Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 cze 2007, 01:17
Właśnie się uczena dzisiejszy kolos z Etyki,jak dziś nie zdam to będzie przerąbane....
W każdym razie dzień bedzie baaardzo trudny dla mnie.Ide spać :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez inez3 27 cze 2007, 07:44
dzien dobry kochani! tak czytam wasze wpisy z wczoraj wieczor i widze, ze wcale nie jest tk zle... wszyscy sobie radza, maja jakies plany... i o to wlasnie chodzi :D

ja mialam wczoraj przeprowadzke w pracy i siedzialam do 21, dzis trzeba dokonczyc. niestety nie moge sie wymigac, bo jestem kierownikiem tego balaganu zwanego biurem :P.

buziaki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez raven 27 cze 2007, 09:27
Ehh, a ja znowu zaczynam się bać... Kumpel ze swoją dziewczyną zaprosił mnie na imprezkę;) Z tym że będzie ona w innym mieście. Gdy nie mam gdzie iść jest źle, a gdy już ktoś mnie gdzieś próbuje wyciągnąć jest jeszcze gorzej. Większości ludzi którzy tam będą ja wogóle nie znam, i jeszcze ta podróż... Bardzo chciałbym jechać i się dobrze bawić, ale ta nerwica nie daje żyć:/ Pojade z nimi ale coś czuje że będzie ciężko. Co mam zrobić że by tak się tym nie stresować? Zwykle przed jakimiś większymi wypadami połykam sobie ze trzy tabletki Valdispert (ziołowe leki uspokajające bez recepty) i troszeczke mi pomaga, ale przecież nie o to chodzi żeby zawsze brać te tabletki. Macie jakieś rady dla mnie?
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Rzaba 27 cze 2007, 10:20
marmarc napisał(a): - jakaś cycata brzydula tacza się po łóżku przyciskając do bioder poduszkę, krzywi się zapamiętale i mróży oczy - na pasku numer telefonu, żeby wysłać sms-a - nie wiem o co chodzi - reklama czegoś na niestrawność czy bóle żołądka? .


dobre :lol: :lol: :lol:
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez ashley 27 cze 2007, 10:27
raven przede wszystkim to nie zakladaj z góry, że będzie ciężko. Ciesz się, że będziesz się dobrze bawić. Nie bój się, poprostu jedź z myślą, że wszystko będzie ok, a o nerwicy zapomnij na kilka godzin. Proponuję, żebyś wziąl sobie tabletki, bo jedziesz za miasto. Życzę udanej impry :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 27 cze 2007, 11:37
Cześć!
Ja mam kiepski tydzień od niedzieli czuje się fatalnie!
Jutro jade do psychologa.... Już dzisiaj nie umiałam przez to spać. Najgorsze, że ja chyba nie chce się leczyć dla siebie, ale dla mojego męża, bo widzę, jak się ze mną męczy.... Nie wiem czy ta wizyta cokolwiek zmieni.. Boje się mieć nadzieje :(
Braciszku przepraszam, że ostatnio nie mam dla ciebie czasu! Gratuluje wczorajszego egzaminu i trzymam kciuki za dzisiejsze kolokwium!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Amy Lee 27 cze 2007, 12:30
lordJim napisał(a):Ja też dziś miałem egzamin... ale na niego nie poszedłem. Mam zwolnienie lekarskie, więc 2.0 w indeksie nie będzie, ale... kiedyś i tak trzeba będzie go zdać.

A u nas to można sobie normalnie zaspać na pierwszy termin i też 2 nie ma :shock: Tak było w zeszłym roku, bo to w sumie ujot jest, tu się wszystko może zdarzyć.

A ja dzisiaj napisałam jeden egzamin (zwolnienie lekarskie mi się marzyło: "paaani pressor, bo ja mam za mało serotoniny w moozgoo" :P), a z drugiego były wyniki, zatem do przodu 8)

Teraz sobie siedzę w domku, piję herbatę i...

...no i nic właśnie :mrgreen:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez inez3 27 cze 2007, 12:40
Ewik 22 musisz wlasnie zaczac sie leczyc dla siebie. to tobie ma byc dobrze ze soba, bo jesli ty sie bedziesz dobrze czula to i twoj maz rowniez. nie mysl w ten sposob, ze to dla niego. dla siebie to robisz!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Tygryska 27 cze 2007, 13:11
Ewik 22 ja przed rozpoczęciem terapii też miałam sporo obaw, wątpliwości, że może jeszcze nie teraz, że może sma dam sobie radę a może samo przejdzie ;) Cieszę się że nie posłuchałam tych myśli i zaczełam terapię. Zobaczysz, będzie dobrze. Trzymam kciuki!

Darek powodzenia!

