Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 30 lip 2011, 01:57
Unhappy as usually...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Margolka 30 lip 2011, 07:58
Wstałam, wypiłam kawę. Ten tydzień przeleciał jak burza. Z gości okazało się więcej pożytku niż zamieszania. Ich wizyta zmusiła mnie do aktywności. Jestem cały dzień na nogach i prawie nie czuję zmęczenia. raczej satysfakcję, bo pomimo warunków ludzie są uśmiechnięci, zadowoleni, chwalą moją kuchnię, ze smaczna, czuję się potrzebna. No i te zabawy z sześciolatką, fajnie sobie przypomnieć jak własne dzieciaki były w tym wieku, więc buduje z nią zamki z piasku, bawię się klockami i usiłuję sobie łamać język na angielskim, którego uczyłam się dwadzieścia lat temu, jakos udaje nam się dogadać :P :mrgreen:
Tak, ze wstałam i jak na razie czuję się szczęśliwa :D
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 30 lip 2011, 09:54
Margolka, super, Gosiu! Tak trzymać. :D
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 30 lip 2011, 11:51
Ka_Po,
To gratulacje jeśli się narąbałaś.
Choć mnie to troche dziwi,bo mi po jednym piwie włącza się lęk i to koniec zabawy...
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 30 lip 2011, 11:54
Margolka, jestes kolejnym dowodem na to ze jak sie cz£owiek zmusi to wychodzi mu to na dobre...ale jak sie zmusic dobrowolnie...tak czy smiak podrzuce ci mojego 6latka zebys mog£a kontynuowac ten stan ;)

a moj dzien...bez sensu pisac o nim rano...
no a kto ci kaze...
niby nikt...
to po cos tu przylazla z rana i przynudzasz...
sama nie wiem,fakt,bez sensu...
to spadaj...
to spadam...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasollo 30 lip 2011, 12:18
marcol13,
Ale jak to po piwie włącza Ci się lęk? W większości przypadków alkohol tłumi lęk. A jak wygląda sprawa po dwóch-trzech piwach?
Nauczyłem się umierać w sobie, nauczyłem się ukrywać cały strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
27 lip 2011, 23:09
Lokalizacja
Wrocław

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 30 lip 2011, 12:18
Mój facet powiedział, że ma dość tego, że siedzę w domu, że wiecznie gadam o swoim złym samopoczuciu. Powiedział, że jak się między nami nie zmieni do konca wakacji to się rozstajemy. Niedługo nie bede miała juz ani zdrowia, ani faceta, zostane sama...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasollo 30 lip 2011, 12:24
Primavera napisał(a):Mój facet powiedział, że ma dość tego, że siedzę w domu, że wiecznie gadam o swoim złym samopoczuciu. Powiedział, że jak się między nami nie zmieni do konca wakacji to się rozstajemy. Niedługo nie bede miała juz ani zdrowia, ani faceta, zostane sama...


Niestety to przeżył chyba każdy z nas... Mój związek się tak rozpadł 3 miesiące temu, wytrzymała ze mną 3 lata, więc i tak nieźle. Ciężko im zrozumieć co nam jest, jak można siedzieć w domu... Ja zawsze próbowałem urozmaicać to "domowe życie" a raz na jakiś czas się zbierałem w sobie i zabierałem swoją na jakąś wycieczkę, oczywiście w rozsądnych godzinach bo późnym wieczorem gdzieś wyjść to jeszcze gorzej. Nie wiem czy jest na to jakiś złoty środek, mi się nie udało chyba nigdy (nawet podczas farmakoterapii) zwalczyć bariery przed wyjściem z domu późnym wieczorem. Udało się to kilka razy kiedy byłem już przyparty do muru ale potem oczywiście musiałem swoje odchorować w postaci ogromnego stresu i bólu głowy... taki "kac lękowy" chyba.
Nauczyłem się umierać w sobie, nauczyłem się ukrywać cały strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
27 lip 2011, 23:09
Lokalizacja
Wrocław

Mój dzisiejszy dzień

przez ewaalicja 30 lip 2011, 14:32
Kupiłam sobie korektor na blizny za 100 zł. Zastanawiam sie czy byl wart ceny
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 maja 2011, 15:09

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 30 lip 2011, 14:42
lukasollo,
Niedam rady wypić więcej niż jedno.
Ostatnio po browarku dostałem ataku paniki jak mi serce zaczeło walić jak młot.
Właściwie to więcej nie chce pić bo biore anafranil.A Leki versus Alkohol to nie najlepsza opcja
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasollo 30 lip 2011, 14:49
marcol13,
A nie wiem, ja piłem przy Paxtinie i nic się nie działo szczególnego. A może to serce Ci wali nie dlatego, że masz atak po alkoholu tylko te leki tak reagują.
Nauczyłem się umierać w sobie, nauczyłem się ukrywać cały strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
27 lip 2011, 23:09
Lokalizacja
Wrocław

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 30 lip 2011, 14:51
ewaalicja napisał(a):Kupiłam sobie korektor na blizny za 100 zł. Zastanawiam sie czy byl wart ceny


To zależy, co kupiłaś.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 30 lip 2011, 14:51
Ka_Po napisał(a):Przynajmniej masz czas na "ogarnięcie się " - łaskawca :evil:
mój mąz mnie zostawił bez "ostrzeżeń" :evil:


Z tym, że ja nie wiem czy dam radę się ogarnąć. Nie umiem już myśleć innymi kategoriami niż np., że dziś muszę iść na imprezę. Mój facet mówi, że to nienormalne, ale ja tak czuje. I coraz częściej myślę, że to wcale nie tylko nerwica, przestaję w to wierzyć, wydaje mi się, że na coś muszę być chora, ale na co?

marcol13 napisał(a):Niedam rady wypić więcej niż jedno.
Ostatnio po browarku dostałem ataku paniki jak mi serce zaczeło walić jak młot.


A ja właśnie po alkoholu się rozluźniam, i jest mi lepiej, tylko to jeszcze mnie trzyma na tych imprezach, że naprawdę jest mi lepiej jak się napiję i daję radę.


Jestem w takim dołku psychicznym, że nie wiem jak to będzie. Ale ja nie jestem w stanie przemóc się, wczoraj jak zrobiło mi się słabo na mieście,a on proponował "a może pójdziemy tam, a może siam" to ja chciałam tylko już do domu, nie byłam w stanie pomyśleć "ah to tylko nerwy, nic mi nie bedzie i zaraz przejdzie". A on tego wymaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 30 lip 2011, 14:53
Primavera czy naprawdę warto być z kimś, kto porzuca w najgorszym momencie, w wielkiej potrzebie???
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do