Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 07 lip 2007, 16:32
Zorki fajnie ze Ci sie uklada w pracy i garyuluje podwyżki :)
Aha i juz organizuj spotkanie panie organizator na koniec sierpnia (wiecej info u Piotrka :) )

faiter napisał(a):Będąc w "temacie" zapisałem się na psychoterapię indywidualną - jestem ciekawy, co z tego wyniknie

Oby sam dobre rzeczy :)

Ja wypoczywam nad morzem. Szkoda tylko ze pogody nie ma, ale i tak jest bosko. Siedze teraz w kafejce i nie jest najgorzej :) Buziaki dla wszystkich. U mnie wszystko sie uklada. Zdaje sie, że odnajduje sie w moim nowym zyciu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Amy Lee 07 lip 2007, 16:36
Ja dzisiaj byłam na ślubie kuzyna mamy. Jakoś nie czuję się bardzo związana z tą gałęzią rodziny, ale przy składaniu życzeń zaczęłam się bardzo szczerze szczerzyć :mrgreen:

Potem wpadłam do kuzynki pogadać o wszystkim, tylko nie o mojej nieszczęśliwej miłości i wyszło całkiem dobrze, zostałam na obiedzie, myślę, że sprawiałam wrażenie osoby pogodnej i w ogóle :mrgreen: Wszystko się da, a ja udawać nie umiem, więc jeśli coś po mnie widać, to ja w to wierzę :mrgreen:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 07 lip 2007, 16:38
O, Ashley wróciła.
ashley napisał(a):Aha i juz organizuj spotkanie panie organizator na koniec sierpnia (wiecej info u Piotrka :) )

Dobrze, psze Pani.

Pogody życzę.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 07 lip 2007, 17:12
No, jedno spotkanie się nie odbyło a już się szykuje następne - i bardzo dobrze :D:D:D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lip 2007, 18:30
Zdaje sie, że odnajduje sie w moim nowym zyciu.

To świetnie Ashley.
Ja musze zaakceptować siebie....kurcze na razie jeszcze nie akceptuje ale dąże do tego.
Ostatnio edytowano 07 lip 2007, 18:36 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez anonim 07 lip 2007, 18:33
Jest źle...normalnie mam ochotę wziąć sznur i iść do lasu..... Ostatnie normalne wakacje spędzam sam, cały czas siedząc w domu i myśląc o tym ze nic się nie zmieni :evil:(pewnie was teraz rozsmieszy co napiszę....) Do tego dobiłem się głupią grą World of Warcraft...Gdzie dopiero zaczynałem grę i ktoś do mnie podszedł i zaczeliśmy walczyć...przegrałem, moja postać uklęknęła przed jego okazując nizszość, a on nazwał mnie noobem... kur*a po co ja to włączyłem tylko mnie to dobiło. Niby głupia gra a tak mnie to przybiło, że miałem ochotę gdzieś iść i nie wrócić do domu. Z drugiej strony chciałbym spotkać tego kolesia w realu i mu tak wpier**lić że by już więcej komputera nie wlączył. Poczułem się jak nic nie warty śmieć i zacząłem myśleć o najgorszych faktach: że jestem sam, jestem cieniasem i kreaturą zwykłego człowieka........ Chciałbym się wypłakać, ale już nie potrafię Zawsze starałem się maskować uczucia.... Nie potrafię uronić nawet łzy, a szkoda bo myślę, że było by mi łatwiej gdybym się wypłakał jak małe dziecko....
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lip 2007, 19:42
Poczułem się jak nic nie warty śmieć i zacząłem myśleć o najgorszych faktach: że jestem sam, jestem cieniasem i kreaturą zwykłego człowieka........ Chciałbym się wypłakać, ale już nie potrafię

Kurcze ja też ostatnio tak o sobie myśle ale próbuje zmienić te myśli,zaakceptować siebie....i mam nadzieje że kiedyś siebie zaakceptuje.Będzie trudno ale próbuje
I też wszystko mnie dobijało..nawet gry
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez raven 07 lip 2007, 20:47
Hej! Ostatnio czuję się nawet dobrze, mimo tego że te wakacje spędzam dość samotnie. Głównie siedze w domu i czasem wyjde sobie gdzies połazić albo pojeździć na rowerze. W zeszłym tygodniu byłem na imprezie i chyba to mnie wprawiło w fajny nastrój który się utrzymuje;) Strasznie się bałem tej imprezki ale okazało sie że było fajnie. Były momenty gdzie lęk troche dokuczał ale dość szybko udało mi się go opanować. Ogólnie dobrze się bawiłem i może niedługo będzie powtórka;)
Kurcze, gdy jestem w dobrym humorze to aż nawet miło jest posiedzieć w domu w samotności:P Zawsze strasznie mi to dokuczało a teraz nie jest tak źle, jednak nie ukrywam że fajnie by było spędzać ten czas np. z jakąś ciekawą dziewczyną:). W sumie to w te wakacje muszę się wziąć za pisanie pracy inżynierskiej więc jakoś wypełnie ten wolny czas.

Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lip 2007, 22:20
Głównie siedze w domu i czasem wyjde sobie gdzies połazić o pojeździć na rowerze

To tak samo jak ja.
A na imprezie chyba nigdy nie byłem<nikt mnie nie zapraszał,kiedyś myślałem że wreszcie będe na jakiejś ale nic z tego nie wyszlo.......a jeżeli chodzi o imprezy związane ze szkołą to wszyscy robili osiemnastki i zapraszali całą klase....oprócz mnie :cry: ,smutne to było i przykre>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez MaRiAnEk 07 lip 2007, 22:47
....
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 14:03 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lip 2007, 22:52
Podejrzewam, że nikt Cię nie zaprosił na tę 18-tkę, bo Ty sam nikogo nie zapraszasz i ludzie myslą, że Ty unikasz znimi kontaktu

To nie było tak,od samego początku byłem uważany przez ludzi za debila klasowego...<tak naprawde było>nie wiem dlaczego tak było<nawet na początku dużo z nimi gadałem>....no i właśnie dlatego ludzie odwracali się ode mnie,nigdzie mnie nie zapraszali..
Walcze ze sobą,może kiedyś przestane nienawidzić siebie....ale zmiana myślenia o sobie wymaga czasu
Kiedy jestem wśród ludzi to wręcz pragne się do nich odezwać,powiedzieć coś do nich,ale tak się ich boje...że nie potrafie...<boje się że inni ludzie mnie odrzucą,tak jak byłem odrzucany przez innych w latach szkolnych,od samego początku do końca liceum>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez raven 07 lip 2007, 23:01
czlowieku postaraj sie zapomniec o przeszłości. Mi czasem też dokuczano w szkole, ale po skończonym liceum postanowiłem sobie że zaczne pracować nad sobą po to żeby pokazać, przy jakimś przypadkowym spotkaniu, tym niektórym "kozakom" , że wyszedłem na ludzi. Zacząłem ćwiczyć, nabrałem troche masy (zawsze byłem strasznie chudy i słaby) i dzięki temu stałem się bardziej pewny siebie. Bardziej otworzyłem się na ludzi i staram się przebywać w towarzystwie gdy jest do tego okazja, chodzić właśnie na imprezy pomimo lęków. Marzy mi się jeszcze kochająca kobieta, dobra praca i spojrzenie zazdrości ludzi, którzy mieli mnie za frajera:) Może kiedyś się to spełni:P
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez anonim 08 lip 2007, 01:28
Anonimie, chyba trochę przesadzamy, nie ta perspektywa i nie ta waga problemu, aby używać tak dosadnych słów. Czy nadal uważasz (pod koniec dnia), że przegrana w grze to straszna życiowa porażka?


Nie zrozumiałeś mnie,
Sama gra dla mnie się nie liczy, gdy coś przegram to jeszcze zrozumiem i przyznam się do porażki, ale gdy wygrany zacznie mnie poniżać, to nie mogę tego znieść. Teraz przypominają mi się sytuacje wyższej wagi o podobnym skutku z przeszłości. Najgorsze było to słowo "noob" i okazanie niższości to było tym zapalnikiem tej całej bomby przykrych uczuć...
Mam obsesję o której napiszę niżej i każde takie zdarzenie przypomnina mi złe, najgorsze czasy. A teraz uświadamiam sobie, że nie jest lepiej. Nikt mi nie dokucza, ale w mojej okolicy mam opinię cieniasa i jestem całkowicie sam :evil:

spojrzenie zazdrości ludzi, którzy mieli mnie za frajera:) Może kiedyś się to spełni:P


Osiągnięcie tego celu stało się wręcz moją chorobą, motywacją do działania. Moje życie jest wieczną walką, choć czasem mam takie odchyły, że myślę, po ch*ja walczysz, daj sobie z tym wszystkim spokój i skończ walkę, skończ z sobą będzie spokój, dla ciebie i innych, może nawet będą mieli na sobie winę że do tego doprowadzili do końca życia.... Za wszelką cenę chcę osiągnąć sukces, żeby Ci którzy mnie gardzili i poniżali zauważyli że teraz ja jestem tym co się liczy, a oni Ci którzy uznalwali się za wielkich są śmieciami. Prawda jest taka, że chciałbym im wymierzyć karę. Wiem że wtedy poczułbym się o wiele lepiej.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Amy Lee 08 lip 2007, 01:38
anonim napisał(a):Za wszelką cenę chcę osiągnąć sukces, żeby Ci którzy mnie gardzili i poniżali zauważyli że teraz ja jestem tym co się liczy, a oni Ci którzy uznalwali się za wielkich są śmieciami. Prawda jest taka, że chciałbym im wymierzyć karę. Wiem że wtedy poczułbym się o wiele lepiej.

A ja na przykład się takim czymś głęboko nie przejmuję. Wiem, że tacy ludzie teraz nie poznaliby mnie nawet na ulicy, a mnie nie obchodzi co się z nimi dzieje. I to mi wystarcza, bo to nie im mam pokazywać kim teraz jestem, tylko sobie.

I tobie radzę to samo. A sytuację z grą oczywiście rozumiem.
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do