Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lip 2007, 01:28
Darek ty najpierw sam musisz powiedzieć sobie "jesteś spoko".

Próbuje....

kurcze mam złe myśli...może dał bym spokój ludziom,nie musieli by mnie oglądać...
:cry: :cry: :cry:
może tak by było lepiej gdyby wszyscy o mnie zapomnieli i nie myśleli już o mnie w czasie terażniejszym przynajmniej przestali by mówić że jestem debilem....tylko że byłem....
Ale nie jestem w stanie tego zrobić,boje się i nie potrafie....ale gdybym tylko umiał.....
No nic zostało mi życie... :(
Ide jutro po wpis do socjologii
A w poniedziałek ide na nie zdany ustny<nie zdany bo wiem że go nie zdam....jak połowa mojej grupy>
kurcze chciałbym żyć i być akceptowanym<wiem wiem już to powtarzałem>być takim człowiekiem jak większość....
dlaczego jestem traktowany gorzej od reszty???,dlaczego to ja musze być uważany za dziwaka???

Wczoraj uczyłem się o takzwanej socjologicznej teorii naznaczania....
myśle że padłem jej ofiara,ofiarą spoleczeństwa....
Po prostu myśle że ludzie na podstawie mojego wygladu oceniają mnie już jako tego gorszego,...
Kurcze gdybym mógł wkleić te głupie zdjęcie...
Myśle ze z moją nieśmiałością...nigdy nie będe miał rodziny,pracy.....
Moje marzenia przez to się nie spełnią....Widze jak mi jest ciężko rozmawiać z własnym bratem!!!!!!!
Jeszcze zauważyłem że jak już rozmawiam z kimś to jąkam się troche,i nie wyrażnie gadam....naprawde ta moja rozmowa z kimś wygląda żenująco..w d
odatku pogarsza mi się wzrok<jest coraz gorzej chociaż byłem u okulisty po lepsze szkla do okularów>


Dlaczego nikt mnie nie szanuje w realu?
Przecież każdy człowiek zasługuje na szacunek..
Dziewczyny omijaja mnie szerokim łukiem.....<w sumie nie trudno się dziwić,skoro mam taki wygląd że kiedyś jedna dziewczyna powiedziała do innego kolegi"wole siedzieć z Tobą niż z tym p....... K......."k to pierwsza litera nazwiska mojego
A wczoraj usłyszałem że wyglądam okropnie:"Boooże jaki on jest okropny!!!!!!!!!"
W sumie się nie dziwie że mnie nie chcą....



Tylko Wy ludzie z forum mi zostaliście.....Kocham Was
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 01 lip 2007, 08:44
Nie nastawiaj się tak na nie zobacz ile juz zdałeś nie zakałdaj z góry ze będzie i tak do d... I prosze Cię nie mów tak o Sobie bo będę bic. Tak samo jak reszta tego świata zasługujesz na szczęście i miłość i dostaniesz to na 100% musisz tylko w to uwierzyć. Nie wolno Ci tak o sobie mowić jesteś wartościowym człowiekiem i prosze Cię przestań się nad sobą znęcać... ;) wszystko po malu A jesli w co wątpię by nie udalo Ci się zdac egzaminu zawsze są poproawkowe ale jestem pewna ze zdasz nie zamatwiaj się...



[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:47 am ]
jestem zła zmęczona i mam dośc
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:51 am ]
to mam ochotę zrobić :twisted:

Obrazek
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:27 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lip 2007, 09:53
dżejem w takim razie trzymaj się dzielnie!Jeszcze tylko trochę.

smutna48 nie wiem co napisać. Trzymaj się. Zobaczysz, przyjda lepsze dni.

DarekCzemu ty sam to sobie robisz?Boisz się myśleć o sobie lepiej?

Mi jakoś smutno :( Mało sił a duzo stresu. Duża potrzeba wsparcia a małe mozliwości go uzyskania.Ech mam nadzieje że jakoś to wszystko przetrwam i potem będzie lepiej :roll: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ashley 01 lip 2007, 10:49
człowiek nerwica napisał(a):Może kiedyś zacznie się wszystko układać dobrze ...nie będe nienawidził siebie,swojego odbicia w lustrze,swojej psychiki,

Na pewno, tylko musisz niestrudzenie isć naprzód ;)
człowiek nerwica napisał(a):Pytanie na koniec dnia: Dlaczego nie moge być taki otwarty jak mój brat?

