Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 21:04
człowiek nerwica kurcze, moze zmien jakies ciuchy, kup sobie cos co ci poprawi humor. moze ci sie wydac to babska porada, ale od czegos trzeba zaczac...

nie zdarzylam wrzucic jeszcze swojego zdjecia, ale tez nie jestem wybitnie piekna... nie wygladam jak modelka, ale ciesze sie, ze mam cos w glowie i to jest dla mnie wazniejsze...
zadna operacja ci nie pomoze jesli sie poprostu nie polubisz, to jest recepta na szczescie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 21:22
no tak, ach ci rodzice... hmm, tak sie zastanawiam co bys mogla zrobic, jak sobie poradzic. staraj sie jak najmniej przebywac w domu dopoki nie wrocisz na studia... i poprostu musisz zacisnac zeby i jakos to przetrwac... takie zachowanie moze doprowadzic do szalu nawet i "normalne" osoby...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Piotrr 01 lip 2007, 21:23
kaszanka napisał(a):7 browarow jak na moj wiek (15) lat


Faktycznie powód do dumy aby sie chwalic tym na forum.
Wkurza mnie bardzo takie cos...Nie ważne w jakim aspekcie to pisałeś ale o tym że to napisałeś (picie browarów w wieku 15 lat i chwalenie sie tym ) świadczy że jesteś jeszcze mało dojrzały.
Jeżeli Cie uraziłem to sory ale wydaje mi się, że to naprawdę nie powód do chwalenia sie.

No dobra teraz może o mnie. Wczoraj wieczorem poklocilem sie z matka. Nie wiem nawet sam o co tak naprawde. Dziś pojechala z rańca na wakacje na tydzien. Troche dzisiaj czytalem na forum o dzialaniach efectinu. Fajnie, bo więkoszśc pisze ze to dobry lek i widze coraz blizej swiatlo w tunelu. Jednak są też efekty uboczne, ktorych sie troszke boje. Przeraza mnie to, ze niektorzy po tym leku pozbywają się strachu i lęków ale są bardzo nieobecni i nic ich nie cieszy. Totalne zobojetnienie na wszystko.
Kurde siedze tak w domu, pusto, cicho nic sie nie dzieje. Nie mam ochoty nawet kolacji sobie zrobić. Do dupy ogolnie.
człowiek nerwica napisał(a):Przez ludzi byłem żle traktowany kiedyś,poniżany,obrażany,byłem dla nich ostatnim śmieciem....to sie działo przez wszystkie moje lata szkolne,bylem obrażany przez ludzi na ulicy,zaczepiany przez nich,bity w szkole,ludzie śmiali się ze mnie..


Ja mysle, że to daltego że sobie na to pozwalałes. Już kiedyś pisałem, że mnie generalnie mało rzeczy "ruszało". Jak ktoś coś mówił na mnie to nie pozostawałem bierny. To taka forma obrony. Często sie zdarzało, że przywaliłem w morde. Niestety w taki sposób często sie zdobywa szaczunek w dzisiejszych czasach. Nie namawiam do tego bo to też jest złe itd. Ale najlepszą obroną jest atak. Jak twój "przeciwnik" wyczuje, że nie będzie mu tak łatwo sobie kpić i drwić to zmienia stosunek. Poza tym ludzie są tak stworzeni że doskonale wykorzystują słabości innych. Sam tak robiłem jak do czegoś dążyłem.
Teraz choroba mnie tak zablokowała, że nie moge wyjść z domu. Ale pewnie gdyby nie to to dalej bym robił swoje.
człowiek nerwica napisał(a):ALe co mam zmienić....bo twarzy raczej nie moge,moge jedynie schudnąć ale nawet jak byłem chudszy,czyli rok temu czulem to samo co dziś
Mnie by się przydala kompletna operacja plastyczna twarzy Crying or Very sad

ja też przez rok siedzenia w domu przytyłem. Ale systematycznie staram sie cos w domu robic. Hantle, brzuszki (choć tego mi sie nie chce ) nawet w minionym tygodniu na rowerze bylem ze 3 x po 15 min. Oczywiscie w obrębie w jakim sie poruszam. Więcej wiary i pewności w siebie. To pomoże. Ja może tą pewność siebie mam cały czas. Jedyne co mnie dobija i załamuje i sprawia ze jest mi zle czy cos do dupy to choproba, to ze nie moge wyjść i zrobić czegoś na co mam ochote.

