Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 28 maja 2011, 14:53
Odwołuję wszystko co tu dzisiaj napisałam... Zaraz zdechnę...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 28 maja 2011, 14:54
Lady_Beznadzieja, dasz radę. Co się stało? :cry:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 28 maja 2011, 15:03
carmen1988, idzie migrena... :why:
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 28 maja 2011, 17:07
Lady_Beznadzieja, nie pierwszy i nie ostatni raz niestety. Tak się zastanawiam, czy żaden nasz dzień nie może być w całości w porządku. Zawsze coś się psuje. :why:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 maja 2011, 17:26
Lady_Beznadzieja napisał(a):carmen1988, idzie migrena... :why:


współczuję i łączę się w bólu, bo też mam... :roll:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 28 maja 2011, 17:29
_asia_, :bezradny:
niedobrze mi i głowa mi zaraz się rozpęknie na pół...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 17:32
Cały dzień w łóżku.
Wstałam o 12-tej, potem się znów położyłam, przed chwilą wstałam.
Sennie strasznie , depresyjnie i w ogóle do doopy.......
Mój dzisiejszy dzień nie należy do udanych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 maja 2011, 17:36
Lady_Beznadzieja napisał(a):_asia_, :bezradny:
niedobrze mi i głowa mi zaraz się rozpęknie na pół...


:( :*
mnie też mdli, czuję się jakbym była na statku, boli głowa, widzę słabo i podwójnie, czuję się jakoś słabo... :?

-- 28 maja 2011, 16:37 --

Monika1974 napisał(a):Cały dzień w łóżku.
Wstałam o 12-tej, potem się znów położyłam, przed chwilą wstałam.
Sennie strasznie , depresyjnie i w ogóle do doopy.......
Mój dzisiejszy dzień nie należy do udanych.


Moniko, może potrzebne bylo Ci takie dzisiejsze leniuchowaniu w łóżku...
A dzieje się coś konkretnego u Ciebie, co by mogło spowodować ten depresyjny nastrój czy to od pogody?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 17:40
_asia_, Właśnie zaczęłam się nad tym zastanawiać........że przecież mam prawo,żeby przeleżeć w łóżku cały dzień.
NIby nic się nie dzieje, ale mam poczucie winy,że prawie 18-ta, a ja nic nie zrobiłam.

Joasiu....a może Ty odreagowujesz wczorajszą sesję? Taki krok poczyniłaś! I teraz to odchorowywujesz.....?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 28 maja 2011, 17:40
Ja mam dzisiaj np. taki stan od pogody, cały dzień w łóżku i co rusz posypiam.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 maja 2011, 17:45
Moniko, no właśnie - poczucie winy z powodu odpoczynku, i to w weekend! :nono: pracoholizm się kłania... powiedz o tym na sesji. że przecież masz prawo nic nie robić w sobotę, i nawet cały dzień nie wyjść z łóżka a źle się z tym czujesz.

co do mojej migreny to zdecydowanie pogoda, za każdym razem jak się zmienia to tak mam :evil: , a ciężko mi to wyjaśnić, ale dosłownie czuję całym ciałem jak idzie inna - będzie cieplej!
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 17:54
_asia_, Asiu...bo mieszkam z rodzicami.
Moja mama lubi czasem powiedzieć i skomentować to co ja robię i jak spędzam czas. I odnosi się do tego krytycznie.
Więc już pewnie wiesz, dlaczego tak mogę się czuć,że mam poczucie winy, a druga sprawa.....pracoholizm.
Mam nadzieję,że już w przyszłym roku wyprowadzę się na swoje.
G. właśnie tam teraz jest z moim wujkiem, coś tam robią.I jest elektryk.

Tej migreny współczuję Tobie. Ja też mam, ale nie z takim nasileniem jak Ty. Zmiany pogody też odczuwam i różnie to bywa.
Dziś sennie.
Asiu....może jak pozbędziesz się tej choroby to i zmiany pogodowe nie będą dla Ciebie tak obciążające?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 maja 2011, 17:59
Rzumiem, Moniko, bardzo dobrze rozumiem. Poczucie winy jest wtedy jeszcze silniejsze... Myślę, że jak się wyprowadzisz to będzie to bardzo pomocne, i będzie Ci łatwiej odpocywać, nic nie robić, nikt nie będzie tego kontrolować czy komentować.

Wydaje mi się, że jak się wyleczę to migreny powinny ustąpić, mam taką nadzieję... Teraz dosłownie czuję jakby mną bujało. Jak na statku. :?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 28 maja 2011, 18:08
Migrenie mówimy stanowcze, zdecydowane NIE...
A ona i tak przychodzi :roll:
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do