Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 maja 2011, 14:40
shinobi, no właśnie miałam do Ciebie pisać...
jutro idę do chirurga z wynikami.

Basia, no to już wiesz, że nie da się leczyć przyczyny...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 04 maja 2011, 14:43
ale można to jakoś załagodzić - farmakologią np.
pewnie też zmiana diety... nie wiem, nie znam się aż tak na tym.

czy zastanawiałaś się co w takim razie z 7F, czy narazie o tym nie myślisz?
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 maja 2011, 14:46
wyczytałam, że leczy się to silnymi lekami.

jutro się wszystkiego dowiem.
jeszcze czekam na wyniki innych badań, choć to już wiele wyjaśniło.
i moje osłabienie też, ale co się dziwić, jak od 3 miesięcy mam non-stop biegunki.

jak to ogarnę to będę myśleć o 7f.
trochę się zdenerwowałam, ale i tak nie jest źle, bo już byłam przekonana, że mam raka.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez shinobi 04 maja 2011, 14:48
shinobi
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 04 maja 2011, 14:49
Kasiu... jaki rak? Nie jesteś swoją mamą przecież. ;)
Dobra wiadomość to taka, że w końcu wiesz co to...
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 maja 2011, 14:49
Korba, :*
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 maja 2011, 14:52
wiem, dzięki.. :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez shinobi 04 maja 2011, 14:52
Kasia, nie wiem co Ty jadasz, ale mleko i pełnoziarniste pieczywo, musli itp. to radzę odrzucić.
shinobi
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 maja 2011, 15:37
przeżyję bez pełnoziarnistego pieczywa i musli, ale z mlekiem gorzej.
na razie ograniczyłam tylko do kawy..., a kawy też pewnie nie powinnam pić...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez NoOneLivesForever 04 maja 2011, 16:01
na takie choroby dobra jest dieta wegetariańska
NoOneLivesForever
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 04 maja 2011, 16:04
może poczekajmy aż lekarz coś powie, doradzi i stwierdzi ;)
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 04 maja 2011, 16:15
hej tym wszystkim, którzy mnie pamiętają i tym nowym, miło was poznać.
Moje życie jest popaprane. Mam 2 letnia córeczkę i partnera mieszkam z rodziną w domu.
I tu pojawił się problem.

a więc tak. Kilka dni temu, Mój Partner pokłócił się z sąsiadką, z domku na przeciwko bo parkowałą tak samochód że jak on stawiał to nie migłam otworzyc drzwi i wyjechać z wózkiem. potyczka słowna się potoczyła powyzywali się, wyszła siostra zaczęła się wydzierać, wyzywać go od sku...ów i łapy wyciągać, matka potem powiedziiala że J ma się wynieć a ona się zastanowi co zrobić z tym. Rano nas obudziła i powiedziałą ze mamy sie nie wyprowadzać, bo ona szła do pracy, a ja oznajmiłam, że jak wróci nas już nie będzie. i tak było do soboty, rano, wpadła tu o 7.30 rano i zaczęła swoją litanię. Że on jest do kitu i ma się wyprowadzić Że zrobił ze mnie niewolnika, itp. A najgorsze, zę powiedziała mi że ona się zajmie moim dzieckiem. Zabawiła się w sąd, powiedziała ze On ma płącić 500zł na dziecko co miesiąc, itp. Nie odzywamy się do siebie. Ja jestem strzępem człowieka już. Ona dostała wszystko dom, samochód itp. a mnie okradła, zabrała pieniadze ktore mialam na ksiażeczce Pko, i już 8 lat oddaje. Zabrała mi wszystko nawet szczęście i świety spkoj. Nie ma sił do zycia, zyje trzymam się bo dziecko na mnie patrzy, bo widzi jak wyglądam i się czuje.

Konflikt nie tylko przez niego ja ze swoją sisotrą też wiecznie mialam i mam konflikty. Bo uważałam ze ona miała pomoc w życiu a ja nie. Ona tu jest panią na włościach a ja pasożytem. Sytuacja ich na początku była taka sama, oni się wyprowadzili również, ojciec s męza jest alkoholikiem matka złopie razem z nim piwko za piwkiem. Ojciec mojego partnera jest wiecznym alkoholikiem
NAWET jak nie wypije sobie jeszcze, to i tak bełkocze typowy menel z dworca centralnego. Przykre ale prawdziwe. Ja będąc odpowiedzialna za córkę, nie mogę jej tam wywieść, ona i ja będziemy cierpieć tam. Nie ma tam nic, sklep czynny 2 godz dziennie, nie ma w nim nic, tylko pełno pijaków bo tam sami tacy. Siedzą pod sklepem i żłopią. Nie ma życia tam nie ma przedszkoli szkoły są 30 km od wsi
Nie wiem, jak tam wogle można żyć. Byłam tam widziałam tą utopię, wichurę gdzie nawet zasięg w tel znika. Porażka na całej lini, Pracy też tam nie ma. I co z czego żyć?z sadzenia drzew? z grzybów, z jagód, jak dz...a stac przy drodze i wciskać ludziom towar? nie widzę tego wcale. Wczoraj już rozmowa się odbyła, z nami niby sytacja się rozłądowała, ale czy za parę dni, m-cy nie będzie tego samego? na to nie mam gwarancji. Możemy się wynieść ale ja tam mieszkać nie chce, bo ja ani dnia nie wyrobię z jego ojcem, i na tym zadupiu gdzie diabeł mówi dobranoc. tam jak walnie prąd to go tydzień nie ma. Dlatego walczę, o to aby tu jakoś wszystko poukładać bo tutaj mam życie, mam wszystko co potrzeba, do tego aby nasze dziecko nie cofało się w rozwoju, i my też. A tam zgnię. Muszę zrobić tak aby jakoś udało się np coś wynajać tutaj albo gdzieś w pobliżu nie koniecznie już, bo nie od razu rzym zdudowano, ale za jakiś czas. Mój partner boi się wynając kawalerkę czy coś tam innego że sobie z opłatami nie damy rady, on pracuje ja nie ja zajmuje się córką. Najgorsze, że On chce właśnie tam do rodziców jechać, a ja nie, zamierzam żyć tam w tym miejscu i do tego z jego ojcem.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 04 maja 2011, 17:01
Kasiu, przykro mi Biedulko... :( Ale przynajmniej wiesz, co Ci jest, nie tkwisz cały czas w niewiadomej...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 04 maja 2011, 17:06
_asia_, Asia, nareszcie. Wyobrażasz sobie, że to było przyczyną tych strasznych, cholernych bóli stawów? Wreszcie wiem, skąd to było. Jaka to ulga....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do