inez3 napisał(a):nie wygladam jak modelka

Modelki sa brzydkie :) Kościste wieszaki i w ogole...zreszta większość ma wysokie mniemanie o sobie co mnie osobiscie wkurza. Bo w czym ona niby jest lepsza? Bo łazi jak tresowany pies po wybiegu, macha dupą i zarabia miliony? Nie kręci mnie to.
inez3 napisał(a):nie zdarzylam wrzucic jeszcze swojego zdjecia

No to dajesz dajesz :D hehehehe
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
19 cze 2007, 09:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 21:36
Piotrr z ta modelka chodzilo mi jedynie o jakis tam kanon urody. ja osobiscie uwazam, ze jest tak wiele gustow jak ludzi, wiec pojecie urody jest wzgledne.

Mistrzyni pozoru to ja. Czasami wolałabym nie mieć tej całej swojej inteligencji, bo dostrzeganie PRAWDY jest jak przekleństwo. Jak to był kiedyś w zwyczaju, że zabijano herolda, który przynosił złe wieści... A prawda żadko jest zabawna...


tez tak mam, gdy ktos nie wie jakie ma problemy uwaza mnie za osobe pewna siebie, odwazna itd. tez mi sie wydaje, ze gdyby nie pewna inteligencja byloby latwiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 lip 2007, 21:40
inez3 napisał(a):zadna operacja ci nie pomoze jesli sie poprostu nie polubisz, to jest recepta na szczescie...

Mądrze gada.
Darek, przecież to nie gęba jest Twoim problemem. To tylko jedna z wielu rzeczy, o które się oskarżasz. A problemem jest to, że się oskarżasz.

Pewnie większość z nas mogłaby się pałować czymś w swoim wyglądzie. Ja na przykład mam 170cm wzrostu, jestem chudy jak śmierć, mam łysinkę i obleśną brodę. I co z tego? Mógłbym się przejmować, ale akceptuję to, że jestem mały i łysy. Nie zmienię tegoo i zmieniać nie chcę. Nędzna muskulatura mi przeszkadza, ale tu się nie ma co przejmować, tu trzeba ćwiczyć. Choć moją motywacją do ćwiczeń nie jest chęć wyglądania jak z okładki Men's Health, tylko fakt, że lepiej się czuję, gdy mam rozruszane ciało.

Darek (to samo do Olimpa i innych), zaakceptuj to, czego nie da się zmienić i ciesz się ze zmieniania tego, co możesz. Z resztą od kiedy faceci mają robić wielkie aj-waj ze swojego wyglądu? Nie chodzi o to, żeby wyglądać jak DiCaprio, tylko żeby sobie we łbie poukładać, potrafić się życiu zachować. I umieć się umyć, ostrzyc, ogolić, wyciąć włosy z nosa i ubrać jak człowiek. Ja mam autoironiczny stosunek do swojego wyglądu, raczej uważam się za słodkiego paskudę ;) choć czasem, jak się umyję i ubiorę, słyszę od kobiet, że jestem przystojny. Tylko, że mnie to nie rusza, bo nie na tym buduję swoje poczucie wartości.
Polecam moje podejście. Satysfakcja gwarantowana lub zwrot kompleksów.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lip 2007, 21:41
zadna operacja ci nie pomoze jesli sie poprostu nie polubisz, to jest recepta na szczescie.

Jabym to sformułowałinaczej...najpierw ktoś musimnie polubić<z reala>żebym uwierzył w siebie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 lip 2007, 21:43
człowiek nerwica napisał(a):Jabym to sformułowałinaczej...najpierw ktoś musimnie polubić<z reala>żebym uwierzył w siebie

Czyli dalej będziesz uzależniony od opinii innych.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 lip 2007, 21:53
A co u Ciebie, Zorki?

