Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez inez3 11 lip 2007, 08:04
Rzaba humor dopisuje jak widac, a swoje dolegliwosci, jak ten pingwinm, walnij. :smile:
vampirek82 sie zapisz nastepnym razem sie uda. chcesz byc zdrowa? to i pojdziesz...
bethi no, wez no mi sie tutaj nie doluj. urlop ci sie zbliza, a ty tu o umieraniu mowisz? ja twojemu mysleniu mowie "no, no, no"

no a co u mnie? u mnie spoko... normalnosci ciag dalszy. jestem happy i wogole. staram sie nabrac olewczego stosunku do niektorych spraw. brzmi to dziwnie, ale ja na prawde potrzebuje zluzowac w pewnych sytuacjach, bo od tego dazenia do idealu mozna sie spocic... :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Anuśka7 11 lip 2007, 09:59
O, tak, wyluzowanie i płożenie laski, na te z pozoru ważne sprawy, jest ważne, ale jest też dość trudne. Rano budzę sie, siadam na łóżku,podnosze ręce do góry i pomału opuszczam je w dół rysując łuk nad sobą i w myślach mówię sobie: otacza mnie madlana bańka, to moja osłona, jestem w niej spokojna. Wszystko co stresujące i złe bedzie spływało po tej bańce."A wieczorem, gdy ide wziac prysznic, wyobrażam sobie, że zmywam wszystkie "brudy" z mojej bańki:) Fajne, nie? :D
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 cze 2007, 16:48

przez MaRiAnEk 11 lip 2007, 10:16
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:23 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lip 2007, 10:57
Anuśka7 napisał(a):otacza mnie madlana bańka, to moja osłona, jestem w niej spokojna. Wszystko co stresujące i złe bedzie spływało po tej bańce."A wieczorem, gdy ide wziac prysznic, wyobrażam sobie, że zmywam wszystkie "brudy" z mojej bańki:) Fajne, nie?

heh ... ciekawe :P a skutkuje ? muszę spróbować ;)
Anonim napisał(a):Ech...ale się zdołowałem teraz. Nie potrzebnie robiłem sobie testy IQ... na jednym wyszło mi 78-(defekt mentalny) na innym 85(poniżej przeciętnej). Ale jestem głupi....

Pi****l testy IQ - podam moje wyniki: 80, 100, 120, a jednego jeszcze nie ukończyłem bo mi cierpliwości zabrakło - nie wiem czy miałem gorszy albo lepszy dzień albo może takie do bani są te testy w necie. W sumie jeżeli miernikiem mojej inteligencji ma być umiejętność zapamiętywania kolorowych biedronek i kaczuszek albo układania klocuszków na ekranie to ja dziękuję za taką inteligencję. :roll:
MaRiAnEk napisał(a):Ludzie, trzymajcie za mnie kciuki poniewaz dzis o 12.00 mam samolot na drugi kontynent (to sprawka moich rodzicow i psychiatry) - taka surprise na wytrzepanie ze mnie nerwicy i depresji razem.

heh... :lol: ładnie Cię urządzili :P życzę miłych wakacji ;) no i 3mam kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 lip 2007, 13:42
anonim takie testy są nierzetelne zupełnie. Prawdziwych testów nie mozna sobie ot tak ściągnać z netu poza tym muszą być one interpretowane przez specjalistów.Z resztą nawet te uznane testy budzą sporo kontrowersji odnosnie tego co tak naprawdę mierzą.Średnia w szkole nie jest wskaźnikiem niczego, jako mgr pedagogiki wiem co mówię ;)

MaRiAnEkno niezła wiadomość.Czekamy na powrót :D

inez3 tak trzymaj. Ja też luzuję ;)

vampirek82 szkoda, ale wierzę że nastepnym razem ci się uda.Naprawdę warto.Można to nawet polubić ;)

Ja mam teraz miesięczną przerwę w terapii (urlop terapeutki), nawet ta przerwa dobrze wypadła bo jakoś stanełyśmy w miejscu. Od sierpnia ciąg dalszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez inez3 11 lip 2007, 13:43
halo halo, jest tu kto?

