Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 16:35
Lukasz chodzi na terapie, bo pisal. I najpierw uwazam, trzeba zlikwidowac leki i depresje a dopiero pozniej zajac sie problemem alkoholowym...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasz1 27 lut 2011, 16:39
Marcja
Dokładnie. Najpierw trzeba zająć się powodem, a później skutkami. Ale z depresją sobie radzę, bo zmieniłem tok myślenia. Za to lęki są nie do zniesienia... A alkoholu mogę nie pić. Tylko te lęki, na które nawet relanium nie pomaga:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 lut 2011, 16:40
lukasz1, jeśli możesz nie pić, to czemu pisałeś, że musiałeś?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 16:42
Pewnie moze nie pic,gdyby nie lęki... W sensie ze nie jest uzalezniony.
Ja tez bralam Xanax a kiedy minela nerwica, wywalilam go do kosza. U Lukasza tak samo moze byc z alkoholem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasz1 27 lut 2011, 16:45
Dwa, trzy piwa duszkiem uspokajają mnie bardziej niż relanium. Tak bardzo chcę już pozbyć się tych lęków i alkoholu ze swojego życia. Chyba wrócę do byłego lekarza. Przy jego lekach miałem depresję, ale nie miałem lęków przez rok. Nie wiem, co jest gorsze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 lut 2011, 16:45
marcja napisał(a):Lukasz chodzi na terapie, bo pisal. I najpierw uwazam, trzeba zlikwidowac leki i depresje a dopiero pozniej zajac sie problemem alkoholowym...


szkoda, że terapeuci i lekarze tak nie myślą.
kiedyś przyszłam do lekarki - psychiatry, po kilku dniach ćpania leków, picia i cięcia się.
byłam emocjonalnym i fizycznym wrakiem. miałam świeże rany na nadgarstkach, trzęsłam się i płakałam.
wyrzuciła mnie z gabinetu każąc iść do przychodni dla alkoholików, "bo to jest miejsce dla normalnych pacjentów". czułam się jak skopany pies, miałam ochotę się zabić, ale się tak złozyło, że zaprzyjaźniony lekarz polecił mi swoją znajomą psychiatrę i trafiłam do niej tego samego dnia. to mnie uratowało.
moja ówczesna terapeutka również usilnie wysyłała mnie na detoks. dodam tylko, że one pracują na oddziale dla uzależnień, więc wszystkich wrzucają do jednego wora.
moje obecne lekarka i terapeutka pracują ze mną na zupełnie innej płaszczyźnie.
wszystkie odreagowywania w postaci alkoholu, leków, cięcia się, czy nawet seksu są chorymi mechanizmami dławienia emocji. pracujemy nad alternatywnymi sposobami rozładowywania emocji.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasz1 27 lut 2011, 16:52
Korba
Ja podobnie odreagowuję stres. Leki, alkohol i seks. Ostatnio wdawałem się nawet w bójki po pijaku, czego bym na trzeźwo nie zrobił. Nie uderzył bym człowieka poza ringiem normalnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 lut 2011, 17:02
lukasz1, ja już część tego ujarzmiłam. najgorsze problemy mam z lekami i samookaleczaniem.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 17:04
Korba napisał(a): wszystkie odreagowywania w postaci alkoholu, leków, cięcia się, czy nawet seksu są chorymi mechanizmami dławienia emocji. pracujemy nad alternatywnymi sposobami rozładowywania emocji.


Oczywiscie, ze tak, choc zalezy od typu osobowosci czlowieka, co wybierze by sobie "pomoc". Jedni tez maja nad tym wieksza kontrole, inni niestety mniejsza i latwo sie uzalezniaja.
Co do seksu jako formy odreagowania od problemu, wielu autorow ksiazek uwaza, ze to typowa cecha meska, tzn. ze mezczyzni w wiekoszosci wlasnie dlatego tak silnie i czesto pragna seksu, ze musza odreagowac potezne uczucia, jakich nie potrafia wyrazic wprost, bo tak ich wychowano.

Swoja droga cos okropnego, jak Cie potraktowali... :-| Straszne chamstwo - jak mozna powiedziec do kogos cierpiacego i poszukujacego pomocy, ze to przychodnia dla normalnych ludzi, wiec spadaj...Trzeba bylo odpowiedziec, ze owszem dla normalnych, wiec pana/pani chyba nie powinno tu byc, ale rozumiem, ze nie bylas w stanie, bo Cie to wszystko zszokowalo i zalamalo :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasz1 27 lut 2011, 17:27
Ja już nie chcę mieć lęków, nie chcę pić:( Chciałbym tylko, żeby ktoś mnie pokochał takim jakim jestem... Zaakceptował lęki przede wszystkim. Nawet moja narzeczona nie akceptowała moich lęków:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Mój dzisiejszy dzień

przez Dori26 27 lut 2011, 18:48
lukasz1 rozumiem co czujesz bo sama mam leki,wiem jak to jest gdy bliscy tego nierozumieja :( ,tez chcialabym sie ich pozbyc i jakos w miare zyz :!: ,od jutra zaczynam terapie grupowa na oddziale dziennym,licze ze cos pomoze bo ja juz niedaje rady... :(
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2010, 17:59

Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 27 lut 2011, 19:48
zdałam sobie sprawę że chyba nigdy nie będę szczęśliwa i musi być tak jak jest ... idę się gdzieś przejść ehh
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 27 lut 2011, 19:51
Mam ochotę połknąć kilkanaście tabletek....nie po to,żeby sobie coś zrobić, tylko po to,żeby zapomnieć o tym całym bezsensie.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sebastian86 27 lut 2011, 20:16
dzien pod znakiem tesknoty za ukochana osoba...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do