Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 cze 2007, 22:51
teraz nie ma samotnych,wzystkie dziewczyny już kogoś mają,a jeżeli już są samotne to napewno nie będą patrzeć na mnie..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 cze 2007, 23:00
Będę szczery do bólu: Czy Tobie nie jest wygodnie zatapiać się w takich myślach zamiast podjąć jakieś działanie? Wiem po sobie, że to może być w pewien chory sposób wygodne.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Tygryska 23 cze 2007, 23:08
Piotrek napisał(a):Kiedy ty przestaniesz zwracać uwagę na tych ludzi? Ty się lepiej za samotnymi dziewczynami rozglądaj a nie za parami ;)

O! To jest dobra rada ;)

Darek myślisz że ja nie zazdroszczę innym? Jestem paskudna zazdrośnicą, skręca mnie jak widzę że inni maja to czego ja tak bardzo bym chciała, czasem nawet nie musieli sie wysilać by to zdobyć, nie doceniaja tego co maja itd. a ja ciągle muszę czekać/ nie przejmować się/ być cierpliwa. No ale nie chcę by to mnie zjadło, pochłaniało moje mysli i energię, zatruwało życie. Nie mozna koncentrować się na tym czego nie mamy, na tym co jest nie tak bo to odbiera energie, radość z życia.

smutna48 trzymam kciuki za szybkie zadomowienie się w nowym miejscu, myslę że nie będzie tak źle.

ashley czasem trzeba nawyklinać ten paskudny świat, wypłakać się żeby potem odżyć.

Chyba zjadłam dzisiaj za dużo słodyczy no ale w końcu mam urodziny więc mam prawo ;) , jutro urodziny siostry...Chyba jakis detoks będzie potrzebny (od słodyczy rzecz jasna).Ogólnie miły dzień, tylko tęsknię za lubym :( Idę poczytać kryminał na dobranoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 cze 2007, 23:44
Nie jest mi wygodnie,chciałbym o sobie myśleć inaczej....ale ja poprostu stwierdzam fakty :cry:...zawsze byłem uważany za największego debila,zawsze mówiono mi że wyglądam jak śmieć,jak idiota...
Kiedy mi tak mówiono odpierałem te myśli mówiąc"oni nie mają racji"..ale kiedy póżniej nadal trafiałem na przykre słowa w stosunku do mojej osoby<nawet przypadkowych ludzi na ulicy!>swierdziłem,że rzeczywiście jest takjak wszyscy ludzie mówią mi dookola<WSZYSCY!-nie było ani jednej osoby która powiedziała by o moim wyglądzie dobrego słowa>...wiem że możecie mi nie uwierzyć ale tak właśnie było...i to jest najszczersza prawda.

2godziny póżniej...
.
Ale na sobie pojechałem...ale wszystko to co napisałem jest prawdą....jedyna rzecz która może zmienić moje zdanie to poznanie kogoś kto mnie zaakceptuje<kogoś w realu>...kogoś kto doda mi skrzydeł
,kogoś kto mnie polubi,pokocha lub przynajmniej zaprzyjażni się ze mną....ale narazie to niemożliwe chyba
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 cze 2007, 01:21
No właśnie znów za bardzo po sobie pojechałeś. Jeżeli tak mówisz, że tyle osób tak o tobie sądziło, to jeszcze powiedz, kim ci ludzie są? I co reprezentują sobą? Jak (pomijając zdecydowaną urazę ze względu na ich opinię) ty byś ich widział? Czy są to ludzi porządni, warci uwagi?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 cze 2007, 01:37
Dla mnie są to ludzie godni uwagi bo w stosunku do innych zachowywali się ok,do wszystkich oprócz mnie,,byli to zwykli ludzie-chłopcy,dziewczyny,na ogół mający znajomych,przyjaciół ... porządni<bo tylko do mnie szły z ich strony przekleństwa,natomiast dla swoich rodzin,kolegów,przyjaciół byli super ludżmi
Większosć ludzi po prostu była ok....do wszystkich tylko nie do mnie,,,
Kiedyś myślałem że to oni są żli...nie warci uwagi ale doszłem do wniosku że jestem naprawdę:świrem-słowo często powrarzane w moją strone do dziś,debilem-to też często słyszałem i słysze,,ci.lem,.
Nie wiem czemuoni mi to robią<ludzie>-toco napisałem wcześniej i teraz to wszystko jest prawdą
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amy Lee 24 cze 2007, 01:38
A ja wrzucę na luz i powiem tak: masz trzy głowy, zęby do pasa i futro na całym ciele? Sądzę, że nie.
Wszyscy oprócz ciebie są ładni, mądrzy i szczęśliwi? Też nie bardzo. Może czasami mają lepiej, bo są zdrowi, ale z drugiej strony ty też nie jesteś jedyny na świecie ze swoimi problemami!
Ty i reszta świata nie jesteście przeciwieństwami, więc nie stawiaj siebie i innych na dwóch różnych biegunach.

