Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez monietta 09 gru 2006, 08:09
witam z samego ranka!mój dzisiejszy dzien zapowiada sie ciekawie,ale samopoczucie moje jest poprostu straszne(od wczoraj wieczór)caly zestaw zaburzen osobowosci naraz, a mam dzis do wykonania wazną misje-kupic se plaszczyk(a jak!:)boje sie jak skurczybyk aleee ide na calosc-jak padne gdzies po drodze do bedzie Wasza wina bo namawiacie mnie do wychodzenia z domu :twisted:
Ach,no i prawie bym zapomniala....przedwczoraj bylam na USG bo okresu nie dostalam...i jak tu nie wierzyc w zlosliwosc losu...wczoraj budze sie a tu ciocia jest! :roll: grrr!
wiem,że jest tu taki wątek,że podczas okresu objawy nerwicy sie nasilają,hmm może i tak jest :roll: ok zbieram tyłek i ide sie szykować...uh, ale sie rozpisalam...pozdrawiam Was robaczki kochane i mam nadzieje,ze Wasz dzien rozpocznie się dzis najlepiej jak tylko może!naskrobe cos popoludniu...ciao! :lol:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Lusi 09 gru 2006, 11:38
Witajcie kochani!!!
Czy widział ktos dzisiaj wschód słońca? Ale było pięknie. Różowe chmurki, różowe niebo i wogóle wszystko było różowe.
A teraz po kolei:

Karina, też jestem z Ciebie dumna. Mówiłam Ci, że dasz radę. Słuchaj pani psycholog. Rób to co Ci każe. Jeśli jest dobrym specjalistą to wyjdziesz z tego szybciutko.

Monietta, mam nadzieję, że kupisz sobie zaje..sty płaszczyk i że poprawi Ci to chumorek. A jeśli gdzieś padniesz to możesz zwalić wszystko na mnie. Bo ja nie pozwolę żebyście zaszyli się w domach. Będę Was kijem tłuc jak będzie trzeba.

Kubus1818 witaj w naszym gronie. Dlaczebo piszemy głównie o dobrych rzeczach? Chyba dla tego, że wiemy, że nie wolno nam myśleć negatywnie ( w każdym razie ja wiem). Nerwica żywi się naszymi złymi myślami. Ale jeśli ktoś ma doła to pisze o tym. Od tego jest to forum. Więc pisz o czym chcesz, o dobrych chwilach i o złych.

Osz ale się rozpisałam. Ja dzisiaj jadę po stolik. Piękniutki okrąglutki stoliczek. Nie mogę się doczekać. I nie boję się jechać. Nie boję się wejść do sklepu. Nie boję się tłumu. Nie boję się pogadać ze sprzedawcą. Nie boję się śmiać między ludźmi. Wy też nie będziecie się bali.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 09 gru 2006, 14:21
Lusi napisał(a):Bo ja nie pozwolę żebyście zaszyli się w domach. Będę Was kijem tłuc jak będzie trzeba.

mnie by sie chyba przydało hehe. Właśnie mam dziś wyjśc z koleżanka do knajpy i już zaczynam wątpić, czy to dobry pomysł. Nie boję się wyjścia z domu, boję się że pójdę i będzie źle, smutno, nudno i że stracę nastepna kumpelkę przez mojego doła. Ale PÓJDĘ. Muszę. mam nadzieję że mi oszczędzi kłopotliwych pytań w stylu: czemu nie pracujesz. Ale ja jestem durna. czego ja się boję? Zdziczałam normalnie. Myślę pozytywnie, myślę pozytywnie..............wyjdę i będzie ok!!!

Lusi napisał(a):Nerwica żywi się naszymi złymi myślami

To u mnie z głodu nie umrze i chyba nawet dobrze sie miewa. Hehe

Przy okazji gratuluję kolejnego zakupu. jak malutki to tym razem nie będzie problemu z wnoszeniem. Pozdrawiam wszystkich.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 10 gru 2006, 00:31
Od kilku dni jest niezbyt ciekawie.Byłam na takim kursie o przeciwdziałaniu narkotykom, nasłuchałam sie , naogladałam historii przedstawiajacych upodlonych ludzi,umierajacych..nie moge złapac dystansu do takich rzeczy.Poza tym w czasie spotkania dopadały mne zawroty głowy, fale goraca i ogólnie czułam si epo prostu "genialnie", mam tego dosyc, po prostu dosyc... :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez karina2215 10 gru 2006, 15:09
wczoraj na kolokwium pojechał ze mną mój mąż(małego sprzedalismy rano babci)wszystko było ok nienakrecałam sie i dałam rade choc z fatalnym skutkiem bo poprawic musze ,ale to to pikus :D najwazniejsze ze byłam na kolokwium :smile:
kupilismy wczoraj prezenty dla dzieciaków(dla naszego smoka,i brata dzieciaków)
dzis z rana tez usielismy jechac na uczelnie zeby załatwic te poprawke,i tez dałam rade,potem zakupy i tez wszystko było ok,jak czułam ze cos nietak zaraz zmieniałam moje mysli na inny tor.
jestem dzielna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
choc samopoczucie dzis kiepskie,ale to pewnie wina pogody ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

