Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 cze 2011, 16:09
Sabaidee, <kciuki> <zdrowaśka>


Ka_Po, Dla mnie wcale nie jest to dziwne i uważam ,że bardzo dobrze zrobiłaś.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 11 cze 2011, 16:13
Sabaidee, zmówiona, baw się dobrze! :great:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 cze 2011, 16:25
Sabaidee, Pozwól, ze ja skorzystam z wersji świeckiej i zamiast zdrowaśki będę trzymał mocno kciuki. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Klika 11 cze 2011, 16:56
Czesc. Jestem tu nowa. Chciałabym podzielic sie z wami moim problemem i jednoczesnie zapytac czy moje objawy sugeruja nerwice. Mam 22 lata i moj problem zaczal sie jakies dwa lata temu. Znalazlam sie w wielkim tlumie i mialam atak paniki, od tamtego momentu boje sie ludzi, kreci mi sie w glowie jak jestem w tlumie itd- wszystkie objawy pasuja do nerwicy. Wczesniej pisalam na innym forum i pomagalo mi to bardzo, ogolnie rozmowy z ludzmi na temat mojego problemu pozwolily mi normalnie zyc. Niemalze nie mialam zadnych objawow, wychodzilam na dwor, spotykalam sie z ludzmi i nawet do szkoly jezdzilam na zajecia. Ale ktoregos ranka obudzilam sie, zle sie czulam mialam zgage, wzdety brzuch i wymiotowalam- zatrulam sie czyms, odkad pamietam bardzo sie balam wymiotowania. I od tamtego czasu codziennie o tym mysle, mam mdlosci, caly czas skupiam sie na tym, czy nic mi nie burczy w brzuchu, czy nie mam zgagi itd. Gdy mysle o tym to zaczynam sie bac i wtedy objawy sie nasilaja. Kiedy o tym zapominam jest ok. Nic nie jem, tylko chleb z maslem, bardzo sie boje, caly czas jestem spieta i na niczym nie moge sie skupic, ciezko mi sie spi, budze sie co chwile. Latam od lekarza do lekarza po skierowania na gastroskopie, kolonoskopie ale oni nie chca mi ich dawac. Robilam sobie badania krwi- sa w miare ok, usg jamy brzusznej wszystko prawidlowo rtg pluc tez wszystko ok, w poniedzialek ide do kardiologa (na wizyte czekalam 3 miesiace, bo wtedy uwazalam ze mam cos z sercem) ale teraz jak reka odjal z sercem juz nie mam problemow. Powiedzcie mi prosze czy to co mam to objaw nerwicy? Bylam juz u psychologa ale dopiero pierwsza wizyta i w poniedzialek bede wiedziec wiecej. Mysle o pojsciu do psychiatry i podjeciu leczenia. Dodatkowo jestem zalamana swoim stanem, chce normalnie zyc :( albo w ogole nie zyc. Cale dnie leze w domu i wsluchuje sie w siebie i placze. Dosyc mam tego wszystkiego. Prosze pomozcie mi.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 cze 2011, 16:41

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 11 cze 2011, 17:02
Klika, Tak to objaw nerwicy i masz emetofobię ;)
da się to w miarę opanować. Na gastro się przejdź tak czy inaczej żebyś była pewna wszystkiego.
Psycholog wskazany i jakaś terapia. Psychiatra? Nie wiem nie znam się bo tylko raz byłem i jak na razie nie mam zamiaru iść.
A powiedz te mdłości tylko masz jak jesteś między ludźmi ?
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Klika 11 cze 2011, 17:26
Z tymi mdlosciami to roznie bywa. Najczesciej wlasnie jak jestem miedzy ludzmi, jak jestem sama w domu to najlepiej sie czuje, chociaz nawet jak nic mi nie jest to boje sie ze cos mi bedzie. Ogolnie czuje sie bardzo spieta, jeszcze niedawno mialam tak ze z nerwow mialam drgawki, szczegolnie nogi mi lataly, po takim ataku bolalo mnie wszystko, a najbardziej wlasnie nogi. Mysle ze mdlosci moga byc z glodu bo jem jedna kanapke dziennie i pije tylko wode. Eh mam juz dosyc, jeszcze egzaminy mnie czekaja i nawet nie umiem sie skupic na nauce. Czesto czuje tez takie goraco w brzuchu. Myslalam nawet o tym zeby isc do szpitala psychiatrycznego bo nic mi nie zostalo innego. Na gastroskopie ide w tym tygodniu ale pod plytka narkoza bo nie zniose chyba tego na zywca. Najgorsze jest to ze nie mam chwili spokoju, caly czas jestem zdenerwowana- nie widac moze tego po mnie ale czuje to wewnatrz, nie jestem w stanie sie w ogole wyluzowac. Ostatnio nawet podejrzewalam ze mam ta bakterie helicobacter i zrobilam sobie test wynik ujemny i bylam zrozpaczona bo nie wiem co mi dolega juz. Chcialbym zeby to wszystko minelo tak jak poprzednim razem. Wtedy tez myslalam ze jestem chora na serce albo jakis guz w glowie ale wszystko minelo, a teraz powrocilo tylko jeden lek zastapil drugi, chociaz nadal boje sie ze zemdleje wsrod ludzi. Czuje sie jak wrak czlowieka. Kiedys bylam pelna energii, zadowolona a teraz? Umieram i marze o tym zeby umrzec bo jak mysle ze tak ma byc caly czas to blagam Boga zeby mnie zabral do siebie.... ;(

