Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez karina2215 07 gru 2006, 15:42
dzięki lusi za miłe słowa :smile:
troche mnie to buduje w sobie,ale kurcze niewiem dlaczego to wróciło,teraz kiedy przyzwyczaiłam sie do tego lęku,kiedy nauczyłam sie z nim zyc,do tej nieszczesnej niedzieli wszstko było ok,potrafiłam sama wyjsc z domu,dziecko w wózek i jechałam gdzie mnie nogi poniosły,a terz???masakra :cry: .
Mam nadzieje ,że mi pani psycholog dzis pomoze :smile:
pózniej zdam relacje z wizyty.
Buziaki dla wszystkich!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

przez kubus1818 07 gru 2006, 21:15
WITAM WSZYSTKICH

Przeglądając poniższe wypowiedzi zauważyłem że większość z was opisauje swój dobry dzień mój jednak był bardzo zły. W pierwszych dniach uczęszczania do liceum, oczywiście poznaje się nowe osoby, bardzo ciężko nawiązywało mi się z niektórymi kontakty jednak podkreślam że nie z wszystkimi. W październiku przedstawialiśmy z kolegą na lekcji ,, zajęć politologicznych" temat pt,, rola telewizjii w życiu człowieka" przed wystąpieniem bardzo się stresowałem, ale myślełem że reakcja ta występuje ponieważ nie czuje się luźno pośród nowych osób. Podczas mówienia zaczęły drżeć mi nogi a potem stopniowo całe ciało, mój głos także stał się niewyraźny. Uciekały mi wszystkie myśli widziałem tylko oczy kolegów i koleżanek wpatrzone w moje nogi UCZUCIE BYŁO POTWORNE. Po tym zdarzeniu zaczęło wszystko się układać. Aż do dzisiaj. Myślałem że wszystko jest w porżądku. Na lekcjii PO pani poprosiała mnie o powstanie i odczytanie zadania domowego ... i znów to samo!!! zaczęłem trząść się jak galareta, w końcu nie wytrzymałem i powiedziałem pani że musze usiąść. Pani zroznumiała mój problem i pozwolila mi spocząć. Nie mogłem się po tym otrząsnąć ,z tyłu każdy podszeptywał coś na mój temat. Niewiem dlaczego tak sie dzieje poniewaz w gimnazjum nie miałem takich problemów, zawsze lubiłem występowac przed klasą. Myślę że jest to nerwica ponieważ jest jeszcze wiele objawów które za tym przemawiają np : jestem czasem zamknięty w sobie, ciagle myśle o śmierci, jedno ukłucie czy ból przynosi jedną myśl: że to RAK. A w październiku robiłem badania krew i OB były w porządku. Więc niewiem jak to dalej bedzie. SORY że tak bardzo się rozpisałem i wybiegłem z tematu ale musiałem się wygadać POZDRAWIAM
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 gru 2006, 20:23
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Róża 07 gru 2006, 23:02
Ja padam ze zmęczenia.Cały dzień na wysokich obrotach.Dobrze,że jutro bedę miala szansę odpocząć. 8)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 08 gru 2006, 09:47
Czy tylko mój szef jest skończonym BURAKIEM? :evil: :evil: :evil:
snaefridur
Offline

przez gore 08 gru 2006, 12:34
ja właśnie miałam prawie atak, nadal jestem niespokojna. Wyszłam z psem i do sklepu. Moja głowa waży chyba milion kilogramów. Szłam zrobiło mi się niedobrze, obraz cały zamazany, myślałam że zaraz padnę albo dostanę jakiejś padaczki. Nigdy nie wiem w takich chwilach czy to lęk czy faktycznie coś się ze mną dzieje tzn. dzieje się ze mną coś cały czas 24h na ogół sobie z tym radzę ale czasem do tego natchodzi atak. Jestem załamana mam dość.DLACZEGO? O CO W TYM WSZTSTKIM CHODZI? Czasaem mam takie wrażenie jakbym się zepsuła i że już nic mi nie pomoże i że to nigdy nie minie.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 paź 2006, 13:52
Lokalizacja
stolica

Avatar użytkownika
przez maiev 08 gru 2006, 13:14
Ten dzień jakiś popieprzony dzisiaj. Usilnie staram się - zresztą od paru dni mieć dobry humor - i niespecjalni mi to wychodzi. Może dzisiaj bedie lepiej - jeszcze młoda godzina, nie warto chyba spisywać całego dnia na straty. Pozdrawiam!

