Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rambo123 18 lut 2011, 18:59
Pełna remisja i stabilizacja.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 lut 2011, 19:06
Rambo123, supcio Rambuś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 18 lut 2011, 19:12
Panna_Modliszka, Będzie dobrze... :*
Thazek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 lut 2011, 19:13
Panna_Modliszka, tak mi przykro :cry:
Trzymaj się jakoś Iza.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 18 lut 2011, 19:26
Panna_Modliszka, Izuś współczuje z całego serca i przytulam :(
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 18 lut 2011, 19:30
Panna_Modliszka, :( rozumiem Cię przechodziłam przez coś podobnego...:( trzymaj się kochana, jak będzie Ci czegoś potrzeba to pisz...daleko nie mam ...<tuli bardzo mocno>
dogomaniaczka
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 18 lut 2011, 20:14
Panna_Modliszka, Iza, bardzo Ci współczuję. Trzymaj się ciepło.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 18 lut 2011, 23:53
Właśnie ktoś mi coś napisał.... wyznał miłość właściwie, i nie wiem co odpisać...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zazie 18 lut 2011, 23:59
A dobrze się zapowiadało... Cały dzień nic nie jadłam, głód był jak mały pozytywny zastrzyk energii. Czemu musiało się po szóstej posypać? Szczęście w nieszczęściu - chociaż coś dziś zjadłam, to przynajmniej nie miałam napadu głodu ( :great: ), parę centymetrów mięsa to nie tak tragicznie, mogło być gorzej - i tym się pocieszam, chociaż samopoczucie i tak legło w gryzach. Ale jutro będzie lepiej! Musi!
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 lut 2011, 00:03
Zazie, Ty się raczej powinnaś martwić a nie pocieszać :roll:
dogomaniaczka
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 19 lut 2011, 00:29
Panna_Modliszka, strasznie współczuje :cry:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zazie 19 lut 2011, 00:33
dominika92, nie rozumiem tylko za bardzo, czym martwić? Prócz problemu z dążeniem do własnych celów, oczywiście. Nie jestem anorektyczką, bulimiczką (ignoruję jak mogę chęć zwracania, nawet dzisiaj pozwoliłam temu jedzeniu w żołądku zostać), tylko próbuję ograniczać spożywane pokarmy - może to wygląda nieco... drastycznie, ale to początek przyzwyczajania się do mniejszych racji żywnościowych. Kiedy nie będę czuć potrzeby zbytniego jedzenia będę dokładnie kontrolować, ile mogę zjeść i nie myślę wcale o głodówce na dłuższą metę, to początkowe założenie.

Zresztą skoro to wszystko daje mi dodatkowo zmniejszenie poczucia winy na większą część dnia, to naprawdę nie widzę w tym zbyt wiele złego.
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 lut 2011, 00:37
Zazie, no cóż Twoje życie dla mnie cieszenie się z tego że zjadło się parę centymetrów mięsa nie jest zdrowym podejściem
dogomaniaczka
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zazie 19 lut 2011, 00:51
dominika92, raczej NIE cieszenie się.

Oh, man... Ja i moje zdolności przekazywania myśli światu - jak zwykle na wysokim poziomie :mrgreen:
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do