-- 11 cze 2011, 17:29 --

Dodam ze studiuje psychologie na trzecim roku i to jest najgorsze ze powinnam umiec sobie z tym poradzic.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 cze 2011, 16:41

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 11 cze 2011, 17:35
Klika, Nie poddawaj się... Będziemy wspierać i pomagać. Też to przeżyłem i nadal przeżywam.
trzeba to jakoś opanować a tego nauczysz się na terapii najlepiej.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Klika 11 cze 2011, 18:13
Dziękuje. A znasz moze jakas skuteczną metode w walce z tym?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 cze 2011, 16:41

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 11 cze 2011, 18:18
Klika napisał(a):Dziękuje. A znasz moze jakas skuteczną metode w walce z tym?


Ja uczęszczam na terapię od ponad dwóch lat. Behawioralno -poznawczą.
Myślałem,że to jest goowno warte ale zaczęło pomagać. Wcześniej też nic nie jadłem i nawet jak zjadłem bułkę
z serkiem topionym było mi nie dobrze.
Nawet w domu.
Teraz wreszcie mogę w miarę dobrze funkcjonować. Jem w miarę normalnie ale to jeszcze nie jest to co powinno być.
Ale udało mi się przytyć 8kg w ciągu urlopu. A to duży sukces dla mnie. ;)
Spróbuj tej terapii jak Ci to nie pójdzie do psychiatra... bo stres związany z żołądkiem jest męczący :(
wiem coś o tym.
Teraz jem często i w małych ilościach. Na mdłości mam gumy miętowe lub cukierki. Bardzo pomagają np w pracy. ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 11 cze 2011, 18:37
Jak byście mogli, to mi poradźcie, co mam zrobić... :roll: Kiedy zamknę okno do swojego pokoju, jest duszno i boli mnie głowa, natomiast przy otwartym dostaję szału. Na dworze trwa jakaś impreza, nie wiem, czy gdzieś niedaleko pobliskich akademików politechniki czy nad rzeką obok wałów. Na tej imprezie jest animator, który cały czas pokrzykuje: "I dalej!", "Pozdrawiamy pana Lecha!", "Wszyscy razem!" itp. :roll: Utwory, które lecą z głośników to "Czarne oczy", "Jesteś szalona"... Muszę dziś napisać jeszcze 3,5 stron referatu o twórczości jednej pisarki, 1,5 strony referatu o twórczości innej pisarki... Nie mam siły, a jeśli tego nie zrobię, wiem, że będę jutro się denerwować. Ponadto, nie mogę psychicznie wytrzymać słuchania tego disco-polo. Moja mama właśnie poszła do sąsiada, który jest w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej, żeby zapytać o cesję, którą podpisała, bo nie wszystkie punkty rozumie... żona tego sąsiada niemal ją wyśmiała i zatrzasnęła jej drzwi przed nosem. Moja mama się z tym sąsiadem umawiała na dziś na popołudnie na taką formalną rozmowę o tej cesji. Cała sytuacja bardzo ją zdenerwowała, poszła teraz zadzwonić do przyjaciółki...

A mnie się pocą dłonie i stopy, wali mi serce, jestem zmęczona, ale pobudzona i moje samopoczucie jest bardzo hm... średnie. :?