Znam więcej szefów, którzy są burakami - na szczęście nie wszystkich osobiście. hehe. :D
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez monietta 08 gru 2006, 14:50
zwolokłam sie z łóżka o 12:/zawsze mi to ciezko idzie,ale dzis to juz szok.u mnie najgorsze sa zawsze poranki wtedy czuje ze chyba juz naprawde zwariowalam...potem sie jakos rozkrecam.zadzwonila dzis do mnie psycholog i zaprosila w koncu na terapie od poniedzialku na 10.15!gadalam juz z nia i jest super,rowna babka:)Wam tez czasem wydaje sie ze juz nigdy z tego nie wyjdziecie,albo jednego dnia macie dobry humor a nastepny to gigantyczny dół?jejku nie potrafie dojsc z sobą do ładu,ale sie staram... :roll:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez gusia 08 gru 2006, 17:58
monietta napisał(a):albo jednego dnia macie dobry humor a nastepny to gigantyczny dół?

Tak ,nastepny ,albo następnych wiele.... :?
Chcę aby to się wreszcie skończyło!!!!!!!!
Zaraz wychodzę,mimo strachu przed tym piepszonym lękiem,niech się dzieje co chce :!: i chocbym miała umrzec........będę szła przed siebie,bo zamiast walczyc ja się k***a cały czas pogrążam :cry: :cry: :cry:
Marudzę dziś w każdym topicu,wybaczcie,potrzebuję to z siebie wyrzucic...
Nie radze sobie ze sobą.....

Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez maiev 08 gru 2006, 18:21
widzę że więcej takich jak ja - męczących się ze złym nastrojem.
gusiu - wyrzucaj z siebie ile możesz- tez tak robię. co prawda potem mi głupio, ale ulga jest.
Tez tak mam, że czasem myślę że już jest dobrze, humorek cacy a na drugi dzień (a czasem i kolejne) taki dół, że ciężko się wygrzebać. trzymajcie się.

chyba naprawde cos z tą pogodą, bo ludzie chodza źli jak osy, albo przygnębieni - i ci zdrowi i ci chorzy.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 08 gru 2006, 18:42
czesc wszystkim:)

ja dzis mialam okropny dzien ale nie przez nerwice!!! profesor u ktorego mialam ważny egzamin zgubił moja prace i nie wpisał mnie do protokołu .... koszmar! a teraz chca mi dac bezpłatny warunek !! ta uczelnia mnie wykończy:(((
i jeszcze ta cholerna nerwica!! przez nia człowiek nie może się poświecic temu co naprawde lubi! ona działa na nas destrukcyjnie i wykańcza nas od wewnątrz !!
Powiedzcie mi skąd to się bierze???
A najokropniejsze jest to że nia ma na to lekarstwa...i sami musimy sobie pomoc :(((

pozdrawiam wszystkich gorąco :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez karina2215 08 gru 2006, 19:04
u mnie niebyło dzis tak zle :smile:
mąz miał mały wypadek wiec ja musiałam isc do niego do firmy po wypłate,wziełam synka i poprosiłam mojego tate zeby ze mna sie pszeszedł,i jakos ataku niedostałam,czułam czasem jak mi serce zaczyna mocniej bic ale dałam rade,psycholog podpowiedziała mi jak mam reagowac i uspokajac sie iedy lek nadchodzi,i faktycznie to działa :D
dałam rade.jestem z siebie dumna:)
gorzej bedzie jutro,bo mam kolokwium z anglika :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

przez monietta 08 gru 2006, 20:47
Bylam dzis u ciotki(sama:)ale ona strasznie przynudza więc kiedy poszla zaparzyc herbatke wzielam do reki pierwsza lepsza gazete i zaczelam ja przegladac...i natrafilam na artykul o schizofrenii....az mi sie goraco zrobilo jak zaczelam to czytac...objawy jak w nerwicy...i znow tysiac pytan naraz czy aby napewno jej nie mam...koszmar!juz nigdy nie przeczytam takich rzeczy,jestem zla na sama siebie i Was tez ostrzegam:nie czytajcie tych bzdur!u mnie kazdy dzien to walka o odzyskanie swej osobowości o odzyskanie siebie!nie wiem co przyniesie jutro,ale jedyne co mi pozostalo to wierzyc ze bedzie dobrze.... :roll:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez maiev 08 gru 2006, 21:08
ja tez się tak naczytałam i to nie raz - skutki były....niefajne
ale tak mnie ciągnie do tych artykułów, gazet, informacji itp. powstrzymać sie nie mogę
często to czytałam po to, żeby sobie wybić z głowy te różne choroby - oczywiście wychodziło na odwrót. Ale człowiek czasem głupi. hehe
wszystkim nam chyba trzeba tej wiary, że będzie dobrze. Pozdrowionka.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez bartix3 09 gru 2006, 00:41
U mnie dzisiaj całkiem pozytywny dzionek, jak zwykle rano w pracy najgorzej z samopoczuciem, ale im dalej tym lepiej - a teraz weekendzik więc powinno byc dobrze i ... spokojnie :)
bartix3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do