Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez karina2215 06 gru 2006, 14:53
wariott wszystko bedzie ok ;)
niestety jesli chodzi o studia tez mnie nikt nierozumie :cry: teraz w wekend mam zjazd i kolokwium ,boje sie ze niedam rady tam jechac i zawale studia,ryczec mi sie chce ze jestem tak bezradna :cry:
Jutro mam wizyte u psychologa,jedzie ze mna mój maz bo sama do tramwaju niewsiade,po niedzieli kiedy miałam atak,niejestem jeszcze na to gotowa.
maiev masz jeszcze na tyle komfortowa sytuacje,ze mozesz sama gdzies jechac,podziwiam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez Kecaj 06 gru 2006, 16:07
wariott tym sposobem myślenia nic nie zdziałasz tylko się pogłębisz w tym stanie. No ale chociaż się wygagałeś
Ostatnio edytowano 06 gru 2006, 16:47 przez Kecaj, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

Avatar użytkownika
przez ventolin 06 gru 2006, 16:36
ale czemu zaraz noz w brzuch? nie lepiej zastosowac jakies mnie drastyczne srodki, np. pocharatanie zyletka ramienia? wizualnie wyglada to zle, ale jest to zuopelnie niegrozne. moza jakis maly szantazyk emocjonalny? :lol:
Podpis usunięty przez administratora.
*atrucha
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
22
Dołączył(a)
21 paź 2006, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 06 gru 2006, 17:07
Niech Pan będzie nieco mniej dosłowny ,Panie Ventolin...
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 gru 2006, 17:34
Pisząc o drastycznych środkach nie miałam na myśli robienia sobie krzywdy. Myślałam bardziej o wpływaniu na uczucia.

PS Pomyślałam sobie, że się wytłumaczę, bo mam wrażenie, że zostałam źle zrozumiana i robi się zamieszanie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez wariott 06 gru 2006, 18:13
Spoko, ja się nie potnę :mrgreen:

wariott tym sposobem myślenia nic nie zdziałasz tylko się pogłębisz w tym stanie

Latwo tak sobie pisac :D Odbijam się od dna, chyba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

przez Miska 06 gru 2006, 18:21
Witam,
po pierwsze chciałam się przywitać bo jestem tu nowa i opowiedzieć o moim dzisiejszym dniu.
No więc dzisiaj nie było tak źle dla mnie.. Mam przyjaciółke, która nigdy nie cierpiała nerwice, a dziś zaczęło się z nią dziać coś dziwnego. Usiadła na ławce z łzami w oczach. Ja przestraszona podbiegłam do niej.. co się dzieje. Dziewczyna z trudem łapała powietrze. Jak tylko na nią spojżałam zawróciło mi się w głowie myślałam, że zemdleje, ale musiałam jej jakos pomóc. Chwyciłam ją za rękę.. no cóż.. przyznam, że miała całe ręce mokre.. trzesła się.. wiec stwierdziłam, że to nerwy.. nic innego mi do głowy nie przychodziło. Zaczęłam ją pocieszać, opowiedziałam jej o sobie, że mam tak samo, tak samo to przechodzę.. razem zaczęłyśmy płakać.. ;( i tak dziwnie się poczułam.. no z jednej strony czuje ze ktos obok mnie cierpi tak samo jak ja i jest mi raźniej.. a z drugiej bardzo mi jej zal, tym bardziej, że ona mówila że tak jej sie zrobiło chyba jakiś 3 raz..
Teraz siedze w domu i pisze tutaj..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 gru 2006, 18:13

