotknięcia kota się nie można zarazić, ale od kontaktu z jego kupą tak
http://agiliscattus.pl/choroby.html
ale ja tu nie jestem od przekonywania nikogo ;) w każdym razie nie polecam kontaktu z kupą żadnej proweniencji, bo są w niej pasożyty i ich jajka, bakterie i inne świństwa.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do