Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 14 lip 2011, 12:48
Prawko najlepiej jest zrobić w Libanie - tam wystarczy dwóch świadków na okoliczność, że umie się jeździć.
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 lip 2011, 13:08
Ból oczodołów i głowy z samego rana, nie poszłam do pracy.
To skutki wczorajszych urodzin kuzyna.
Wczoraj upiłam się piwem. :hide:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 14 lip 2011, 13:18
linka, ja miałam pierwszą jazdę w małych miejscowościach, kolejne na mieście, a dopiero potem plac. :D i całe szczęście, bo jakbym zaczęła od placu to chyba bym zrezygnowała. :lol: bo właśnie najgorzej mi szedł plac. :mrgreen: :oops: :pirate:
dasz radę!

-- 14 lip 2011, 12:20 --

Moniko, no to ładnie. ;) A tak na serio to ja jak mogłam pić to właśnie najszybciej piwem się upijałam.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 lip 2011, 13:42
linka napisał(a):No dziś to sram ogniem ze strachu na 13 mam pierwszą jazdę...... :hide: to powinna być przyjemność chyba.....


to będzie przyjemność zobaczysz!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 lip 2011, 13:45
_asia_ napisał(a):Moniko, no to ładnie. ;) A tak na serio to ja jak mogłam pić to właśnie najszybciej piwem się upijałam.

No Asiu, mnie też szybko bierze upojenie.Dwa piwa i kosmos. Wczoraj wypiłam z 4? przez 8 godzin. Do tego zjadłam jedną kiełbaskę z grilla i kawałek tortu z bitą śmietaną.
Zaszalałam.
Ech...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 14 lip 2011, 13:50
Monika1974, nie miej wyrzutów sumienia, każdemu czasem może zdarzyć się zaszaleć. Jak się czujesz poza tym, tak psychicznie?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 14 lip 2011, 14:06
Korba napisał(a):Monika1974, nie miej wyrzutów sumienia, każdemu czasem może zdarzyć się zaszaleć.


dokładnie. :smile: ja gdybym tolerowała choć odrobinę alkoholu to pewnie bym też czasem zaszalała, a już na pewno oblałabym swoją obronę... ale nic z tego, odkąd mam aktywną borelię to nie toleruję nawet tyci alko. :evil:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 lip 2011, 14:24
Korba napisał(a):Monika1974, nie miej wyrzutów sumienia, każdemu czasem może zdarzyć się zaszaleć. Jak się czujesz poza tym, tak psychicznie?

Ech....psychicznie, to już wiesz jak.
Ciężko z tymi wyrzutami sumienia.
_asia_ napisał(a):
Korba napisał(a):Monika1974, nie miej wyrzutów sumienia, każdemu czasem może zdarzyć się zaszaleć.


dokładnie. :smile: ja gdybym tolerowała choć odrobinę alkoholu to pewnie bym też czasem zaszalała, a już na pewno oblałabym swoją obronę... ale nic z tego, odkąd mam aktywną borelię to nie toleruję nawet tyci alko. :evil:


Ja też nie toleruję dobrze alkoholu.
I chyba najlepszym rozwiązaniem Asiu będzie odstawienie go calkowicie.
A nie piję regularnie, czasem tylko na urodzinach pod postacią paru lampek wina czy dwóch drincków.
Nie uwazam,że przesadzam z piciem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 14 lip 2011, 14:26
Monika1974 napisał(a):Ból oczodołów i głowy z samego rana, nie poszłam do pracy.
To skutki wczorajszych urodzin kuzyna.
Wczoraj upiłam się piwem. :hide:


Ooo mam zupełnie to samo, tylko bez kuzyna ;)
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Peti159 14 lip 2011, 14:51
linka, ja zawsze denerwowałam się przed jazdą ale jak już siedziałam za kierownicą.. wszystko mijało. Mam prawko prawie 3 lata, i jazda samochodem dużo daje. Kiedy już nie wytrzymuje sama ze sobą, wsiadam za kierownicę i jadę za miasto, skupiam się na jeździe przez co nie myślę o innych rzeczach. Tylko moją wadą jest zbyt ciężka noga, lubię szybką jazdę, kiedy tak wszystko mi szybko umyka obok, wyobrażam sobie wtedy, że to moje złe myśli tak umykają i zostają w tyle.

Monika, mi dwa piwa też wystarczą. A na drugi dzień ból głowy i nudności. A czasem wyrzuty sumienia, choć nie upijam się nałogowo, to i tak czuję, jakbym tym piciem zagłuszała swój strach.

U mnie dzisiaj jest lepiej, choć wczorajszy dzień był straszny, obijałam się o ściany. Dzisiaj znowu czuję taką.. obojętność, jakbym nie odczuwała żadnych emocji. Ale wieczorem się pewnie obudzą, bo jutro grill u znajomej. Działka za miastem, mnóstwo znajomych.. jakoś nie wywołuje to we mnie zbytniej radości :/
"Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 lip 2011, 14:36

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 lip 2011, 14:55
dune, :D

-- 14 lip 2011, 14:57 --

Peti159, Najgorsze jest to,że wiem,ze będę się czuła źle na drugi dzień, jednak jak jest fajnie w towarzystwie....to ja nie myślę o takich rzeczach, na chwilę obecną wizja zlego samopoczucia jest przeze mnie spychana na dalszy tor.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 14 lip 2011, 16:28
Peti159, Masz to samo co ja, jazda poza miasto (szybka) jako uspokajacz ;)

A jak mój dzień? Leci...
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 14 lip 2011, 16:59
Pół dnia przespałam reszte przeleżałam...nie mam sił i przeraża mnie duszność na polu...musze wyjsc pod wieczor, ale boje sie ze zabraknie mi tlenu i się uduszę :(
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 14 lip 2011, 18:23
Drugi dzień przesiedziałam całkowicie w domu.. nawet bym sobie poszła do sklepu po coś słodkiego teraz, bo aż mam dość tego bycia w 4 ścianach, ale nawet mi sie nie chce umalować i ubrać. Jak następnym razem wyjdę to mnie chyba nadmiar tlenu zabije.

Chętnie bym nawet się upiła tym piwem, ale wcale nie mam z kim wyjść ... bleh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do