Co byście zrobili, żeby nie mieć spieprzonego sobotniego późnego popołudnia i wieczoru?
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Mój dzisiejszy dzień

przez Klika 11 cze 2011, 18:41
Aha. W poniedzialek ide do psychologa maja mnie pokierowac dalej, bo ta wizyta jest w ramach bezplatnej konsultacji psychologicznej z mojej szkoly, Zrobili wywiad wstepny i kilka testow... zobaczymy co powiedza, mysle ze na podstawie tych testow moga tez stwierdzic depresje u mnie, no i mam nadzieje ze odpowiedni rodzaj terapii mi zaproponuja. Co do psychiatry to juz kiedys chodzilam ale to z zupelnie innego powodu, bralam wtedy silny lek zolafren, pozniej pernazyne, depakine, czasami relanium ale mysle ze powinnam brac jakies leki, chociazby na uspokojenie. Pije tez sok Noni od jakiegos tygodnia ale na efekty trzeba poczekac okolo miesiaca, moze zadziala. Dzis kompletnie nie mam sily na nic. Apetyt mam i to duzy ale jak chce cos "normalnego" zjesc to zalacza mi sie blokada i albo nic nie jem albo jem sucha bulke. Zamierzam ugotowac sobie dzis brokuly, zobacze czy dam rade zjesc. Dziekuje Ci za rady I ja tez sluze pomoca.

-- 11 cze 2011, 18:45 --

Hmmm. Ja tez dzis musze duzo zrobic, a przede wszystkim napisac wyniki do pracy, jakas statystyka i ogolnie nieciekawie, a tez nie czuje sie najlepiej. Moze zamknij te okno i wlacz sobie wiatrak jakis moze to nie bedzie Ci duszno.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 cze 2011, 16:41

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 11 cze 2011, 19:15
New-Tenuis napisał(a):Jak byście mogli, to mi poradźcie, co mam zrobić... :roll: Kiedy zamknę okno do swojego pokoju, jest duszno i boli mnie głowa, natomiast przy otwartym dostaję szału. Na dworze trwa jakaś impreza, nie wiem, czy gdzieś niedaleko pobliskich akademików politechniki czy nad rzeką obok wałów. Na tej imprezie jest animator, który cały czas pokrzykuje: "I dalej!", "Pozdrawiamy pana Lecha!", "Wszyscy razem!" itp. :roll: Utwory, które lecą z głośników to "Czarne oczy", "Jesteś szalona"... Muszę dziś napisać jeszcze 3,5 stron referatu o twórczości jednej pisarki, 1,5 strony referatu o twórczości innej pisarki... Nie mam siły, a jeśli tego nie zrobię, wiem, że będę jutro się denerwować. Ponadto, nie mogę psychicznie wytrzymać słuchania tego disco-polo. Moja mama właśnie poszła do sąsiada, który jest w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej, żeby zapytać o cesję, którą podpisała, bo nie wszystkie punkty rozumie... żona tego sąsiada niemal ją wyśmiała i zatrzasnęła jej drzwi przed nosem. Moja mama się z tym sąsiadem umawiała na dziś na popołudnie na taką formalną rozmowę o tej cesji. Cała sytuacja bardzo ją zdenerwowała, poszła teraz zadzwonić do przyjaciółki...

A mnie się pocą dłonie i stopy, wali mi serce, jestem zmęczona, ale pobudzona i moje samopoczucie jest bardzo hm... średnie. :?

Co byście zrobili, żeby nie mieć spieprzonego sobotniego późnego popołudnia i wieczoru?


Agnieszko, a próbowałaś stoperów do uszu???
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 11 cze 2011, 20:21
Na szczęście, impreza się już skończyła. Ja w tym czasie zrobiłam porządek w domowej apteczce, to znaczy ułożyłam leki z dobrą datą ważności obok siebie, przetarłam szafkę, a te przeterminowane wyrzuciłam. Mam w szafce jakąś niesamowitą ilość Sulpirydu (to znaczy 6 pełnych opakowań), a już go nie biorę... :roll: Ponadto, leży tam też Seroxat, Chlorprotixen, Xetanor i Arketis. Leżał jeszcze Olzapin, ale był już przedatowany, więc go wyrzuciłam... Nie ma to, jak chorować na przewlekłą depresję. 1/3 domowej apteczki zajmują psychotropy... :roll:
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez aurelius 11 cze 2011, 20:54
Przez 2 godziny jezdzilem samochodem terenowym 4x4 po wzgórzach, lasach i strumykach. Doceniałem piękno natury i decenialem geniusz inzynierski tego prawie 3 litrowego turbo diesla.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 sty 2011, 03:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do