Wygląd można zawsze jakoś zmienić, poznać niezwykłą osobę też się zdarza, ale żeby być tak na prawdę szczęśliwym musisz poszukać wewnątrz siebie tego dążenia do szczęścia!
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 cze 2007, 02:19
Darek ale to, co napisałeś to niestety żaden argument. Nawet najgorsze szumowiny mają jakichś kumplusi i często jedyni ludzie przez nich szanowani to rodzina. Także żaden argument.
I nie rozumiem czemu bronisz ludzi którzy Cię próbowali zmieszać z błotem i jeszcze widząc po ostatnich postach bardzo im w tym 'dziele' pomagasz. Czy ty tak koniecznie chcesz wmówić sobie i wszystkim że jesteś dnem? Jak już chcesz dokonać niemożliwego, to może jakiś inny cel i chociaż w jakiś twórczy a nie destrukcyjny sposób co?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 cze 2007, 02:49
Bronie ich bo myśle że to ja sam sprowokowałem ich do takiego zachowania się wobec mnie<nie wiem czym sprowokowałem,ale chyba czymś musiałem> ,
Czy ty tak koniecznie chcesz wmówić sobie i wszystkim że jesteś dnem?

Już sam nie wiem czego chce...
W sumie to najpierw inni ludzie wmówili mi że jestem dnem,i ja to przyjąłem do siebie<po długim nie zgadzaniu sie z tym>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez raven 24 cze 2007, 12:22
człowiek nerwica czytam tak to co napisałeś i powiem Ci że można to wszystko zmienić. Ja w liceum dla większości ludzi również nic nie znaczyłem. Nikt sie ze mną nie liczył, bo ludzie widzieli że jestem słabszy od nich (fizycznie i psychicznie) i można mnie bezkarnie poniżać. Na szczęscie miałem kilku kolegów z którymi mogłem gdzieś połazic, czy posiedziać w domu i sie niczym nie przejmować. Chodzi mi o to że można zmienić chociaż troche nastawienie ludzi wobec własnej osoby. Mi sporo pomogły ćwiczenia fizyczne. Ponieważ zawsze byłem strasznie chudy i słaby to czułem że nie jestem w stanie nic zrobić gdy ktoś mnie "atakował", musiałem to wszystko znosic... Często tez słyszałem uwagi co do koloru moich włosów...
Wiadomo że wygląd nie jest najważniejszy, ale właśnie w kontaktach z nowo poznanymi ludzmi jest zwykle na pierwszym planie. Wydaje mi się że jeśli ludzie nie zauważą tego, że coś jest nie tak (nerwica) to spojrzą wtedy z większym szacunkiem. Więc ja osobiście polecam troche ćwiczeń fizycznych. Gdy zobaczyłem że są jakieś efekty poczułem się przez to bardziej pewny siebie. Wiadomo że choroba nie zawsze pozwala na troche wysiłku, są dni że nie moge nic robic bo czuje sie beznadziejnie, ale w te dobre dni moim zdaniem warto spróbować.
Mnie również troche dołuje to że moi znajomi znaleźli już sobie swoje partnerki życiowe, a ja wciąż nie mam dziewczyny:( Wydaje mi sie że trzeba poświęcić troche czasu nad pracą nad sobą i nie zwracać uwagi na to co sie dzieje wokół to później bedzie troche łatwiej. Gdyby nie ta nerwica pewnie tez bym już znalazł sobie kogoś, ale przez to ze czasem boje sie wyjść na jakąś impreze ze najomymi nie mam okazji nikogo poznać, czuje sie samotny i koło sie zamyka:/
A więc ja radził bym ci zacząć od ćwiczeń, ale to jest tylko moje zdanie, mi w każdym razie pomogło troche.
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez Tygryska 24 cze 2007, 12:56
Darek mi sie wydaje że kolejnosć musi byc odwrotna, najpierw ty musisz trochę polubic siebie, zaprzyjaźnić się sam ze sobą, potem będziesz mógł wejść w jakąś partnerską relację z kimś innym. Szukasz partnerki czy opiekunki/ wróżki która odmieni twoje życie?Mam nadzieję że psychoterapiaci troche pomoże. Nas chyba i tak nie zabardzo słuchsz, i tak wiesz lepeiej (nieobraź się ale takie mam wrazenie). Ściskam serdecznie.