Ogólnie to ja np nie mogę powiedzieć, że nie jesteś otwarty. Jesteś- mówisz o swoich uczuciach w sposób bardzo otwarty. Ale powinieneś otworzyć się na siebie. Jak to zrobisz latwiej będzie Ci otworzyć się na świat. Darek, uwierz mi, ze wiem jak to jest czuć się beznadziejnie z sobą. Ale musisz zapomnieć o tym jaki byleś i uwierzyć, że teraz już stajesz się inny. Ze jesteś inny. Wymarz obraz siebie uksztaltowany przez przeszlość, a zbuduj nową wizję siebie. I nie musisz być skromny. Zrozum, że możesz się zmienić i być innym czlowiekiem. Ale nie zmieniaj się bo jesteś fajny. Zmień tylko sposób myślenia. I nie poprzestań na przeczytaniu tego posta tylko spróbuj to zrobić. Nie skazuj siebie na wieczne niezadowolenie, tylko daj sobie szansę. I jestem dumna z kolokwium :)

człowiek nerwica napisał(a):Jesteście super,i wiem że myślicie o mnie ciepło i dobrze<tak jak ja o Was>

Bo Cię znamy, pozwól innym się poznać. Myśl dobrze o sobie, ze masz do zaoferowania dużo :) Bo masz tylko sam o tym nie wiesz :)
człowiek nerwica napisał(a):No i znowu porażka

Dareczku spokojnie. Porażki się zdarzają, następnym razem będzie lepiej.
Tulę mocno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez smutna48 01 lip 2007, 11:08
:cry:
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:27 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 01 lip 2007, 11:59
dżejem napisał(a):Powody:
1. starzeje się i jest coraz bardziej niesprawna fizycznie;
2. prawdopodobnie sama ma jakieś zaburzenia nerwicowe [zapewne wpływ na to mają różne poważne dolegliwości fizyczne, jak choroba wieńcowa i postępujący parazliż kończyn], przy czy moja matka uważa, że nic jej nie jest i nawet kontrolnie nie chce iść do psychiatry;
3. miała pofajdane życie z moim ojcem [przemoc fizyczna + alkohol];
4. ma cholerne kompleksy wobec własnej matki- również despotki, która w dodatku zawsze bardziej kochała swojego syna, a brata mojej matki;
5. moja matka uważa, że jest osobą nieomylną i lepszą od reszty sopłeczeństwa;
6. nie znosi sprzeciwu;
7. od roku żyje [wraz z moimi siostrami] w poczuciu winy z powodu moich dwóch prób samobójczych i choroby;


Dżejem, aż serce się kroi - jesteś taką inteligentną osobą, z wspaniałym taktownym poczuciem humoru, spokojną i wydajesz się być pełna równowagi wewnętrznej. Aż mne :evil: ogarnia, jak czytam, że czyjaś rodzina doprowadza takich ludzi jak Ty do próby samobójczej. To oni powinni się iść leczyć bo nie niszczą życie innych przez poczucie niespełnienia, zazdrość, egoizm i bezduszność!

Dodam, że starych drzew się nie przesadza. Czasem warto zagryść zęby i przeczekać jeśli jest perspektywa lepszego jutra. Ale nie oznacza to, że trzeba zmieniać siebie. W żadnym wypadku. Dżejem, LordJim rozumie co czujecie. Takie musowe kompromisy są i mi znane. Gdy moja sytuacja życiowa się poprawiła i stosunki w domu uległy radykalnej zmianie. Musicie pamiętać o jednym - nie zatracić siebie w tym całym bałaganie. Rozumie, że macie ochotę pomagać najbliższym, ale sami widzicie, jak oni do tego podchodzą. Musicie przede wszystkim zając się sobą! Uwierzcie mi - gdy sami lepiej się poczujecie ze sobą i będziecie pewni siebie i silniejsi stosunki w domu ulegną poprawie i może nawet potrzebujący pomocy domownicy - za waszym przykładem - zajmą się naprawą siebie samych!

Człowieku przeraża mnie Twoja nienawiść do siebie samego. Jak postrzegasz siebie tak widzą Cię inni. Niestety taka jest prawda. Twoje emocje do siebie samego są jakoś wychwytywane przez otoczenie. Wiem to z autopsji. Ludzie widzą Twoje miny, Twoje zachowanie i dlatego albo się Ciebie boją albo trzymają się z dala bo dla nich wygląda to jakbyś nienawidził cały świat nie maja pojęcia, że ta nienawiść jest skierowana na siebie samego. Czy znasz przyczynę - źródło Twojego nastawienia do siebie samego? Znalezienie przyczyny może bardzo pomóc Tobie.