Piotrekwidzę że sporo z nas w te wakacje robi prawko :D Ja się streusje już jak o tym myslę więc nie wiem co będzie dalej ;) Luby ma mnie niby trochę poduczyc przed kursem ale coś się wymiguje że hamulce musi zmienić itd, boi się biedaczysko o swój ukochany samochodzik :lol: W sierpniu muszę jeszcze muszę skonsultwać się z lekarzem i jeśli powie że moge to zapisuję się na kurs.

Ja odpoczywam. Spałam do 12, teraz robie zakupy przez net i dumam nad arcytrudnm dylematem pt. Który odcień pomadki wybrać? :mrgreen: W lipcu ide na wesele więc muszę kupic pare mazideł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 cze 2007, 13:30
człowiek nerwica napisał(a):Właśnie się uczena dzisiejszy kolos z Etyki,jak dziś nie zdam to będzie przerąbane....

3mam kciuki - zdasz :D

raven mam identyczny problem - po prostu przełam się - rób to co chcesz, baw się jak lubisz - z początku będziesz czuć się bardzo źle a po paru chwilach zapomnisz że masz nerwicę - to najlepsze wyjście. PS. udanej imprezy :D

Tygryska świetnie że nas wiele - w ilości siła :twisted: (ludzie nie wychodzić na drogi :lol: )
Tygryska napisał(a):Luby ma mnie niby trochę poduczyc przed kursem ale coś się wymiguje że hamulce musi zmienić itd, boi się biedaczysko o swój ukochany samochodzik

niech Cię zawiezie na jakiś plac a jak będzie źle to niech zaciąga ręczny - tak mój tata robił (to znaczy tylko z ręcznym bo z placem było inaczej - po wąskiej krętej dróżce miałem swoją pierwszą jazdę - nie polecam :lol: :lol: :lol: no chyba że ktoś lubi terapię szokową). Ale po 2-3 jazdach (tych z lubym) będziesz sobie z autkiem radzić ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 cze 2007, 18:57
Cześć !!!! ;)
Etyke zdałem...ale jakim kosztem.....poszlismy z takim chlopakiem zdawać ..no i spoko,uczyliśmy się przed drzwiami do pokoju gdzie siedział nasz wykładowca...no i jakoś te uczenie nam wychodziło i nagle ten chłopa powiedzial że nie idzie dzisiaj zdawac bo boi się że nie zda,a ja wiedząc że dobrze sie uczył z etyki powiedziałem mu żeby zalatwił to dzisiaj i zdał......no i postanowił zostać....no i w końcu przyszla nasza kolej weszliśmy do pokoju,facet kazał nam usiąść.ii zadawał pytania...no i my prawie nic nie powiedzieliśmy,ale wytłumaczyliśmy mu że to z nerwów...no i powiedzial że ok mamy 10 minut żeby wszystko przerobić
no i wyszliśmy i on mi z tekstem wyskoczył że dobrze mówil żeby dzisiaj nie odpowiadać, a ja mu na to że uda sie nam za 10 minut no i uczyliśmy się i on wszystko umiał,wszystkie pojęcia....potem wszedł ze mną do gabinetu wykładowcy i odpowiadał....no i on nie zdał a ja zdałem....
No i jak wyszedl ze mną to od razu powiedzial że przeze mnie będzie musiał we Wrześniu zdawać<bo mu odradziłem zdawanie za tydzień,i powiedziałem mu żeby został i zdawał dzisiaj>...potem przeprosił i powiedzial ze to jego wina bo on się tak denerwuje jak jest pytany że zapomina odpowiedzi...I teraz czuje się winny że przeze mnie nie zdał.....
Na dodatek znowu Ci ludzie....całujący się i obłapiającycy na peronie przy pociągu....
W ogóle ostatnoio dziwnie się zachowuje....patrze na wszystkie kobiety tak jak bym błagał o jakiekolwiek pozytywne uczucie....<ichybamusze przyznać że rzeczywiście błagam>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez inez3 27 cze 2007, 19:43
człowiek nerwica gratuluje etyki. a tym kolega to sie nie przejmuj. sam powiedzial, ze jak sie denerwuje to wtedy nic nie pamieta... z reszta zobacz, okazalo sie, ze "normalni" ludzie tez maja problemy ze stresem, a ty mimo tego sobie poradziles? i kto tu jest lepszy? kto? :D
nie skupiaj sie na tych parach...wiesz dobrze, ze jak sie o czyms mysli intesywnie, a do tego negatywnie to jest tylko gorzej. uwierz, przyjdzie twoj czas...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Pstryk 27 cze 2007, 20:27
No co Ty człowieku :shock: pomyśl spokojnie jaka w tym zdarzeniu jest Twoja wina? Chciałeś mu pomóc, wspierałeś go - Ty, nerwus - a on po prostu nie dał rady. Nawet Cię przeprosił! Powinieneś być z siebie zadowolony!
Na koniec Cię ściskam, mierdolę, tulę, w czółko całuję!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 cze 2007, 20:30
inez3,bethi-dziękuje Wam bardzo ;)
Macie racje nie będe się tą sprawa przejmował
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do