Avatar użytkownika
przez maiev 06 gru 2006, 19:16
Witaj Miska. fajnie że napisałaś. Mnie tez by szkoda było tej koleżanki, ale z drugiej strony pomysl sobie, że fajnie że ma kogoś takiego jak Ty. Też przez to przechodzisz więc najlepiej ją zrozumiesz.
Karina - sama to ja rzadko wychodzę (muszę być w jakimś takim sprzyjającym nastroju) - wszędzie z mężem albo z kimś innym
Wróciłam z tego zakorkowanego miasta - siły nie mam - padam na twarz. Po tej kawie może się obudzę a jak nie to zasnę. Nie lubię szpitali - chyba dlatego taka zmęczona jestem. Jak weszłam do centrum handlowego i zobaczyłam te tłumy to się nogi pode mną ugięły. Nie było fajnie ale znośnie.
Pozdrawiam Was i mój kotek też. Właśnie łazi po klawiaturze. Papa
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 07 gru 2006, 00:48
Cześć
Ja też jestem tu nowa :)
I każdy mój dzień jest bardzo podobny i opanowany przez nerwice:(
Codziennie musze jezdzic na uczelnie , ponad godzine jeżdze tym głupim autobusem..:( djeżdzam tak strasznnie zmeczona jazdą... jakbym przebiagła jakiś maraton.. strasznie się boje jazdy autobusem sama , a najbardziej stania w korku :( Czy któś z Was też sie tego boi??
Autobusy mnie dosłownie paraliżuja, zwłaszcza te zatłoczone i jak ja to mowie "hermetyczne"- te co sie w nich okien nie otwiera a klimy nie wlanczają :(
Każdy mój dzień to walka.. i każdy jest taki sam!!!:(
Przez tą nerwiice od dłuższego czasu wogole nie ma we mnie "życia" i raości no bo z czego tu się cieszyć ...:(

pozdrawiam

[ Dodano: Sro Gru 06, 2006 11:50 pm ]
ps. przepraszam za błedy i zjedzone literki :oops:

[ Dodano: Sro Gru 06, 2006 11:50 pm ]
ps. przepraszam za błedy i zjedzone literki :oops:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Kecaj 07 gru 2006, 07:25
Witam Panie , witam panów
Co się dzieje z wami skąd takie napięcie ,może to przez zbliżające święta troche nerwy nas ponoszą ja staram się nad tym panować poprostu jak najmniej myślenia o tych nie dobrych rzeczach :D
Pomyślmy o świętach ,co nam gwiazdorek przyniesie o czym marzymy i co jest realne.
Maleństwo wierze że autobusy to straszna sprawa dużo się tu postów takich pojawia walcz z tym i nie myśl,autobus to tylko rzecz i krzywdy Ci nie zrobi :D
Miska --- to jest przykre że koleżanka wpadła w dołek z jednej strony znalazłaś przyjaciółke i możecie się teraz wypłakać we dwie ,pogadać,powyzywać ten świat a powinno ulżyć :D

zdaża się w moim stanie że sobie pogadam z znajomkami ponarzekamy ,powyzywamy.a pózniej się z tego śmiejemy i jest na jakiś czas spokój,no może nie taki ale jest napewno lżej :D

Jesteście wszyscy mocni i zaciśnijcie ząbki a będzie OK
Pozdrawiam
milutkiego i spokojnego dnia życzę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

Avatar użytkownika
przez karina2215 07 gru 2006, 12:48
ja dzis mam wizyte u psychologa,i cholera z nów musze jechac tramwajem, :cry: całe szczescie tym razem jedzie ze mna mój mąż,bo boje sie znów dostac ataku lęku :cry: :cry: :cry:
zastanawiam sie jak pokonac ten lęk przed tym ze dostane ataku leku :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez Lusi 07 gru 2006, 13:06
Oooooo to jest najgorsze - lęk przed lękiem.
Karina, czy stało Ci się kiedyś coś poważnego w tym diabelnym tramwaju? Założę się, że nie. Ludzie Cię nie zjedzą, nie udusisz się, nie zemdlejesz, nie umrzesz. Nic Ci się nie stanie, serio. Nawet jeśli będziesz miała atak. Wszystko to dzieje się tylko w naszych głowach. Musisz w to uwierzyć. Dojedziesz tam gdzie chcesz i wrócisz do domu. Ja Ci to obiecuję. I wierzę w Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez monietta 07 gru 2006, 15:03
zdrapali mnie z asfaltu i oto jestem;)!nie no żartuje nie było tak źle.napoczatku myslałam ze zemdleje,nagle tyle ludzi,halas,szum wogole wiecie zawroty glowy itp.chwycilam sie mocniej mamy i pomyslalam co bedzie to bedzie.myslalam takze o tym co mi mowiliście"Monietta jedz,nie marudz":)po pewnym czasie przyzwyczailam sie do tych ludzi swiatel,oczywicie caly czas pelna kontrola itp ale nie bylo zadnych atakow leku czy czegos takiego:D!wiem ze to za sparwa leku:)ok spada ma usg(lek powoduje u mnie zanik miesiaczki)reszta potem!buziaczki dla Was nerwusie! :lol:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez maiev 07 gru 2006, 15:40
monietta- cieszę się że poszło dobrze. jednak opłacało się przełamać strach.
Miło się czyta takie coś. pozdrawiam wszystkich. Pa
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do