Tygryska napisał(a):Mi jakoś smutno Sad Mało sił a duzo stresu. Duża potrzeba wsparcia a małe mozliwości go uzyskania.Ech mam nadzieje że jakoś to wszystko przetrwam i potem będzie lepiej Rolling Eyes .

Tygryska Kochanie - niech moc będzie z Tobą! Wspieram Cię całym serduszkiem! :D A stresa postrasz mną! Będzie dobrze!

Smutasku Kochany, sama widzisz, że nie możesz polegać na rodzinie. To jakaś głupia demonstracja układów w Twojej rodzinie. Rozumie jak się czujesz. Sama długo żyłam w takiej atmosferze. Jedynym wyjściem jest wziąść się za siebie poważnie i wyjść na prostą. Wtedy na pewno będą Cię zauważać ale Ty nie będziesz już ich potrzebować. To podłe, że właśnie rodzina zawodzi, gdy jesteśmy na zakręcie. Masz Nas Kochanie i masz wiele możliwości. Jesteś wspaniałą osobą. Zajmij się swoim zdrowiem przede wszystkim a nabierzesz sił i odporności na to co się dzieje wokół Ciebie. Jest w Tobie tyle agresji. Postaraj się jakoś ją wyładować, bo inaczej zaszczujesz tylko i wyłącznie siebie! Rower? Biegi? Basen? Siłownia? Cokolwiek byle aktywnie!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lip 2007, 13:08
bethidziękuję :D Dodajesz mi otuchy.

smutna48myslę że bethi ma rację. Mi pomaga jak mogę działać, planować, najgorsze jest poczucie że nic nie można zrobić.Staraj się nie mysleć o nich tylko o sobie, swojej przyszłości i podejmój choćby małe kroczki. Na mnie przynajmniej to działa może tobie też pomoże.Często się wściekam że nie mam pomocy, wsparcia że o wszytsko muszę zabiegać, walczyć, tłumaczyć, że mam pod górke no ale nie zmienię tego więc muszę zaakceptować i iść mimo wszystko dalej.Przytulam z całych sił!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez smutna48 01 lip 2007, 15:39
:(
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:25 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 16:23
eh, dziaciaki, dziaciaki... hnie bylo mnie tu przez chwile, a tu juz jakies doły... dam wam klapsa!!!

dżejem co do rodzicow. u mnie to wyglada troche inaczej. moja mama jest taka, ze daje sobie rade ze wszystkim, jest bardzo zaradna, czesto to slysze od roznych ludzi i przez to mam wrazenie, ze tez taka powinnam byc, ze ona jest idealna, a ja nie... ojciec - przestal pic jakies 10 lat temu (nie bylo umnie bijatyk itd., ale pamietam jak go wyrzucalam z domu, a on mnie przepraszal, pamietam jak z mama wylewalysmy wodke pochowana w roznych miejscach), jestem jego coreczka dla ktorej w sumie by wszystko zrobil. przez to wszystko, ze jestem jedynaczka, ukochana corcia majac 23 lata jestem wypytywana o wszystko, czemu wydalam cala pensje, czy zaplacilam rachunki, po rozmowie tel. kto dzwonil i co chcial, gdzie ide, kiedy wroce, jak bede w domu godz. pozniej juz telefony gdzie jestem i ze powinnam zadzwonic skoro bede pozniej. to wszystko doprowadza mnie do szalu, nie umiem podejmowac wlasnych decyzji, mam wrazenie, ze musze byc idealna, a dodatkowo ta wiez jest tak silna (paradoks), ze czasem sama nie potrafie sie od tego wszystkiego odciac. na terapii mi powiedziano, ze czasem tak jest, ze pewne rzeczy trzeba przemilczec, sluchac ale myslec po swojemu, nie stwarzac niepotrzebnych konfliktów... moze to jest jakas metoda. staram sie ja stosowac, chociaz wiem, ze powinnam sie wyprowadzic, aby byc bardziej samodzielna, sama decydowac o sobie... nie stac mnie na razie, wiec tkwie w tym wszystkim dalej, ale w koncu mi sie uda.