raven dobrze piszesz, gratuluję motywacji do ćwiczeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 cze 2007, 14:33
Nas chyba i tak nie zabardzo słuchsz, i tak wiesz lepeiej (nieobraź się ale takie mam wrazenie)

Nie obrażam się,bo masz racje..tak się zachowuje-nie przyjmuje niczyich rad bo sam wiem niby lepiej...a przecież z tą moją wiedzą tak dobrze nie jest....skąd mam wiedzieć czy jak tak postąpie to będzie jeszcze gorzej,albo że nie uda mi się z tego wyjść...skąd mam to wiedzieć skoro nawet nie próbuje robić niczego pozytywnego w stosunku do mnie samego...musze iść na tą psychoterapie może mnie tam od uczą nienawiści do samego siebie bo kiedy sam próbuje coś zmienić to od razu albo włączają sie myśli że nie stać mnie na to bo jestem taki i taki....
albo ze po prostu nie moge sie zmienić....<teraz jestem już w takim nienawistnym stanie że najchętniej zamienilbym swoje ciało na jakieś lepsze,i w ogóle zamienilbym siebie nakogoś lepszego,mądrzejszego>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 cze 2007, 14:53
Darek napisał(a):Bronie ich bo myśle że to ja sam sprowokowałem ich do takiego zachowania się wobec mnie<nie wiem czym sprowokowałem,ale chyba czymś musiałem>

Nie wykluczam że mogłeś sprowokować ich czymś podobnym to tego co napisał Raven - okazywaniem niższości, słabości... ale myślę że to wampiry a nie ludzie - jeżeli żerują na czyjejś słabości i 'upijają' życie z kogoś.
Darek napisał(a):może mnie tam od uczą nienawiści do samego siebie bo kiedy sam próbuje coś zmienić to od razu albo włączają sie myśli że nie stać mnie na to bo jestem taki i taki....
albo ze po prostu nie moge sie zmienić....<teraz jestem już w takim nienawistnym stanie że najchętniej zamienilbym swoje ciało na jakieś lepsze,i w ogóle zamienilbym siebie nakogoś lepszego,mądrzejszego>

Myślę, że pomogą, ale musisz nauczyć się słuchać innych. Spróbuj działać... i z początku będziesz myślał, że działasz wbrew sobie, ale będziesz działał wbrew spaczonemu przekonaniu o sobie - właśnie: NIE TY JESTEŚ SPACZONY TYLKO MASZ O SOBIE TAKIE SPACZONE PRZEKONANIE! - rób to o czym marzysz 'na siłę' - w pewnym czasie nauczysz się żyć z sobą i wtedy nie będziesz miał problemów by żyć z innymi. I pytanie na koniec - czy ty w ogóle to czytasz ze zrozumieniem co my do Ciebie się tu produkujemy? Nie odrzucaj czyjejś pomocy gdy ktoś wyciąga rękę - dobra rada ode mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 cze 2007, 15:05
czy ty w ogóle to czytasz ze zrozumieniem co my do Ciebie się tu produkujemy? Nie odrzucaj czyjejś pomocy gdy ktoś wyciąga rękę - dobra rada ode mnie.

Czytam ze zozumieniem,nie będe odrzucał :cry:
Nie wykluczam że mogłeś sprowokować ich czymś podobnym to tego co napisał Raven - okazywaniem niższości, słabości...

Tak masz racje właśnie tym ich 'sprowokowałem" no i podobno według nich wyglądałem jak debil
A tak w ogóle to przepraszam Was wszystkich....za te głupie gadanie o sobie i za odejście od tematu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do