Otóż u mnie dobrze. We łbie mam poukładane. Ostatnio nie zapanowałem nad sobą i miałem jeden atak agresji, ale nauczył mnie czegoś nowego.

Tydzień mam zajęty satysfakcjonującą pracą. Cięzej jest w weekendy. Jak ja to kiedyś mogłem robić, że całymi miesiącami siedziałem w domu? Teraz dwa dni pierdzenia w fotel mnie dobijają. No, ale ciągle pracuję nad tym. Szukam nowych hobby. Wciąż się uczę układać sobie kontatkty z ludźmi bez lęków i konfliktów i choć raz po raz zachowuję się jak słoń w składzie z porcelaną, to uczę się na błędach. Brakuje mi, żeby ktoś zadzwonił i wyciągnął mnie na piwo. Tak, to żeby spotkać się gdzieś z ludźmi muszę sam załatwiać i na siłę wyciągać, a i tak ludzie, ktorych teraz znam to ćpuny i dziwaki. No ale sam przed laty zerwałem kontakty i sam je sobie muszę na nowo poukładać.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 21:54
dżejem napisał(a):Czuje, że zaczyna mi się znowu pogarszać. Znowu spływam falą w dół...

zadnych spadkow, nie pozwalam. zobacz twoja mama wykazala dobra wole i powiedziala cos milego. wez to pod uwage, moze ona nie potrafi wyrazic inaczej tego co czuje.

oj darku darku... zrob cos, rusz sie... cwicz, jezdzij na rowerze, kup sobie jakies fajne ciuchy, zmien fryzure, a zrob to wszystko zeby sie lepiej poczuc ze soba, to takie niby plytkie, ale pomaga i ludzie to zauwazaja... tak jak zorki uwazam ze wyglad to tylko powierzchownosc, ja np. bardzo lubie ludzi, ktorzy maja cos do powiedzenia i z ktorymi mozna pogadac na rozne tematy (jak kazda baba o ciuchach lubie gadac ale nie naokraglo :P). osobiscie z obserwacji uwazam, ze masz wiele do powiedzenia, ale masz jakas blokade, tak jakbys twierdzil, ze tylko super wyglad da ci super samopoczucie, a to bzdura!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 lip 2007, 21:57
dżejem napisał(a):Czuje, że zaczyna mi się znowu pogarszać. Znowu spływam falą w dół...

A ja Cie, dżejem, pocieszę. Bo z nowych osób, które pojawiły się na forum, Ty zwróciłaś moją uwagę jako ktoś z niezłym podejściem do życia i nieźle poukładany. Jak na tutejszego :]
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Zorki 01 lip 2007, 22:13
dżejem napisał(a):Widzę, że to jakaś ulubiona sentencja z mojego postu. Może już nie długo zaczną ją wyskrobywać na murach... :roll: :?

Wstawimy sobie w podpisy, ok? :]
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez inez3 02 lip 2007, 08:22
witam z rana! ja juz w pracy konsumuje kanapke i pije herbatke. zycze wszystkim udanego dnia!!! pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez smutna48 02 lip 2007, 08:23
dzień lepszy od wczorajszego choć złośc mi nie przeszla zabroniła mi mamusia pisac na forum bo uznała ze moga nas zydentifikowac ze to o nia chodzi powiem krotko gdyby nie wy nie było by mnie juz ... a ją mowiąc krotko popier.... Bethi wysłałam Ci PW i nie wiem czy doszła ???
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez inez3 02 lip 2007, 09:03
smutna48 nie daj sie! to twoje zycie i mozesz z nim robic co chcesz! co ty gadasz zeby cie nie bylo! bylabys i bedziesz, bo chcesz i ja w to wierze... nadal tu jestes, nie dalas sie i wygrasz w koncu ta wojne! bron boze nie poddawaj sie, a mamy nie sluchaj, bo ty wiesz co jest dla ciebie lepsze. buziak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do