MaRiAnEk łoo, to cie urzadzili... ja bym sie bala mimo tego, ze jest juz ok to wyjazdy na dluzej mnie przerazaja. niby teraz nie jestem w domu i wszystko jest ok, a nawet bardzo zaje...., ale nie wiem skad u mnie ta blokada...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez anonim 11 lip 2007, 13:49
anonim z tymi testami IQ to jest tak że nie w każdym przypadku mówią prawdę,np:osoba która ma same dobre oceny w szkole,na studiach może wypaść kiepsko...wyniki testów sa często mylne,powiedzmy że jakas osoba rozwiazuje kilka testów IQ......no i na jednym teście może wyjść wynik80-a na drugim wynik o wiele lepszy ,może też być tak że 4 testy wypadną identycznie a 5 pokaże zupełnie inny wynik


Pi****l testy IQ - podam moje wyniki: 80, 100, 120, a jednego jeszcze nie ukończyłem bo mi cierpliwości zabrakło - nie wiem czy miałem gorszy albo lepszy dzień albo może takie do bani są te testy w necie. W sumie jeżeli miernikiem mojej inteligencji ma być umiejętność zapamiętywania kolorowych biedronek i kaczuszek albo układania klocuszków na ekranie to ja dziękuję za taką inteligencję. Rolling Eyes


anonim takie testy są nierzetelne zupełnie. Prawdziwych testów nie mozna sobie ot tak ściągnać z netu poza tym muszą być one interpretowane przez specjalistów.Z resztą nawet te uznane testy budzą sporo kontrowersji odnosnie tego co tak naprawdę mierzą.Średnia w szkole nie jest wskaźnikiem niczego, jako mgr pedagogiki wiem co mówię Wink


Dzięki za te wszystkie słowa, już człowiekowi lepiej :) Nie będe robił więcej tych porąbanych testów....
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez maiev 11 lip 2007, 15:02
anonim napisał(a):Nie będe robił więcej tych porąbanych testów....

no i masz rację - nie rób. Ja to jeszcze żadnego nie zrobiłam - po co się dołować ;) .
MaRiAnEk - trzymam kciuki. Ale Cię urządzili. ;)

inez3 napisał(a):ja bym sie bala mimo tego, ze jest juz ok to wyjazdy na dluzej mnie przerazaja.

mam to samo. i nawet nie wiem czemu tak jest. Za 2 tygodnie mam jechać na weekend (taki dłuższy) w góry - (te najbliższe) i powinnam się cieszyć a jak sobie tak pomyślę to ..nie wiem jak to będzie. Ale co tam...to jeszcze kawał czasu. :)
Anuśka7 - niezłe to. Żebym jeszcze bya w stanie sobie takie coś wmówić. ehh Byłoby pięknie :)
Ostatnio edytowano 12 lip 2007, 12:57 przez maiev, łącznie edytowano 1 raz
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Zorki 11 lip 2007, 16:39
Dalej pracuję nad poprawą swoich kontaktów z ludźmi. I uświadamiam sobie jak wiele mi jeszcze brakuje i jakim słoniem w składzie porcelany portafię być.

Nie chcę być egocentrykiem. Nie chcę być drażliwy na własny temat (przypadłość, którą wydawało mi się, że już zwalczyłem). Nie chcę reagować impulsywnie na urojone ataki. Nie chcę być przykry dla bliskich. Nie chcę robić z siebie złośliwego cwaniaka, ani mrukliwego dupka.

Ale jestem.

Lecz z tym wszystkim sobie poradzę. Już ułożyłem sobie swój stosunek do samego siebie, to ułożę sobie tez zdrowe stosunki z innymi.

Jestem ciężkim w obyciu człowiekiem i potrafię ranić ludzi zupełnie bez takiej intencji. Po prostu zapominam, że ludzie nie są moimi wrogami, oraz że nie mogę traktować innych tak bezkompromisowo, jak nauczyłem się traktować siebie. I jestem wdzięczny, że są ludzie, którzy, mimo mojego trudnego charakteru, akceptują mnie i przy których mogę uczyć się - niestety na błędach. Trochę się czuję, jak Tytus Papcia Chmiela, którego uczłowieczali ;]

To kwestia po pierwsze tego, że nie chcę sprawiać przykrości osobom, które szanuję. A po drugie, pokonując te moje ograniczenia będę mógł być naprawdę szczęśliwy i wolny.

