Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 08 sie 2011, 22:53
zakończył się przyjemnie.
obejrzałam najnowszy odcinek True Blooda,
zrobiłam ostatnie czytanie życiorysu - jutro na grupie mój dzień, trzymajcie kciuki,
a teraz zrobiłam sobie drinka i oglądam Szkło Kontaktowe.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 08 sie 2011, 22:59
Ka_Po, opowiesz o tych emocjach.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez element 08 sie 2011, 23:03
Wstalem o 5 rano bylem po rodzicow autem w Warszawie na lotnisku.... wrocili z Norewgi razem z siostra mala podroz nawet ok bez leku... lek pojawil sie na lotnisku, wieksza od leku byla depersonalizacja/derealizacja , totalne odrealnienie jak witalem sie z rodzicami to tak jakbym nie ja tam byl albo jakbym widzial to z gory... jakby nie moje rece ich przytulaly, pozatym w miare ok wieczorem bylem na basenie i bilardzie tylko mialem trudnosci z zebraniem sie z basenu caly czas mialem wrazenie ze cos zgubilem pozatym takie otepienie jak zawsze;) ale jakos przetrwalem teraz jestem szczesliwy leze w lozeczku i ide zaraz spac w czwartek terapia;) nie moge sie doczekac!
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 08 sie 2011, 23:14
Mi jak sie wydaje ,ze jest lepiej , to za jakis czas okazuje sie, że jest gorzej niz wczesnej. Na temat innych rzeczy to juz szkoda gadać a do tego wszystkiego ciagle chce mi sie płakać albo raczej wyć i tak cały czas.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Riffo 08 sie 2011, 23:15
Strach przed jutrzejszym dniem w pracy... nie lubię tej pracy , nie lubię ludzi którzy mnie tam otaczają :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
07 maja 2011, 09:41
Lokalizacja
Mysłowice

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Margolka 09 sie 2011, 07:24
Obudził mnie o 5 kaszel. Wstałam, wypiłam kawę, dwie herbaty, zażyłam garść prochów, w tym antybiotyk i chyba polegnę w łóżku jeszcze na jakiś czas. Nie mam specjalnie nastroju, jestem smutna i podatna na płacz. Rozwalił mnie jeszcze wiersz mojej połowicy o jak przypuszczam moim braku wiary w jego uczucie. Ale jak wierzyć gdy człowiek już kiedyś się bardzo zawiódł a teraz żyje w związku na odległość. Wiara ma wiotkie ramiona a z czasem coraz bardziej zmęczona ...
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 09 sie 2011, 07:30
Sprzątamy, sprzątamy, sprzątamy....
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 09 sie 2011, 07:31
Sabaidee napisał(a):Sprzątamy, sprzątamy, sprzątamy....

Jacek a TY to się wściekłeś z tymi kurzykami :D
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 09 sie 2011, 07:38
Dariusz_wawa, nie tam, to element większej strategii; inwestycja, która może zaprocentować tym, że już do końca życia nie będę musiał sprzątać.
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Margolka 09 sie 2011, 07:40
Sabaidee, nie pisz tak oficjalnie, bo jeszcze dziewczyna przeczyta i się przestaraszy. Z planów nici będą ... :P
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 09 sie 2011, 07:45
Sabaidee napisał(a):Dariusz_wawa, nie tam, to element większej strategii; inwestycja, która może zaprocentować tym, że już do końca życia nie będę musiał sprzątać.

Grunt to dobrze zainwetować ,tak trzymaj :great:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 09 sie 2011, 08:57
Mahtab napisał(a):A może?A może wcale nie mija...



I co lepiej ci bo mi nie za bardzo. W niedzielę miałam randke z naprawdę fajnym facetem , ale było tak jak myslałam , czyli jak zawsze, nijak,na nastepna juz nie chciałam sie umowić W domu wieczorem to płakac mnie sie chciało i płakałam. Ta sytuacja mnie dobija. czuje ,ze sobie ne radze sam ze soba , wczęsnej tez miałam problemy ze sobą, ale umiałam to opanowac a teraz nie potrafię. To mnie boli i bedzie juz zawsze bolało, mam takie sytuacje w życiu, które wydarzyly sie dawno a ja je pamietam i czuje jakby były wczoraj , to jedna z takich sytuacji, czas tego nie zaleczy. Człowiek zna siebie na tyle ,ze wie jakie sytuacje go niszczą, to ze tesknie i mam pustkę w srodku niszczy mnie. Obawiam sie, ze za 20 lat to mnie tak samo będzie niszczyc.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez Michuj 09 sie 2011, 10:16
Ja sobie chyba w końcu uświadamiam, że ładowanie tony leków przy mojej sytłacji życiowej, to tak jakby ładować je w bezdomnego bez jednoczesnego upatrywania się w zmianę stopy życiowej.
Ale /cenzura/ z tym. Ważne, że się czuję dobrze :mrgreen:
Michuj
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 09 sie 2011, 10:23
Muszę auto przed urlopem oddać do lekarza :D Mam nadzieję że do piątku zrobi mu lekką kurację :D
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do