Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 18 maja 2011, 20:07
Dziś doszłam do wniosku, ze jeśli szybko się nie wyprowadzę z domu to moja terapia pójdzie na marne ............ :evil:
Poza tym, pięć bitych godzin na kursie wysiedziałam....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 18 maja 2011, 20:22
Wieczór się zbliża, mam ochotę się upić, ale się pilnuję,żeby tego nie zrobić.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 18 maja 2011, 20:31
Pinkii napisał(a):Przyszło do mnie pismo że mam zapłacić bibliotece 1080zł za przetrzymanie książek. A najlepsze jest to że przypomnieli sobie po trzech latach, bo żadne pismo wcześniej do mnie nie dotarło- pewnie wysyłali je na stary adres i moje polecone ktoś obcy odbierał. Jestem wściekła.


Oni sobie przypomnieli po trzech latach, a Ty byś sobie po dziesięciu nie przypomniała, że masz oddać to co pożyczyłaś. Przecież to jest zwykłe złodziejstwo! To jest Twój obowiązek, aby oddać książki kupione za pieniądze podatnika, a nie ich żeby Cię szukać i ścigać. Szukanie i ściganie kosztuje. To Ty jesteś nie w porządku, a nie oni. A jeśli jesteś nie w porządku to trzeba ponieść tego konsekwencje.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 18 maja 2011, 20:40
Pinkii, Wypożyczyłaś książki i to twoim obowiązkiem jest pamiętać o tym, żeby je oddać. Twoim obowiązkiem jest też informować o zmianach adresu zamieszkania. Biblioteki mają nerwa zwłaszcza na osoby, które wypożyczają specjalistyczne lektury,a potem ich nie zwracają. Od kilku lat obowiązują wyższe kary i dziś w niektórych bibliotekach miejskich nalicza się 0,10-0,20gr kary za każdy dzień przetrzymania JEDNEJ książki. Jeszcze drożej jest w bibliotekach uniwersyteckich. Rekordzistka w Olsztynie miała do zapłacenia 1800zł. Ale pani zwróciła książki i dogadała się z biblioteką, że poprowadzi za darmo kurs językowy dla czytelników. Także wszystko jest do obgadania. Możesz umówić się, że będziesz np. pomagać w bibliotece jako wolontariuszka przez jakiś czas. Albo podarujesz im kilka książek.
Od strony prawnej jest tak, że biblioteka musi przedstawić dowód, że dostarczyła upomnienia i wezwania do zwrotu i zapłaty kary. Z TWOIM PODPISEM! Jeżeli ktoś odebrał za ciebie, to już problem biblioteki. Podstawą do wejścia na drogę windykacji są doręczone upomnienia,a według Kodeksu Cywilnego najważniejsze jest wezwanie do zapłaty. Jeżeli nie zostało doręczone właściwej osobie, nie można przeprowadzić egzekucji długu. Jest jeszcze inna sprawa: tego typu należności ulegają przedawnieniu po 3 latach, o ile w ciągu 3 lat wobec dłużnika nie zastosowano środków prawnych tzn. upomnienia, wezwania, windykacji.

-- 18 maja 2011, 20:45 --

I jeszcze: na firmę windykacyjną możesz się olać. Rozmawiaj z dyrektorem biblioteki. On reprezentuje wierzyciela - Bibliotekę.

Poza tym sprawdź, kto odebrał upomnienia i czy podpisał się swoim nazwiskiem czy może ktoś z rodziny podpisał się za ciebie.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 maja 2011, 21:04
Nie wiem jak Wy ale ja jadę do roboty :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Ritka7x 18 maja 2011, 21:05
a ja jadę do łóżka :mrgreen: ,ale za 2 godz ;)
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 18 maja 2011, 21:06
My pracujemy w normalnych godzinach ;P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 18 maja 2011, 21:07
To będzie również mój kierunek jazdy, dodatkowo w podobnym czasie. Póki co męczę forum.Chyba się od niego uzależniam.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Margolka 18 maja 2011, 22:57
A ja po trzech dniach spędzonych w komunikacji miejskiej, średnio po 3,5 godziny na dzień padłam koło 18 jak mucha. Przespałam blisko cztery godziny. To był męczący dzień ale teraz po odpoczynku czuję się bardzo dobrze i pewnie trochę pobuszuję :D
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 18 maja 2011, 22:59
Haaaaa i nie napiłam się, mogę być z siebie dumna. Jedno piwo tylko.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 18 maja 2011, 23:04
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 18 maja 2011, 23:06
esprit napisał(a):Ka_Po, Ale dobrze ma ten twój mąż :105:


