Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 27 kwi 2011, 16:47
Kasiu, rozumiem :( , to ja wczoraj tak miałam, bałam się jechać na terapię, wracając też, ciężko mi było nawet siedzieć, zresztą pisałam Ci. A może spróbuj zjeść np. jakąś rybę na parze z duszonymi warzywami, surówką? (tylko wtedy bez kaszy/ryżu/ziemnaków)
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 kwi 2011, 16:49
Asia, ja nie dam rady jechać do sklepu.
Jutro poproszę koleżankę, żeby mi coś ugotowała i poproszę ją, żeby wyszła ze mną na zewnątrz.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 27 kwi 2011, 16:52
To dobry pomysł, Kasiu, będziesz czuć się przy niej bezpiecznie i Ci pomoże.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2011, 17:14
Korba napisał(a):Ja już sama jestem przerażona.
Jestem taka słaba. Ja się ledwo trzymam na nogach i tylko śpię.
Nie mam się jak wzmocnić, bo nie mogę zjeść nic pożywnego ze względu na żołądek.
I koło się zamyka.
:(


To straszne Kasiu. Mogły by już być te wyniki Twoich badań! :evil:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 kwi 2011, 17:55
mi się przypomina, że moja mama się tak czuła...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kite 27 kwi 2011, 17:55
beznadziejny. ale najgorszy w życiu dopiero nadchodzi
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Mój dzisiejszy dzień

przez Toshi 27 kwi 2011, 17:56
Korba napisał(a):Monia, nie mam temperatury.
ja tą potliwość mam już od dawna.
teraz ta pogoda mi wszystko pogarsza.
już nie wiem :bezradny:


Korba miałam podobnie. Zrobiłam setki badań i wszystkie były OK poza poziomem Vit. D3. Lekarka rodzinna powiedziała, że ta witamina działa jak hormon. Ja miałam wynik 8 przy normie od 30. Miałam drętwienia, pociłam się, było mi duszno i oczywiście ciągłe osłabienie. Po miesiącu brania D3 w dawce 1000 mj większość objawów minęła. Niestety do dziś nie mam normy, strasznie wolno mi się uzupełnia, ale czuję się lepiej. Ja uważam, że ta witaminam bardzo mi pomogła. Może zrób badanie przy okazji trzeba zbadać poziom Vit D3 25(OH) w Warszwie cena badania to ok 150 zł.

-- 27 kwi 2011, 16:57 --

Korba napisał(a):mi się przypomina, że moja mama się tak czuła...


Kasia....
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 gru 2010, 19:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 kwi 2011, 18:08
Toshi, ja już nie wiem, co mam myśleć.

Ciągle myślę o tym, co napisałaś, o tym, jak to było u Ciebie, ale aż mi się nie chce wierzyć w tak silną somatyzację.
Po piątku - po ostatniej wizycie w Krakowie, byłam pewna, że część z tego przejdzie. Byłam pewna, że dojdę do siebie przez z Święta. W niedzielę mówiłam, że cieszę się, że wracam do pracy. Poniedziałek był jako taki, a wczoraj mnie siekło całkowicie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 27 kwi 2011, 18:17
lekarze się nie znają na rzeczy,
miałem straszne potliwości, piłem litrami (w zime, w lato, zawsze), czułem się słabo .. cukier ok, cystografia ok.
był okres, że bolał mnie strasznie zołądek, ale to bardzo przez kilka miesięcy .. zrobili mi gastroskopie, wycinki-srinki z zołądka - wszystko ok.
robiło mi się nagle strasznie dziwnie (w dziecinstwie, w wieku dorastania, teraz) .. zrobili mi EEG, jakies tam badania głowy wszystko ok.
Serce szalało mi jak oszalałe, arytmia, nadcisnienie (prawie 150/100) .. zrobili EKG, echo serca - prócz wypadającej zastawki to wszystko ok.
na to wychodzi, że Jestem zdrowy a czuje się jak chory - dziwne :zzz: albo lekarze sie nie znają albo Ja przeszadzam,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Toshi 27 kwi 2011, 19:32
Kasia tak jak pisze LukLuk somatyzacja potrafi dać w kość. Może Twoje ciało broni się przed powrotem do pracy. dawniej miałaś motywację w postaci W. teraz Go tam niema, a wszystko Ci o Nim tam przypomina. Może podświadomie bronisz sie przed tymi wspomnieniami bo liczyłaś na coś więcej, a może On był tym co Cie tam trzymało. Teraz zmieniła sie tam atmosfera i juz nie chcesz tam być. Praca jest ważna to wiesz i część Ciebie chce tam iść ale jakaś część nie chce i to ona ma teraz przewagę. Nie wiem zgaduję tylko ale ja też miałam podobnie z pracą. Miałam wrażenie, że lubię tam być ale potem czułam się w biurze coraz gorzej aż któregoś ranka nie udało mi się - dosłownie - wstać z łóżka. W grudniu wróciłam. Rzygałam w drodze do pracy przez dwa tygodnie miałam zawroty głowy palpitacje ale nie poddałam się bo uwierzyłam, że to "tylko" somatyzacja, która była wynikiem ogromnego lęku przed powrotem. W międzyczasie też zmienił mi się szef. Teraz kolejny raz zmienił mi się szef i tez to odchorowałam, ale ide do przodu. W końcu kiedyś to minie wiem, muszę tylko uwierzyć w siebie. Ty też dasz radę jak tylko zechcesz i jak znajdziesz motywację. Jesteś wyczerpana i potrzebujesz czasu. Może pobyt na oddziale okaże się zbawienny dla Ciebie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 gru 2010, 19:30

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 27 kwi 2011, 19:41
Korba, Kasiu, myślę, że Twoje ciało teraz te wszystkie ostatnie wydarzenia odreagowuje ze wzmożoną siłą...
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 kwi 2011, 21:15
Może macie rację...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez bardotka 27 kwi 2011, 21:20
Mało udzielam się na tym forum,cóż,jestem nowa,dopiero wchodzę w "ten temat":) Mój dzień był dosyć męczący,a pisząc męczący,mam na mysli 8 godzinną podróż pociągiem do Wrocławia.Studia wzywają;) Wiecie,przez tydzień byłam w swoim rodzinnym domu,wszyscy się zjechali,ja jednocześnie odwiedzałam starych znajomych.I po lękach ani słychu ani widu. Jedynie dokuczał mi leciutki ucisk prawej strony głowy,ale szłam na ogród z kawką,otaczałam się zielenię,wszystko mijało.A teraz,siedzę już w moim wrocławskim mieszkanku i już uciski coraz mocniejsze,oddech nierówny,jakby było mi ciągle duszno.Chyba rozłąka z domem tak na mnie wpływa,tylko dlaczego pojawiła się ona dopiero na 3 roku studiów,a nie na samym początku?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2011, 20:45

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 27 kwi 2011, 21:22
Korba,
"racja" to nasze drugie imię, jeżeli wspomniałaś też o mnie (:
Łukasz 'Racja' P.

Kate zapodaj luz ;) tak jak Ja dzis - niczym się dzis nie przejmowałem, nic mnie nie ruszało, wszystko mi wisiało i dyndało. ;) dzis mi się udało, ale jak bedzie jutro .. ? nie wiem. Jeżeli znów wstane rano i nie powiem do Siebie "kuwa jakie brzydkie słonce świeci, blebleble' to powinno byś ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do