Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tygryska 27 lip 2007, 10:27
małgonia35 trzymam kciuki.

Jak juz zrobicie ten szpagat to koniecznie pokażcie jakąś dokumentację zdjęciową :mrgreen:

vampirek wyruszam jutro, wracam w czwartek, więc to tylko 6 dni i prosze nie smutkować ;)
Po powrocie oczywiście będę intensywnie szukać roboty ale trochę sie martwię bo w ogłoszeniach bryndza, ja nie mam pomysłu na siebie :( i na dokładke boję się zbyt dalekich dojazdów.No ale dzis mam lepsze nastawienie i postanowiłam się nie zadręczać i nie dołować na zapas.W końcu coś musi się dla mnie znaleźć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Zorki 27 lip 2007, 11:09
bethi napisał(a):Zorki, co byś Ty bez bab zrobił :D

Miałbym mniejszą łysinę.

Ostatni dzień tygodnia lenia. Miałem co prawda pewną ważną, acz niekoniecznie pilną rzecz do zrobienia, ale odłożę ją sobie na potem. Po prawdzie to jestem już zmęczony, gorzej kontaktuję i cieszę się, że jutro weekend.

Małgonia, trzymam kciuki. Wpadniesz do nas jutro na spotkanie forumowiczów?

Gusia, a może po małej wódzie lepsza jesteś w dżudzie? ;)

Tygryska napisał(a):wyruszam jutro, wracam w czwartek

Bon voyage!
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez inez3 27 lip 2007, 11:14
a ja dzis wyjezdzam do "tesciowej"... niby sie nie boje, ale wewnetrznie zastanawiam sie czy wszystko bedzie dobrze, choc zawsze jest, z reszta tyle razy tam bylam... eh, a walic to, bedzie co ma byc!!! juz mam dosyc zastanawiania sie!!! wyłączam te czesc glowy!!! jakos...

poza tym dzis od 8 nie mialam neta w pracy, nawydzwanialam sie, ze łooo i dopiero jakies 10 min. temu wlaczyli i dziala...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 lip 2007, 12:22
a ja dzis wstalam wszamałam miske płatków owsianych i jajeczko- musi być siła na trening a teraz pilnuje ryżu :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Pstryk 27 lip 2007, 12:58
Trenowałam zawodowo siatkówkę więc i też potrafiłam szpagat zrobić! Nawet dwa rodzaje. Ale już nie potrafię. Za to nadal 500 brzuszków zrobię!:lol:

Tygryska napisał(a):W końcu coś musi się dla mnie znaleźć.

Baaa, Kochana, mamy teraz takie czasy, że możesz pozwolić sobie pogrymasić :D


Zorki napisał(a):Miałbym mniejszą łysinę.

...i zastój intelektualny :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez gusia 27 lip 2007, 14:20
Zorki napisał(a):Gusia, a może po małej wódzie lepsza jesteś w dżudzie?

Dżudo ,judo jak się udo ,też trenowałam ;) ale po wódzie nie próbowałam ,nawet po małej...
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez xxxx 27 lip 2007, 17:13
dżejem napisał(a):
xxxx napisał(a):Ja dziś shizuję, bo się martwię, że przez moje 30 sekundowe oglądanie seansu kaszpirowskiego, mogłem zostać zahipnotyzowany i opętany

Spokojnie, ja kiedyś [dawno, dawno temu, bo w zerówce ;) ]Kaszpirowskim próbowałam leczyć próchnicę w zębach. Nie zadziałało- próchnica została :mrgreen: Więc xxxx nie martw się- "wielki uzdrowiciel" na pewno nie zdołał Cię opętać.

Dzięki za wsparcie :)
Ale w mojej durnej hipochondrykowatej psychice pozostaje pytanie..czy napewno?
Ogólnie dziś boli mnie głowa i oko, i jestem jakiś taki śpiący <ziew>
Czasami mam coś takiego, że nie wiem gdzie jestem. To jest normalne, zmyślone czy hipochondrykowate?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

przez Pstryk 27 lip 2007, 18:43
Hm, zależy od nastawienia.
Normalne jest, gdy Twój organizm jest zmęczony. Wówczas domaga się w ten sposób odpoczynku i zadbania o niego :D
Zmyślone, hm, to chyba to samo co hipochondrykowate. Tu chyba nie muszę nic tłumaczyć.
Osobiście nie przejmowałabym się szczególnie, no chyba, że trwałoby to już któryś miesiąc ;)

