Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 lip 2011, 15:27
ja też.... słyszałaś takie tąpnięcie? to kamień, który spadł mi z serca...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lip 2011, 15:28
Korba, :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 04 lip 2011, 15:40
wiola173 napisał(a):halenore, Jak zwykle w domu. Na zewnątrz rzadko bywam.


A ty masz problem z wychodzeniem z domu? Czy ze do ludzi zcy ze wogóle?
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 04 lip 2011, 15:50
Ja w nocy miałem jakieś takie straszne obniżenie nastroju, tak że od dziś "Tankuję Benzynę" xD... tak jak lekarz zalecił, no, może 2/3 tego co lekarz zalecił. Ogólnie nie jest źle, ale "Szału nima" :)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez cu.Kinia 04 lip 2011, 16:02
Dominika, myślę, że już nie masz się czego bać.
Pomyśl sobie - wstałaś o 3.30, byłaś zmęczona, jechałaś 8 godzin godzin samochodem. Nie zemdlałaś, miałaś tylko jeden atak. Co może teraz być bardziej męczącego dla Twojego organizmu? NIC :) Jeśli miałabyś zemdleć, to już by Ci się to przydarzyło. Teraz się rozkoszujesz wakacjami, spróbuj może nie wysyłać swojego chłopaka na takie rozglądanie się w terenie tylko pomalutku pójdźcie na spacer, zobaczcie co się dzieje, a przede wszystkim - Ty spróbuj.:) Wiem, że łatwo się mówi, ale ja dziś dojechałam sama daleko jak na moje teraźniejsze możliwości i nic mi się nie stało, więc Tobie tym bardziej powinno się udać.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 maja 2011, 14:17

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lip 2011, 16:04
dune, Mam problem, bo mam lęki. Poza tym tak naprawdę to nawet nie mam dokąd:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 04 lip 2011, 16:11
wiola173 napisał(a):dune, Mam problem, bo mam lęki. Poza tym tak naprawdę to nawet nie mam dokąd:(

no lęki...domyslam sie ze nie chodzi o zgubione klucze... ;)
pytałam o lęk przed wyjsciem wogóle czy wyjsciem do ludzi
bo ja wychodzic moge...byle sie z nikim nie spotykać :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez cu.Kinia 04 lip 2011, 16:13
Ale wiecie co, czytając Was jestem przerażona, ile nas łączy i że nie ja jedna mam takie myśli. Widzę, Dominika, że mamy identyczny problem, słowo w słowo pisałabym o tych bezpiecznych miejscach, jak Ty. Jeszcze powiedz, że wieczorami czujesz się bezpieczniej i masz dużo mniej ataków, to już w ogóle zgłupieję i uznam Cię za mentalną siostrę. :)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 maja 2011, 14:17

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 04 lip 2011, 16:18
dune, to tak jak ja,tylko las,a i do tego musiałam się przyzwyczaić i ciągle chodzę tą samą,znaną drogą
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 04 lip 2011, 16:23
kasiątko, nie mam aż tak....lasu sie troche boję...najbardziej psów :( dzikich ze mnie zaatakują :( i beda gryzły godzinami :( a ja bede cierpiec i cierpiec i cierpiec....
mogę wśród ludzi, pod warunkiem ze nie ma tłoku (komunikacja, koncert....) i ze nikt NIC ode mnie nie chce,znaczy zeby nikt nie dostrzegal mojej obecności...nawet wzrokiem sie slizgał, bo jak zatrzymuje wzrok...czuje sie zagrożona...czasem reguje ucieczka a czasem...agresją....eh :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 04 lip 2011, 16:27
dune, miałam na myśli "żeby nikogo nie spotkać"
urodziłam się w lesie (wychowałam,jak mam się bać jak to mój dom
jestem dzikuską z lasu :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 04 lip 2011, 16:28
a ja sie boję jak nie ograniam wzrokiem...za kazdym dzrewem w myslach sie cos czai... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 04 lip 2011, 16:33
dune, rozumiem
u mnie we wsi też sporo osób boi się lasu
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 lip 2011, 17:02
cu.Kinia, hehe bo tak jest,,,wieczorem jest duuuużo lepiej!! wieczorne powietrze..ogólnie chłod mi sprzyja, lepiej mi też jak się nie zatrzymuję jak mam atak, tylko spaceruję, idę przed siebię, jak stanę w miejscu to jest źle..a dziś..próbujemy na plażę ale bez musu, podjedziemy ile możemy, jak dam radę iść to dam, jak nie to trudno, może pójdziemy gdzieś indziej na spacer dziś..zdrzemnęłam się troche. zobaczymy jak tu będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do