Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 13 lip 2011, 18:39
jestem zmęczona, ta duchota mnie wykańcza.
dzisiejszy dzień był męczący, męczący był obiad, na który wyciągnął mnie kolega. byłam zmuszona rozmawiać.
potem terapia. trudna rozmowa, wyszło na to, że wszystko co robię, robię to, bo muszę. całe moje życie to jedno wielkie MUSZĘ.
ja się nawet zmuszam do oglądania filmu, bo muszę odpocząć. w rezultacie nigdy nie odpoczywam, poza tym nie umiem wysiedzieć na filmie i mam do siebie o to pretensje. i o wszystko inne. przymus i poczucie winy, tak można podsumować moje samopoczucie i moje dni.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 13 lip 2011, 18:41
u mnie również duszko i cały czas świeci słońce... mam już dość uśmiechania i udawania że wszystko jest dobrze i że niby będzie jeszcze lepiej, nic mnie nie cieszy, robię wszystko mechanicznie jak jakaś maszyna.... ja tak nie chcę :(
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wrong 13 lip 2011, 19:30
Przestałam udawac.
Mówie wprost, że źle się czuję i dajcie mi wszyscy spokój.
I was born with the wrong sign
In the wrong house
With the wrong ascendancy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
08 lip 2011, 15:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 13 lip 2011, 19:52
Miro, nie wzięłam...

przetrwałam zakupy... mało ludzi było...
byłam w salonie Playa żeby mi pan coś tam powyłączał i poustawiał... dowcipasek z niego... nawet się pośmiałam... powinien robić w kabarecie a nie w playu...
kupiłam sobie płócienną sukienkę... sama nie wiem po co... pewnie i tak jej nigdy nie ubiorę...

Korba, hmmm nawet mnie naszła teraz myślówa po tym co napisałaś...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez BeOk 13 lip 2011, 20:02
Witajcie,

mama 27 lat i od prawie 4 lat walczę z "ukochaną nerwicą". Przyznam, iż nie wchodziłam na forum już jakieś 2 lata.... no ale w końcu wymiękłam i postanowiłam zajrzeć. Kiedyś przeczytałam, iż najlepszym sposobem aby powalczyć z chorobą jest nie wchodzenie na ten portal i czytanie tego wszystkiego. Jednak sami wiecie, że ciężko jest walczyć z samym sobą.

Moje 4 lata to przerwana walka z nerwicą lękową. Raz lepiej, nawet super, raz gorzej. Byłam twarda, walczyłam niczym lew aż tu nagle... i tak w kółko. W swoim życiu zrezygnowałam już ze spontanów (wszystko planuje- nienawidzę tego, chodź nie wyobrażam sobie inaczej), jazdy pociągami (w których na samą myśl umieram, nawet 50km, przyznam iż raz wysiadłam w połowie drogi), dłuższych samotnych podróży tramwajami i autobusami po mieście, chodzeniu w upalne dni po dworze.

Do czego dążę. Czy jest jeszcze ktoś z Was kto walczył, poddał się a później jakimś cudem wygrał???

Proszę dajcie mi chociaż krztę nadzei, bo już nie wiem komu się zwierzyć. Terapię skończyłam, niby więcej o nerwicy się już nie dowiem. Wiem, że nakrecam niekiedy sama siebie. Raz nawet uciekłam z pracy bo myślałam, że wybuchnę i głowa mi pęknie. Co robić???
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Mój dzisiejszy dzień

przez malibu 13 lip 2011, 21:12
Korba napisał(a):jestem zmęczona, ta duchota mnie wykańcza.
dzisiejszy dzień był męczący, męczący był obiad, na który wyciągnął mnie kolega. byłam zmuszona rozmawiać.
potem terapia. trudna rozmowa, wyszło na to, że wszystko co robię, robię to, bo muszę. całe moje życie to jedno wielkie MUSZĘ.
ja się nawet zmuszam do oglądania filmu, bo muszę odpocząć. w rezultacie nigdy nie odpoczywam, poza tym nie umiem wysiedzieć na filmie i mam do siebie o to pretensje. i o wszystko inne. przymus i poczucie winy, tak można podsumować moje samopoczucie i moje dni.

Korba, jest nas wiecej takich,ja tez :-|
mało tego ,moje całe życie to "robienie wszystkiego aby mnie lubiono/kochano" boszczzzzz,jakie to chore
Lady_B, az nie wiem co napisać ,oprócz tego ze ...aż mi się serducho uśmiecha jak czytam " nie wziełam benzo" :brawo:
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
09 maja 2011, 12:29

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 13 lip 2011, 21:16
mój dzisiejszy dzień...dziwny...wchodze w jakies dziwne, nieznane mi dotąd, stany... chyba musze przyspieszyc wizytę...czy to mozliwe zeby to ssri aż tak źle na mnie działało?
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 13 lip 2011, 22:18
Fuck, znowu przedawkowałam słońce, siedzę oblepiona pantenolem .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 13 lip 2011, 22:29
linka, przybij pione! ja też nasmarowana panthenolem, w dodatku mam zjarana twarz na pół xD wyglądam jak debil .
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 13 lip 2011, 22:38
BeOk, na forum jest mnóstwo wątków o nerwicy i wyzdrowieniu :szukam: ;)
nadzieja zawsze jest...

malibu, moje serducho się z tego powodu nie uśmiecha... prędzej czy później i tak po nie sięgnę... póki co 8 dzień bez benzyny...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 13 lip 2011, 22:45
ALEKS*OLO napisał(a):linka, przybij pione! ja też nasmarowana panthenolem, w dodatku mam zjarana twarz na pół xD wyglądam jak debil .

To witam w klubie ja sobie na paszczy "odbiłam" okulary przeciwsłoneczne..... takie stare a takie guuupie........ jakby nie wiedziały jak to się skończy ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 13 lip 2011, 22:50
Ka_Po, tez sie boję...nieustannie :( trzymaj sie!!!
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 13 lip 2011, 23:18
linka napisał(a):
ALEKS*OLO napisał(a):linka, przybij pione! ja też nasmarowana panthenolem, w dodatku mam zjarana twarz na pół xD wyglądam jak debil .

To witam w klubie ja sobie na paszczy "odbiłam" okulary przeciwsłoneczne..... takie stare a takie guuupie........ jakby nie wiedziały jak to się skończy ;)



Ojojoj dziewczynki nie ladnie! :nono: Gdzie KREMY Z WYSOKIM FILTREM ??? :mrgreen: Rak skory tylko czeka, zeby zaatakowac :twisted:
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 lip 2011, 23:49
marcja, :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości

Przeskocz do