człowiek nerwica kochanie, a moze by tak zadbac troche o swoj wyglad? moze to zabrzmi banalnie, ale czasem jak lepiej wygladam to i czuje sie lepiej i wszystko wyglada inaczej.. sprobuj w sobie cos zmienic, nawet w tym malo istotnym wygladzie. ja zauwazylam, ze inaczej sie czuje i inaczej mnie czasem ludzie odbieraja jak jestem zadowolona z siebie i czuje sie pewnie... a co do twoich zalet, moge wymieniac i wymieniac... jestes inteligentny, wbrew pozorom wiesz czego chcesz, jestes cieply, mily i potrafisz wspierac ludzi nawet w najdziwniejszych sytuacjach... ja tez niezaliczylam jednego przedmiotu, no coz, zalicze we wrzesniu i jakos to bedzie... głowa do góry!

smutna48 gleboki oddech! olej ich, zajmij sie soba... tak jak wczesniej pisalam dżejem troche dystansu, spojrz z boku a stwierdzisz, ze to wszystko jest beznadziejne... nie katuj sie tym co slyszysz, wiem, ze gdzies w srodku cie to boli i tego tez sie boisz. z jednej strony nienawidzisz z drugiej chcesz wsparcia z ich strony i to tworzy konflikt.
pamietaj, ze masz nas! razem damy rade.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez smutna48 01 lip 2007, 16:27
:(
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:25 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez inez3 01 lip 2007, 16:31
smutna48 nikt nie twierdzi, ze to proste, wymaga wysilku, ale wierze, ze dasz rade... my tu caly czas bedziemy, a ty bedziesz mogla przeniesc sie do nas myslami, przypomnisz sobie wszystkie rady, mysli, wszystko to co chcemy ci przekazac i wytrzymasz, bo chcesz byc szczesliwa, a jak wrocisz wszyscy tubeda czekac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez smutna48 01 lip 2007, 16:38
ja nie mam siły juz w nic wierzyć ja poprostu jestem wyczerpana jak bateria jednorazowa :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:33 pm ]
Poszli w ch...ę do siebie nie wracają juz Tu hura hura hura chociaz tyle
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lip 2007, 20:06
Czy znasz przyczynę - źródło Twojego nastawienia do siebie samego? Znalezienie przyczyny może bardzo pomóc Tobie

Przez ludzi byłem żle traktowany kiedyś,poniżany,obrażany,byłem dla nich ostatnim śmieciem....to sie działo przez wszystkie moje lata szkolne,bylem obrażany przez ludzi na ulicy,zaczepiany przez nich,bity w szkole,ludzie śmiali się ze mnie...

moze by tak zadbac troche o swoj wyglad? moze to zabrzmi banalnie, ale czasem jak lepiej wygladam to i czuje sie lepiej i wszystko wyglada inaczej.. sprobuj w sobie cos zmienic, nawet w tym malo istotnym wygladzie

ALe co mam zmienić....bo twarzy raczej nie moge,moge jedynie schudnąć ale nawet jak byłem chudszy,czyli rok temu czulem to samo co dziś
Mnie by się przydala kompletna operacja plastyczna twarzy :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez kaszanka 01 lip 2007, 20:20
Dzisiaj rano wstalem skacowany po lekkim wczorajszym melanzu,ekkhm ze tak powiem ;] 7 browarow jak na moj wiek (15) lat to wystarczajaco zeby na drugi dzien martwic sie o swoje zdrowie,przezywac koszmar psychiczny oraz fizyczny,tymrazem lęk nie skupial sie na schizofreni,ale na tym co moze ze mna zrobic na drugi dzien taka dawka ;] Kaca mialem lekkiego,glowa mnie nie bolala ale co tu tlumaczyc :) Kazdy zna to uczucie,lękow niemialem dopiero pozniej jak uswiadomilem sobie ile wypilem,teraz nadal siedze zestresowany,zlękniony patrze w ten monitor jak glupi i widze czasami jakies pomaranczowe plamki ;] a zwlaszcza jak przechyle glowe lub spojze sie w inna strone i zastanawiam sie dlaczego bog okaral takiego gowniaza,15 latka takim syfem jak nerwica i zastanawiam sie jak sobie dam rade. Totalnie mnie dobil tekst z wikipedi jak czytalem o schizofreni:
Początek choroby nerwicowy [edytuj]

Istnieją "pseudonerwicowe" formy schizofrenii, w których na pierwszy plan wysuwają się objawy hipochondryczne, neurasteniczne, anankastyczne czy histeryczne. W takim wypadku ciężko odróżnić schizofrenię od nerwicy. Jedynym objawem różniącym te choroby może być poczucie inności i obcości.


I co ja mam teraz robic? Co moze zrobic czlowiek ktory na samo brzmienie slowa Schizofrenia reaguje paralizujacym lękiem :(
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do