Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Michuj 18 kwi 2011, 20:40
Korba napisał(a):prawie cały dzień przysypiam

to samo:(
Michuj
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 18 kwi 2011, 20:43
Szczękam zębami i placzę.
Opowiedzialam N o swoi zyciu s z A.I stwierdzila tylko:musial straszliwie Cię kochac.Straszliwie.
/cenzura/.I to jest wlasnie najstraszniejsze-już nikogo takiego nie będzie...
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 kwi 2011, 20:57
Mama wróciła po urlopie i chyba jej się pogorszyło. Cały czas się wszystkiego czepia, mam tego dosyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 18 kwi 2011, 21:10
Shadowmere napisał(a):I to jest wlasnie najstraszniejsze-już nikogo takiego nie będzie...


"te Adamy" chyba takie już są... ;) że mocno kochają.
ja też się tego boję, Haniu - że nie spotkam już nikogo, kto będzie kochać mnie tak mocno jak on, i z kim będę tak bardzo związana. i z każdym kolejnym poznanym facetem utwierdzam się w tym przekonaniu. :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 18 kwi 2011, 21:35
_asia_, :(.Też sobie myślę,że pewne uczucia wyższe-są wyłącznie Adasiowe.I to dziwne,że to bylo na początku,i to wcale niedlugo-choc jednak piątą czesc zycia.I mialoby juz nigdy tego nie byc?Wiec teraz co będzie?
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 18 kwi 2011, 21:40
Haniu, Ty i Adaś macie jeszcze szansę jeśli się postaracie, ja nadal wierzę, że jeszcze będziecie razem. ja niestety nie mam już takiej możliwości. "mój" Adaś jest znów szczęśliwie zakochany, od ponad roku. minęły chyba już prawie 4 lata od naszego rozstania a ja wciąż nie mogę zapomnieć.
jeśli jest jakakolwiek szansa, żebyście byli razem - wykorzystaj ją, Haniu.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 18 kwi 2011, 21:46
Adasiowi zależy na Krakowie.
Ale ten rozdzial jest zamknięty,choc nie potrafię sobie wyobrazic nikogo Takiego-więcej.Widzę multum bezosobowych ksztaltow ,jakies odcienie pożądania,ale to wszytsko jest takie mętne.Jest tylko potrzebą,odpowiedzią na moje "natychmiast".Na ten brak.
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 kwi 2011, 21:47
Shadowmere, Z mojego doświadczenia:
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... :nono:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Ritka7x 18 kwi 2011, 21:50
a z Mojego..że kiedyś Ta Rzeka może do nas znów przypłynać;)
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 kwi 2011, 21:51
Ritka7x, Chyba jak Nil wyleje ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 18 kwi 2011, 21:53
Thazek napisał(a):Shadowmere, Z mojego doświadczenia:
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... :nono:


ja wchodziłam 3 razy. :D
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Borysia 18 kwi 2011, 21:54
Dzien jakis taki bele jaki... Nie wyspałam sie po nocce. I jakiegos takiego nerwa mam nie wiem czemu..

Paradoksy
łącze sie w "bulu" (heheh) mnie tez kregosłup boli i to jeszcze jak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
05 gru 2010, 14:06

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 kwi 2011, 21:55
_asia_, i dwa razy popełniłaś błąd ;)
ja wszedłem dwa razy i co? :bezradny: i dostałem wielkiego kopniaka po raz kolejny w dupe! :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 18 kwi 2011, 21:56
Niby nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki ale z drugiej strony jest tez znana madrosc "Kubusia Puchatka", ktora mowi o czyms przeciwnym :D

"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy? -Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do