Autko jeszcze nie pomalowane. Bo babka ze sklepu z farbami nie może poradzić sobie z kolorem mojej bryki! Mówię jej, że trochę perły musi dodać bo pod światło się świeci, ale ona tego nie widzi. Zrobiła z piaskiem, potem z metalikiem i kolor się różnił :? Nie wiem, chyba zetnę się na łyso a odrosty na czarno zafarbuję. Bo jak ktoś widzi blondynę z lokami to od razu myśli, że można jej kit pocisnąc :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lip 2007, 19:26
Ja sobie dzisiaj pojechałem do Wrocka po ubiór służbowy, przy okazji spiekłem się na wrocławskim słoneczku, wygrzałem w busie (50 stopni :twisted: ) i spojrzałem na naszą polską kulturę a raczej jej brak - młody facet w drodze powrotnej wepchnął się do autobusu jako jeden z pierwszych mówiąc przy okazji żeby "się ludzie nie pchali bo to nie lata 80.", posadził tyłek na fotelu - przede mną kobieta stała (obok niego), z tyłu kobieta stała, a ten sobie włączył mp3, otworzył teczkę i przeglądał jakieś papierki - potem weszła starsza siwiutka babcia - stała - dalej nie ruszył d*** z fotela... już pod koniec miałem szczerą ochotę go przez okno wywalić z tego busa :twisted: pie****ny urzędasek :twisted: :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Zorki 28 lip 2007, 00:21
No i koniec tygodnia.

Muszę przyznać, że jak na tydzień lenia, to był on męczący :] Ale to zmęczenie fizyczne, na które wystarczy micha żarcia i 8 godzin snu. Umysł mam wypoczęty, sprawny i gotów do walki ;)

I ledwo zaczyna się weekend, a ja znów mam "głód ludzi". Dość dziwne dla mnie uczucie: Cały tydzień żyję swoimi codziennymi zajęciami i dalszymi planami życiowymi. Za to ledwo wrócę w piątek do domu przestawia mi się taki pstrykacz w głowie i zaczynam myśleć co by tu gdzie i z kim w weekend zrobić. A jako że nie zawsze mam z kim, to mnie to ssie. Dobrze, że na ten weekend mam plany, ale jak ich nie mam to zaczyna mi odbijać. Facet, hobby sobie znajdź, a nie chrzań :]
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Pstryk 28 lip 2007, 09:41
Niestety, takich buców, o których piszesz Piotrek jest masa wokół nas. I jak świat ma być lepszy, skoro nie można ich wyplenić :evil:

Eh, Dżejem, ja się z kolei bez auta z domu nie ruszam. Nie wiem, tłumaczę sobie to lękami ale coś mi w środku podpowiada, że to raczej lenistwo i wygodnictwo. Podobno lepiej źle jechać niż dobrze iść :twisted:

Ciekawe Zorki, bo też tak mam. Raz do czasu dopada mnie melancholia. Wspominam wtedy stara, dobre czasy, kiedy nie było minuty żebym nie miała obok siebie jakiegoś ludka (czasem mimo woli) a teraz :evil: ehhhh.... Tak źle i tak niedobrze :twisted:

Chociaż jednak wolę samotność. Odwiedziłam wczoraj znajomą: skóra i kości, oczy wyłupiaste, ale kwadracik :cry: I nie było o czym rozmawiać. Inna koleżanka (34 lata, 2 dzieci) zadzwoniła, żeby zapytać co jutro robię bo urządza dziką imprezę - ćpanie - picie - orgia, z okazji powrotu z Wiednia jej byłego - ale dupa! Przypomniałam jej tylko, że ma męża, dzieci i kochanka :cry: A w drodze powrotnej wstąpiłam do swojskiego baru. Dałam się namówić mojemu na mini i proszę - co za peszek :x W barze siedział największy zboczeniec na wsi i masa kolegów (łącznie z właścicielem baru) ale to ja musiałam szturchnąć kolesia i w rezultacie wyjść bo inni mieli tylko niezły ubaw :(

Co za życie.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 28 lip 2007, 11:20
Bethi, trochę mi głupio Tobie radzić, bo to Ty mnie wysłuchiwałaś :]

Ale widzę, że Ty się miotasz. A że wyglądasz na babę z jajami wierzę, że potrafisz kontrolować swoje życie. Ty weź coś zmień, bo to zaczyna wyglądać niefajnie i Ty się w jakieś załamanie wpędzisz.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Pstryk 28 lip 2007, 11:31
Eh Zorki, te Twoje przenikliwe oczęta wszystko wypatrzą :D
Spoooko, wiem co muszę zmienić - otoczenie :lol:
Cmok!
Pstryk
Offline

przez małgonia35 28 lip 2007, 12:01
no to sie nasłuchałam dzisiaj od moich przyjaciół :( i mają rację że żyję jakby troche "na skróty" JAk źle to "weź pigułke" a tak sie na dłuzszą metę nie da. Obiecuje, że sie bardziej postaram
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do