A Ty masz akurat źle! Taką piękną żonę mieć... :105:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 18 maja 2011, 23:12
Sabaidee napisał(a):Oni sobie przypomnieli po trzech latach, a Ty byś sobie po dziesięciu nie przypomniała, że masz oddać to co pożyczyłaś. Przecież to jest zwykłe złodziejstwo! To jest Twój obowiązek, aby oddać książki kupione za pieniądze podatnika, a nie ich żeby Cię szukać i ścigać. Szukanie i ściganie kosztuje. To Ty jesteś nie w porządku, a nie oni. A jeśli jesteś nie w porządku to trzeba ponieść tego konsekwencje.


Wiem, za głupotę się płaci :bezradny: A raczej za sklerozę. Po prostu jestem zła że nie przysyłali mi pism na właściwy adres jak kwota była mała a jak tak urosła to NAGLE adres znaleźli :bezradny:

halenore napisał(a):Od strony prawnej jest tak, że biblioteka musi przedstawić dowód, że dostarczyła upomnienia i wezwania do zwrotu i zapłaty kary. Z TWOIM PODPISEM! Jeżeli ktoś odebrał za ciebie, to już problem biblioteki. Podstawą do wejścia na drogę windykacji są doręczone upomnienia,a według Kodeksu Cywilnego najważniejsze jest wezwanie do zapłaty. Jeżeli nie zostało doręczone właściwej osobie, nie można przeprowadzić egzekucji długu. Jest jeszcze inna sprawa: tego typu należności ulegają przedawnieniu po 3 latach, o ile w ciągu 3 lat wobec dłużnika nie zastosowano środków prawnych tzn. upomnienia, wezwania, windykacji.


Akurat mija 3 lata teraz. Z moim podpisem nie mają ani jednego pisma, że je do moich rąk dostarczyli.

halenore napisał(a):Poza tym sprawdź, kto odebrał upomnienia i czy podpisał się swoim nazwiskiem czy może ktoś z rodziny podpisał się za ciebie.


Na pewno nikt z rodziny, tylko jeśli już to nowy właściciel tamtego starego mieszkania albo dziewczyna która je wynajmowała. Jedyne co odebrał ktoś z mojej rodziny to te wezwanie dzisiejsze do zapłaty- moja mama- ale nie ma na nim mojego imienia ani nazwiska, tylko adres moich rodziców.

Ka_Po napisał(a):Pinkii jestes dorosła i za swoje czyny trzeba ponosic konsekwencje, niestety :bezradny:
To nie jest miłe ani przyjemne ale jak się nawarzyło piwa to teraz trzeba je wypić.


Wiem, ale jestem na nich zła że przez te kilka lat nie mogli mi przypomnieć, a nagle to zrobili - dopiero jak mogą na tym zarobić, to chamstwo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 18 maja 2011, 23:12
witajcie wszyscy po małej przerwie...
może ktoś jeszcze pamięta jak pisałem o swoich obawach odnośnie fuchy na budowie? że nie dam rady itd, ludzie straszni itede. Nie sprawdziło się. Daję radę, ludzie nie są straszni, jest w porządku. Bywa nerwowo, ale jest w porządku. Czasami wręcz zajebiście.

to jest moja pierwsza "dorosła praca". Wcześniej tylko staż w szkole. Jestem dumny że daję rade, naprawdę. Chociaż to jest tylko sprzątnie gruzów na budowie. "Tylko" w sensie że nie żadna posadka intelektualisty do jakiej od małego byłem 'przeznaczony'. I tak jestem z siebie zadowolony, pokonałem jakiś kolejny stopień. Ogólnie daję radę psychicznie i fizycznie. Napisałbym więcej, ale pernazyna zaczyna mnie powoli rozkładać, ostatnio zacząłem brać, żeby sie przestawić na tryb dzienny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Śmiercionauta i 12 gości

Przeskocz do