Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez olaolaaa 22 mar 2011, 10:37
ja od kilku dni źle sie czuje, najchetniej lezałabym cały czas w lozku bo jak wstaje to zaraz pierwsza mysl: zemdleje :/ :/ :/
dzis musze wyjsc na uczelnie, mam kolokwium :/ od 6 nie spie....wstalam i okropnie sie czuje...nerwica przywitala mnie od rana, narazie popijam melisę i staram sie myslec pozytywnie :( ale to trudne....
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
03 mar 2011, 16:21

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 22 mar 2011, 10:51
dzwonił do mnie brat.. że się źle czuje, że z nerwów ma biegunki itd... no ale teraz ma maturę i chce pociągnąć do matury a potem się zacząć leczyć... poleciłam mu dobry lek na uspokojenie i jeszcze lepszy na biegunki
poczułam się potrzebna
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 22 mar 2011, 17:43
Ratunku...wrociłam do parogenu, który biorę teraz z trittico :( SSRI+SARI
pietram jak zawsze przed zespołem sero :cry: :cry: az wymiotuję :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 22 mar 2011, 20:07
cieszę się, Basiu. :smile: tzn. nie z powodu problemów Twojego brata oczywiście tylko z tego, że mogłaś mu pomóc i poczułaś się potrzebna!

mój dzień - gorszy niż wczoraj. :?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 mar 2011, 20:14
dzień bardzo dobry, bo produktywny.
po powrocie z Kraka, nie miałam ochoty wracać do domu. odstawiłam kumpelę i pojechałam do kolegi, który ma warsztat samochodowy. coś mi w aucie śmierdzi, gdzieś od grudnia. Maciek był obłożony, ale że dawno się nie widzieliśmy i mnie lubi, odrazu zwołał swoich chłopaków i kazał im zdjąć z podnośnika jakieś auto, które właśnie robili, bo jest coś ważniejszego i odrazu wzięli moje pod lupę. okazało się, że jakiejś obręczy tam nie miałam i że mi ciekł jakiś smar. oczywista zostało to zrobione od ręki. niewiele myśląc, mówię, że mam takie brzydkie otarcia na zderzaku i prawym tylnym nadkolu. no to Maciuś zawołał jakiegoś chłopka, który pucował pucował, mówił "nie da się już", a Maciek "no pucuj, da się, jeszcze trochę dasz radę, pucuj" :mrgreen: zlikwidowali mi 90% otarć (które miałam już od dawna), a na resztki mi zamówili próbkę lakieru i zrobią, że będzie picuś glancuś jak nówka. nie wiem jak to jest, ale jak jestem w odpowiednim nastroju, wszyscy mi sprzyjają i chcą mnie zadowolić.......... aby tak częściej...
ale to nic. wróciłam do domu i wypucowałam wszystkie okna :shock:

teraz mnie boli żołądek i biodro, biodro bardziej. nie mogę się dodzwonić do tej kliniki, gdzie mają mi zrobić to badanie gęstości kości... nikt nie odbiera od 2 dni.

jutro natomiast inne badania, krew i usg.

-- 22 mar 2011, 19:16 --

_asia_, Asiu, smutno mi to słyszeć. Przesyłam Ci trochę swojej pozytywnej energii, dziś mi jej nie brakuje, więc chętnie się podzielę.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 22 mar 2011, 20:21
Kasiu, oj przydałaby mi się, chociaż odrobinkę... :roll: I pozytywne myśłenie, bo dziś mnie całkowicie opuściło. :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 22 mar 2011, 21:55
<transmisja pozytywnej energii do Asiuni>
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 22 mar 2011, 22:03
Korba napisał(a):<transmisja pozytywnej energii do Asiuni>


dzięki Kochana :mrgreen:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 mar 2011, 22:19
To co napisała Kasia,nie wiem czemu ale przeczytałem przez przypadek: Transmisja Mszy :shock: ...nie ma to jak coś żłe przeczytać w pierwszej chwili..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 22 mar 2011, 22:25
człowiek nerwica napisał(a):To co napisała Kasia,nie wiem czemu ale przeczytałem przez przypadek: Transmisja Mszy :shock: ...nie ma to jak coś żłe przeczytać w pierwszej chwili..


bo transmisja większości od razu kojarzy się z mszą, mi również :D
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 22 mar 2011, 23:33
czuje sie ostatnio troche dziwnie .. :? tak jakby to szajstwo wracało/ czyt. lęki .. balansuje na krawędzi. :?: zaczynam się robić znów nadwrażliwy, przeczulony i wszystko chciałbym zrobić na juz. Podam przykład: <głupi, ale przykład> Myslać o tym, że za miesiąc kupie Sobie 'coś' na czym mi bardzo zależy czuje lęk, że to bedzie dopiero za jakiś czas. i byc może nie doczekam albo cos. Moje zycie jest popirdółkowate jak słoik dżemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 22 mar 2011, 23:47
LukLuk napisał(a):Podam przykład: <głupi, ale przykład> Myslać o tym, że za miesiąc kupie Sobie 'coś' na czym mi bardzo zależy czuje lęk, że to bedzie dopiero za jakiś czas. i byc może nie doczekam albo cos. Moje zycie jest popirdółkowate jak słoik dżemu.


To najgorsze co mnie spotkalo w nerwicy... Gorsze od objawow somatycznych, atakow itp. Moge zacytowac swoj wlasny post z przed roku,dokladnie z marca 2010: Wciaz mam w glowie natretna mysl, ze moze niedlugo umre,ze po co cos tam robic,skoro nie wiadomo jak dlugo bede zyla itp...:( Co dziwne, ten lek nie wiaze sie z objawami nerwicy,tzn.wiem,ze ataki mnie nie zabija i tym sie nie martwie. Chodzi mi o to, ze czuje sie tak jakby "cos nade mna wisialo"- nie wiem...choroba,wypadek...i wciaz o tym mysle...Ktos pyta mnie np.czy odwiedze go za miesiac,a ja odpowiadam "eeeee,taaaaak" ale tak naprawde mysle sobie,ze przeciez nie wiadomo,czy te osobe odwiedze, bo nie wiadomo,czy przez ten czas "cos" sie nie wydarzy...

I pocieszenie... Minal rok a ja poki co wciaz zyje i mam sie dobrze :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 23 mar 2011, 16:51
Też tak mam... Strasznie głupie uczucie...
Misiek_NL
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 mar 2011, 16:57
przymulony dzien , w sklepie czulem dyskomfort i jakis zdezorientowany bylem.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do