Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 lip 2007, 12:08
ja dzis postanawiam: nawet jak bedzie mnie dusic i sciskac w gardle i bede znow miala drgawki iu leki to NIE wezme zadnego procha! Ciekawe czy dam rade ;) DZIS JEST DZIEN BEZ PIGULKI :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Pstryk 28 lip 2007, 12:11
He he jestem za! Pigułom mówimy STOP!
Ale jeśli kogoś przyciśnie na maxa to bez przesady co - bez przypadków śmiertelnych tfu tfu
Lecę do sklepu kupić zapas Tic Tac-ów :lol:
Pstryk
Offline

przez małgonia35 28 lip 2007, 12:22
Moze źle sie wyraziłam. Antydepresanty zostają, tylko "uspokajaczom" mówimy stanowcze NIE !!!!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lip 2007, 15:16
bethi widzę że dobrze na towarzystwo reagujesz, ale raczej nikogo tam nie zmienisz więc dobrze robisz jeśli to towarzystwo całkiem opuszczasz

Posiedziałem sobie dzisiaj od rana na szkoleniu teoretycznym, pomęczyłem się ze stertą makulatury do czytania :P no i od poniedziałku praktycznie zaczynam (praktycznie, bo teoretycznie to niby jeszcze szkolenie).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2007, 15:50
Już wróciłem!!!!!!!!!!! :D :shock: :shock: :D
Dzięki Wszystkim za trzymanie kciuków i za wsparcie!!!!!!!!!!!!
Miałem siedzieć tydzień w szpitalu ale wypisałem się,ponieważ lekarz i tak powiedział że moja choroba nie wymaga bezwzględnego leczenia szpitalnego...zresztą nie wytrzymalbym w szpitalu do czwartku.
Lekarze są prawie pewni tego że mam astme oskrzelową albo typowy kaszel poinfekcyjny....lekarz powiedział mi że nic nie powinno mi się stać<nie udusze się swoją własną flegmą>....no ale wlaśnie boje się tego że się udusze bo 3 dni temu tak długo nie oddychalem i myślałem,że to koniec :cry: .
Ech mam nadzieje że wszystko z moim zdrowiem będzie ok,
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lip 2007, 15:59
Witamy spowrotem!
człowiek nerwica napisał(a):mam astme oskrzelową albo typowy kaszel poinfekcyjny

stawiam na to drugie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 lip 2007, 17:15
Jovita napisał(a):a byles u alergologa, robiles badania ? moze to astma?


widzisz pisalam ci ze to moze astma to mnie olałeś 8)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2007, 17:41
widzisz pisalam ci ze to moze astma to mnie olałeś

Nie olalem...brałęm pod uwage astme ale bałem się jeszcze bardziej innej choroby i myślałem,że ją mam<bałem się ,że mam krztusiec-ale na szczęście tej choroby nie mam>
Kurcze ale sie boje tej astmy.... :cry: :cry: ja nie chce być chory na astme :cry: :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 28 lip 2007, 22:58
Hello wszystkim :) Wrocilam znad morza. Bylo super. U mnie sprawy idą dobrze. Jestem zadowolona. Już myślę i koncentruję siętylko na moim nowym życiu. Nie jestem już stalym użytkownikiem forum jak kiedyś ;) ale czasem zajrzę. Pozdro dla wszystkich. A Ty Darek szybko wracaj do zdrówka:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2007, 23:06
U mnie sprawy idą dobrze. Jestem zadowolona. Już myślę i koncentruję siętylko na moim nowym życiu.