przez monietta 10 gru 2006, 17:09
dzien do dupska....zwalczanie agorafobii idzie coraz lepiej,chodze juz praktycznie wszedzie ale z kimś!sama nigdzie bo trace kontrole.....napiszcie cos milego....wracam do gry w The Smis :P
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez maiev 10 gru 2006, 20:03
Hej Wam!!
Dzień jest leniwy, smutny, pochmurny. bez sukcesów i na szczęście bez porażek. Wczorajszy wieczór okazał się inny niż to było zaplanowane. Z wyjścia do knajpy nic nie wyszło i ...poszłam do znajomego i wychlaliśmy trochę piwka i gadaliśmy głupoty. A tak się nastawiłąm na to spotkanie z kumpelką. Ale nic. Zgadałyśmy się na inny dzień. Pozdrawiam. Ziewam jak smok. :)
tez bym sobie w Sims-y pograła, ale nie mam miejsca na dysku. :(
nie martw się monietta - ja też na razie sama nie wychodzę, tylko z mężem, ale idzie coraz lepiej. tobie też bedzie łatwiej z czasem :)
karina2215 - bardzo jesteś dzielna. tak trzymaj. Jak to przeczytałam to i mi lepiej. :P
Papa [/img]
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez monietta 10 gru 2006, 22:44
maiev no wlasnie,to troche meczace juz sie staje....kazdemu truje dupsko aby gdzies ze mna jechal..hmmm..ale damy rade mam nadzieje....moj dzien tez dzis leniwy i smutny a nam nerwikom to nie sprzyja...lece spać(ale te simsy wciągają;)DOBRANOC:*

[ Dodano: Pon Gru 11, 2006 8:39 am ]
dziś 1 dzień terapi-trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!! :roll:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez maiev 11 gru 2006, 10:39
monietta ja trzymam :)
Cholerka jak się zaczął ten dzień. Niech go gęś kopnie - jak umie :).
Od samego rana niemiłe niespodzianki.
Włamali nam się na samochodu - zamek do wymiany i niewiadomo co jeszcze, policja, załatwianie itp. Kurde, do takiego starego lumpa. mam nadzieję że da się nim jeździć. Wściekła jestem. Aż się boję dalszego ciągu tego dnia. Pozdrawiam.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Lusi 11 gru 2006, 10:55
Osz maiev ale pech. Nikt nie lubi jak mu się do autka włamują.

Bardzo się cieszę, że wyłazicie z domu. Bo naprawdę warto. Jeszcze troszkę a będziecie sami śmigać.
Tak sobie wczoraj myślałam, że powinien być jakiś "ratunkowy telefon dla nerwicowców". Wychodzisz gdzieś i jak dopada cię atak paniki to dzwonisz. A jakaś bratnia dusza uspokaja cię ciepłym głosem. Fajnie by było.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kukubara 11 gru 2006, 11:28
O Lusi ja wciaz o tym marze..taka linia..oczywiscie wolna,zebym sie nogla dodzwonic ;) a tak powaznie to gdy lapie mnie atak..to rozmowa bardzo mi pomaga jakakolwiek..o czymkolwiek.. :oops:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez maiev 11 gru 2006, 12:26
Lusi napisał(a):powinien być jakiś "ratunkowy telefon dla nerwicowców".

Właśnie tak - że też w naszym pięknym kraju nikt o tym nie pomyslał. I tak bym nie zadzwoniła bo prawie nie uzywam telefonu. Nie znoszę rozmów tel. Chyba musze się przekonac do tego wynalazku. Zacznę trenować dzwoniąc na wszelkie infolinie. :)
Jakoś przeżyję ten samochód, wściekanie sie nic nie da. Pozdrawiam Was!!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Lusi 11 gru 2006, 12:35
maiev napisał(a): Nie znoszę rozmów tel.


Nie znosisz to jedynie jajek.

Ja też nie lubię dzwonić, nie lubię tez domofonów.
Ale czasem trzeba się przełamać.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kukubara 11 gru 2006, 14:30
Ja..zaczelam dzien od bolu brzuszka..[norma]..a potem od cudownej rozmowy z menem moim..skad sie wziely moje leki.. :roll: jak mi bylo cudownie powsciekac sie na moja matke..wyskarzyc sie...powiedziec prawde ze szczegolami ,ktore zawsze zatajalam w obawie o jej opinie :oops: sluchal..sluchal...poryczal sie prawie i spoznil do pracy..kocham go :!: a..jeszce mnie wyprzytulal i powiedzial,ze ma szczescie ,ze mnie spotkal...bo nikogo by tak nie pokochal jak mnie :lol: A teraz znow swieci slonce prosto w oczki...jest mi cieplo..i czuje sie dobrze...buziaki ;)
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do