Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Natusia 26 lut 2011, 22:31
Pinkii właśnie , ma się Tobie podobać ;) a z resztą jaki by nie kupił to chyba Ci sie i tak spodoba ;) a ja to chyba zostanę zakonnica yh
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:33
Jasne na odpuście ustrzelę jakiś pierścionek i dobre będzie :lol: :lol:
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 26 lut 2011, 22:35
Thazek- bo w zasadzie to zaręczyn nie było. Tylko rozmowa o ślubie, omówienie go itd... Ale zaręczyn takich samych w sobie to nie było. Czemu chcę pierścionek? Hm, jeśli go nie dostanę to nic się nie stanie złego. Ale miło by było go dostać- to bardzo romantyczne, chyba każda dziewczyna myśli o tej chwili, tym bardziej że jeszcze nie usłyszałam magicznego zdania 'Wyjdziesz za mnie', no i taka jest tradycja... Miło będzie mieć na dłoni coś, co będzie mi codziennie przypominać o mojej miłości.


Modliszka
- ja szczerze mówiąc kiedyś tak powiedziałam, ale to było w nerwach... Po prostu zirytowałam się że od kilku lat o tym gada i nic nie robi w tym kierunku... Ale szybko się zorientowałam że to głupie, bo jak kocha to sam dojrzeje do tej decyzji, poważnej zresztą.
p.s. Nie dziękuję żeby nie zapeszyć, też mam nadzieję że będzie ok choć bardzo się boję.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:37
Pinkii, No wiesz... ciężko powiedzieć!
ja tam ślubu nie chcęi nie będzie zaręczyn i wesela ;) na co to komu?
Żeby potem rozwód był? A tak to można się rozstać i po kłopocie... :roll:
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez NewYork 26 lut 2011, 22:38
Panna_Modliszka, twoja operacja? Ja też myslę, że dobrze pójdzie.

P.S Jestem tu nowa :)
NewYork
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:42
Panna_Modliszka, No zmieniają, jak się obserwuje drugiego człowieka
to można dużo rzeczy stwierdzić... na razie obserwuję 8)
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lut 2011, 22:42
Po cholere komu ślub?.Tak bez ślubu można się rozstać bez problemu,nie trzeba tracić kasy na wesele itp..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 26 lut 2011, 22:43
Panna_Modliszka- myślę że mało który facet byłby w stanie to wytrzymać :mrgreen: A nawet jakby się oświadczył żeby mieć święty spokój to i tak pewnie taki związek szybko by się rozpadł...

Thazek- to po co się zaręczałeś?
Jak się zakochasz na amen to będziesz co innego pewnie pisać ;) Też nie chciałam wesela ale ostatnimi czasy trochę mi się zdanie zmienia... Ale na pewno nie szybciej niż Tobie :pirate:

NewYork- nie, moja.

Człowiek Nerwica- jeśli z góry zakładasz że i tak się rozstaniesz to faktycznie lepiej się nie żeń ;) :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:44
Pinkii, Po co? Bo myślałem ,że po latach związku już można...
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lut 2011, 22:46
Pinkii nie mówię,że z góry zakładam,że się rozstanę,miałem na myśli to,że w razie czego zawsze jest łatwiej się rozstać bez ślubu...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:46
Pierwsze chcę z kimś pomieszkać bez ślubu...
potem dopiero ewentualnie jak mi się będzie chciało to wezmę ślub... 8)
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 26 lut 2011, 22:47
Myślę że nie lata w związku o tym decydują a uczucie... Może to po prostu było przyzwyczajenie a nie miłość? Takie rzeczy chyba się czuje... Wydaje mi się że jak człowiek naprawdę kocha (ale tak naprawdę) to chce ślubu, jako paktu między mną a NIM, poświadczenia przed Bogiem i sobą że będziemy razem na dobre i złe, aż do śmierci...

Thazek- ja z nim mieszkam 2,5 roku już na swoim. Też myślę że lepiej razem pomieszkać przed ślubem.
Ostatnio edytowano 26 lut 2011, 22:50 przez Pinkii, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 26 lut 2011, 22:49
Pinkii, Z drugą chciałem ślubu ale z trzecią już nie ;)
Thazek
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 26 lut 2011, 22:50
I czemu nie wyszło z tą drugą?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do