To wspaniala wiadomość ;)

A Ty Darek szybko wracaj do zdrówka:)

Postaram się wrócić jak najszybciej do zdrowia ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez małgonia35 29 lip 2007, 09:59
....śmiechu zdrowego jak źródlana woda.....Tego mi trzeba i na to czekam. Wierzę, ze w końcu tak będzie, tylko ta wiara daje mi siły na codzienną walkę z tą przekletą chorobą. Dzisiaj dołek totalny.......ale bedzie lepiej
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 lip 2007, 11:50
Z astmą można normalnie żyć, nawet uprawiać sport typu bieganie, pływanie, rower.
Jeżeli badania [spirometria, testy alergiczne] potwierdzą astmę, to nie oznacza to wyroku. Uwierz

Dżejem-dzięki,że to napisałaś ;) Dodałaś mi dużo siły ;)
A co do spirometrii to podobno wyszła świetnie....ale mimo tego lekarz nadal twierdzi że moge mieć astme<powiedział że w 90 procentach jej nie mam>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez xxxx 29 lip 2007, 11:56
xxxx napisał(a):
dżejem napisał(a):
xxxx napisał(a):Ja dziś shizuję, bo się martwię, że przez moje 30 sekundowe oglądanie seansu kaszpirowskiego, mogłem zostać zahipnotyzowany i opętany

Spokojnie, ja kiedyś [dawno, dawno temu, bo w zerówce ;) ]Kaszpirowskim próbowałam leczyć próchnicę w zębach. Nie zadziałało- próchnica została :mrgreen: Więc xxxx nie martw się- "wielki uzdrowiciel" na pewno nie zdołał Cię opętać.

Najpierw "wbiłem"sobie do głowy, że mnie zahipnotyzował, teraz, że opętał. Byłem w Kościele i nic mi się nie działo, czyli nic mi nie jest :?: Macie jakiś pomysł od czego mnie głowa boli :?: Pocieszcie mnie jakoś, proszę o cierpliwość dla hipo... :oops:
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

przez xxxx 29 lip 2007, 12:33
dżejem napisał(a):
xxxx napisał(a):Macie jakiś pomysł od czego mnie głowa boli

Może to kwestia różnicy ciśnienia: tego Twojego, czyli tętniczego i tego na zewnątrz, atmosferycznego. Mierzysz regularnie ciśnienie?
Może też być to kwestia przewężenia naczyń obwodowych głowy. Od razu mówię: to nie jest jakaś bardzo poważna choroba. Mnie bardzo rzadko boli głowa. Ale kiedyś zaczęłam zbyt często mieć migreny- po prostu nie do wytrzymania. Poszłam do neurologa, ten mnie przebadał. Stwierdził, że w mojej rodzinie jest dziedziczny problem z krążeniem krwi. Dostałam tabletki i po dwóch miesiącach ani śladu migreny. Migreny nie wróciły i nie musiałam brać żadnych prochów więcej :D
ALE OD RAZU MÓWIĘ: TAKIE RZECZY STWEIRDZA LEKARZ, WIĘC OD RAZU NIE MATRW SIĘ NA ZAPAS, ŻE MASZ TO SAMO!!!
Albo możes być meteropatą, czyli jesteś wrażliwy na zmiany pogody.
Albo też jest to objaw nerwicy.

SĄ TO JEDYNIE MOJE PRZYPUSZCZENIA, WIĘC JESZCZE RAZ MÓWIĘ:
NIE MARTW SIĘ NA ZAPAS
;) :mrgreen:

Ciśnienie mierzę co jakiś czas, zwykle L 110/85 P 120/80 Puls 88-92
U neurologa i okulisty byłem kiedyś, nawet ciśnienie śródczaszkowe miałem mierzone - ok.
Tomograf też ok.. Teraz już mi się znudziło odwiedzanie lekarzy :P Jak ktoś ma "guza mózgu" to polecam, żeby sobie zrobił Tomograf. U mnie po otrzymaniu wyniku rzekomy guz mózgu zniknął :lol:
Ja jestem taką osobą, która jak coś przeczyta to wyszukuje sobie objawów, np. przeczytałem, że przy opętaniu jest ból głowy :roll:
A co dostałaś na te migreny?
Można stwierdzić jakoś nerwicę (np. badania laboratoryjne) bez konsultacji z psychiatrą?
Ale.. co tam, życie jest piękne. Jestem już zmęczony tym zamartwianiem się :D
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do