Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 30 lip 2011, 15:06
Pewnie masz rację halenore ale czy z drugiej strony warto być samemu i już na zawsze zamknąć sie w tym domu? :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 30 lip 2011, 15:11
Primavera, no to wychodż z domu póki jeszcze masz z kim....nie dziw sie facetowi, oni generalnie są egoistycznymi sybarytami ... :( twój wybór
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 30 lip 2011, 15:12
Primavera napisał(a):Pewnie masz rację halenore ale czy z drugiej strony warto być samemu i już na zawsze zamknąć sie w tym domu? :why:


Nie. Ciężko być samą. Ja jestem sama, więc coś nie coś wiem o samotności. Ale tak wybrałam. Niemniej ile wart jest człowiek, który porzuca partnera, co to go niby "kochał". I to w takiej właśnie chwili...
Wiem, że serce boli. Niczego nie podpowiadam. Ale brak faceta nie oznacza, że masz zamknąć się w domu i nie istnieć.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 30 lip 2011, 15:15
halenore, przeciez ludzie kochaja i przestają kochac...
moze on juz jej nie kocha i dlatego bardziej go męczy jej stan...i ma mniej cierpliwości...
wiem ze to przykre co piszę...ale...taki mam dzis nastrój...prawdziwie bolesny :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 30 lip 2011, 15:23
dune też mam morowy nastrój, więc łączę się w z Tobą w bólu...

Ok. Można przestać kochać. Ale przestać "kochać" w momencie, gdy ta druga osoba, z którą spędziło się ileś czasu, porzebuje mnie, to jest zwykły egoizm i tchórzostwo. To była miłość? Łatwo jest "kochać", jak wszystko dobrze się układa. A gdy coś się psuje, kop w dupę...
Przecież Primavera czy Ka_Po nie wybrały sobie choroby...Ich zachowania nie są podszyte cynizmem czy perfidią. Mają chu.owy moment w życiu i dlatego należy wymienić je na inny model??? Sorry, ale coś takiego rusza we mnie najgłębsze pokłady złości :evil:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 30 lip 2011, 16:01
halenore, a w czym jest lepsze wymienianie 50letniej żony na 25letnią ?
A dlaczego twierdzisz ze to miała byc prawdziwa milość...widac nie byla skoro choroba ja zlamala,,,a ilez tych prawdziwych milości wokoł...ilu widzisz ojców z dumą spacerujących z dzieckiem z porazeniem mózgowym...? Faceci sa inni - zrozum to...99% to obrzydliwi egoisci, jest dobzre póki jest dobzre, jest źle...zwijam sie...mam jedno zycie, dlaczego mam cierpiec... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez Michuj 30 lip 2011, 16:07
halenore, a w czym jest lepsze wymienianie 50letniej żony na 25letnią ?

Od czego by tu zacząć? heheh
Michuj
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 lip 2011, 16:23
Głowa mnie rozbolała:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 30 lip 2011, 16:46
dziwny to dzień... kiedy jest dobrze... a w sercu taka mała radość walczy z wielkim strachem...
dziwne to uczucie kiedy nie wiesz czy bardziej masz się cieszyć czy raczej bać...
dziwnie jest kiedy to czego pragniesz a zarazem boisz się tego jest na wyciągnięcie ręki... a ty nie wiesz czy po to sięgnąć czy uciekać...
dziwny to dzień... jakby nie mój... jakby we śnie...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 30 lip 2011, 17:18
Hej !

Trochę mnie nie było.. a to przez to, ze miałem jakieś 8 miesięcy spokoju .. aż tu nagle się .. DUSZĘ !
Wczoraj troche popływałem, wrociłem do domu, nie mogłem nabrac powietrza dalej niż do połowy i miałem wrazenie, że to postępuje. Migiem na pogotowie, badania i ani to alergiczne ani wysilkowe. Pozostały 2 możliwosci albo mam jakiegos guza mózgu i to poraża układ oddechowy albo to nerwica wrócila. Chociaz ostatnio stałem się większym hipochondrykiem. :roll:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 30 lip 2011, 18:00
A też tak macie że odczuwacie lęk nawet w najmniej stresujących sytuacjach?
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lip 2011, 18:31
Toshi napisał(a):
Korba napisał(a):Kasiu, fatalnie. Depresja mi się pogłębia, nie widzę sensu wstawania z łóżka, zresztą na nic nie mam siły. Zażywam clona, żeby wyjść do sklepu, bo mnie to przerasta. Chcę umrzeć.
Trzymaj się, Kasiu. Ściskam.


Korba martwiłam się o Ciebie. Wiesz, że mocno Ci kibicuję, trzymam kciuki każdego dnia.
Dasz radę wierzę w Ciebie bardzo mocno. Trzeba przetrwać do środy i potem będzie już łatwiej.
Może to pogłębienie depresji jest spowodowane obawą przed oddziałem?
Byłaś wczoraj na terapii?
Pozdrawiam Kasia


Dziękuję Kasiu. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Trochę niekomunikatywna byłam.
Być może to wszystko to strach przed oddziałem.
Byłam na terapii, ostatniej, nie wzbudziła we mnie żadnych emocji.
Boję się!!!!!
Buźka :*
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez Toshi 30 lip 2011, 18:45
Korba napisał(a):
Toshi napisał(a):
Korba napisał(a):

Dziękuję Kasiu. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Trochę niekomunikatywna byłam.
Być może to wszystko to strach przed oddziałem.
Byłam na terapii, ostatniej, nie wzbudziła we mnie żadnych emocji.
Boję się!!!!!
Buźka :*


Kasia cieszę się, że jesteś na forum, choć strasznie tu niemiło ostatnio... ale przynajmniej jesteś zaangażowana. Jak będziesz na oddziale odpoczniesz trochę od tego wszystkiego i skupisz się tylko na sobie. Zajmiesz się soba tak jak należy i wszystko będzie dobrze.
Ja radzę sobie coraz lepiej ale wciąż miewam "ataki" nieraz takie ze zaczynam gadać do siebie żeby się uspokoić ale daję rade. Ty też dasz. Ja już 2 lata prowadzę walkę z sama sobą ale chyba powoli wychodzę na prostą.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 gru 2010, 19:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lip 2011, 19:11
Toshi, miło mi to czytać, że wychodzisz na prostą. Może kiedyś do Ciebie dołączę? :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do