A odchodząć od psyche. Po ponad miesiącu pracy fizycznej i dzięki pilnowaniu regularności ćwiczeń poprawia mi się kondycja. Krzepy w łapach nabrałem. Jeszcze przeszkadza mi wklęsła klatka piersiowa, ale dzisiaj kupiłem ekspander i sobie nie popuszczam. Snea, jak położę Pudziana na rękę, to będę mógł Cię podrywać?
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez anonim 11 lip 2007, 18:13
, ale dzisiaj kupiłem ekspander i sobie nie popuszczam

A wiesz jak ćwiczyć? Tu masz trochę ćwiczeń: http://www.sfd.pl/WRACAMY_DO_SPR%C4%98% ... 39294.html
Polecam też poczytać to:
http://www.kulturystyka.pl/atlas/trening_domatora.htm
Bardzo przydatne gdy masz zamiar poćwiczyć w domu, bo nie tylko ekspander rozwija klatkę piersiową, ale też np. szerokie pompki, pompki na krzesłach.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez snaefridur 11 lip 2007, 18:18
Zorki napisał(a):Snea, jak położę Pudziana na rękę, to będę mógł Cię podrywać?


Aż żem spłonęła dziewiczym rumieńcem :oops: .
snaefridur
Offline

przez Pstryk 11 lip 2007, 19:26
Zazdroszczę samozaparcia :cry: Mi udało się góra dwa dni robić jakiś zestawik. Nawet na siłkę przestałam uczęszczać. Jak próbuję się zmotywować to przeszywa mnie zimny dreszcz:czy ja znowu w anoreksję nie popadam przypadkiem? I jeszcze ta stała kontrol domowników: co jem, ile jem... :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez faiter 11 lip 2007, 23:40
Zorki napisał(a):Nie chcę być egocentrykiem. Nie chcę być drażliwy na własny temat

Skąd ja to znam... :roll:

Zorki napisał(a):Po prostu zapominam, że ludzie nie są moimi wrogami, oraz że nie mogę traktować innych tak bezkompromisowo, jak nauczyłem się traktować siebie.

Byłem dziś pierwszy raz na psychoterapii indywidualnej. Pani psycholog powiedziała, że ciężko będzie mi utrzymać jakąkolwiek pracę bo mam "konfrontacyjny" stosunek do ludzi.
Podobnie jak u Ciebie, wszędzie dookoła szukam wrogów, wszędzie wietrzę spisek na moją osobę...
Czeka mnie ciężka praca - ale chyba warto, bo przecież tylko zdrowe relacje z otoczeniem mogą zapewnić, że nasze życie stanie się łatwiejsze i ... przyjemniejsze. Wiadomo, człowiek - istota społeczna ;)

Pani mgr psychologii stwierdziła też, że trzymam się swojego dzieciństwa cyt. "rękami i nogami". Kurcze, ciężko mi się od tego uwolnić, bo to był czas kiedy bywałem szczęśliwy, kiedy było "normalnie". I znów czeka mnie ciężka praca, tym razem nad wyrobieniem w sobie samodzielności i odpowiedzialności (szczególnie tego drugiego). Co tu dużo mówić - nigdy mi się do tego zbytnio nie śpieszyło... :oops:

Ogólnie więcej oczekiwałem od psychoterapii. A to była w zasadzie krótka rozmowa - 25 min. (albo raczej mój monolog :roll: )
Ale co tam, wybiorę się jeszcze raz - przynajmniej mam się okazję wygadać 8)


Zorki napisał(a):Po ponad miesiącu pracy fizycznej i dzięki pilnowaniu regularności ćwiczeń poprawia mi się kondycja. Krzepy w łapach nabrałem.

Hehe, to może zanim zaczniesz z Pudzianem na "rozgrzewkę" spróbujesz ze mną ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 lip 2007, 23:44
Zorki fiu fiu, ja to bym cały dzień spała i jadła.

faiter wytrwałości, to dopiero rozgrzewka, daj szanse pani psycholog się wykazać ;) Zawsze będziesz miał takie krótkie 25- minutowe sesje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do