Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 01 lut 2011, 22:45
chyba nie w pore wpadam :(
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 22:45
dominika92, z całym szacunkiem...IDŹ SIĘ LECZ!!!
Dziewczyno jak najszybciej idź do terapeuty....bo kompletnie się pogubiłaś...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 22:46
PinkFlower, jak każda zakochana nie jestem w stanie uwierzyć w to że kiedykowiek mogłabym jeszcze kogś tak pokochać.......... :why:
dogomaniaczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 01 lut 2011, 22:47
Dominika, ja uwazam, ze lepiej wbrew pozorom wplynie na Ciebie rozstanie, niz bycie w takim zwiazku - czujesz sie samotna i opuszczona, bo on Ci nie pomaga, z tego co pisalas, nie liczy sie z Toba, wygaduje brednie kolezance (moze to on jej pisal,ze czuje sie jak na smyczy, mysle, ze to mozliwe) zamiast stac za Toba murem, nie daje Ci wsparcia, nie mozna mu ufac. Nie widze wiec sensu kontynuowania tego...Poza tym nie ma tego zlego... Skad wiesz, czy nie poznasz kogos o wiele lepszego za miesiac od ew. rozstania...Na pewno na Twoja nerwice nie wyplywa dobrze taki stan zawieszenia... Niby bycia w zwiazku...:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 22:50
linka, ta nawet psycholog mnie olewa miał zadzwonić umówić się na wizytę czekam i czekam i dupa...

nie wierzę że kogoś poznam..zwłaszcza nie wychdząc z domu. poza tym w życiu bym już nie zaufała. do mnie bardzo trudno dotrzeć. oddałam P. całe swoje serce. calutkie. nie potrafiłabym pozwolić się już komukolwiek do mnie zbliżyć. i mówię to ze 100%. po prostu taki ze mnie materiał...
skorupa przed wszystkimi. tylko przy nim jestem sobą. drugi raz by już to nie przeszło. nie pozwolę się nawet nikomu obcemu dotknąć.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 22:53
To Ty zadzwoń i dzwoń do skutku albo szukaj innego!!
Tiaaa...nigdy nie zaufam, nigdy nie pokocham, czas leczy rany.....na prawdę leczy...poza tym wiesz, Ty mówisz jaki on wspaniały i kochany...a to co opisujesz to troszkę co innego...więc wybacz ale lepszego od niego nietrudno będzie znaleźć...... :bezradny:
Pamiętaj : "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" nawet nie wiesz ile potrafisz przetrwać zapewniam cię :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 lut 2011, 22:58
dominika92, a ja myślałam, że się już umówiłaś z psycho?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 01 lut 2011, 23:02
Dominika, a ja wiem, ze kogos jeszcze poznasz!
Sluchaj KAZDY Ci tu mowi, zebys sie rozstala z nim. Tyle osob mogloby sie mylic, pod warunkiem, gdybys Ty czula, ze jest inaczej- ze jestes kochana, bezpieczna przy nim itp, itd. Ale Ty przeciez tego nie czujesz ! :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 01 lut 2011, 23:14
Dominika- a jak on teraz się zachowuje względem Ciebie? Rozmawiacie? Co Ci mówi o całej tej sytuacji?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 23:25
Korba, byliśmy umówienie na ten tydzień ale miał zadzwonić...a mi tak głupio..nie chce być jakaś nachalna...
Pinkii, od kilku godzin jestem u rodziców....nie odzywamy się...

marcja, wiem że mnie kocha..inaczej już w ogóle by ze mną było źle..widzę jak bardzo mnie kocha. :( i jak się martwi i troszczy o mnie...może to po prostu kryzys...:(:(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 23:29
i jak się martwi i troszczy o mnie

Jak, proszę powiedz jak to robi...jak okazuje ci miłość......?
Ile czasu to już trwa?

ps.Zaraz pewnie wyjdę na sucz bez serca :-| ...ale domiś wina zawsze leży po obu stronach...ile czasu nie leczysz nerwicy? Może on ma tego dość i do momentu aż nie zaczniesz działać ...on nie wróci....bo Ty zakochałaś się w nim takim jakim był wtedy...ale w drugą stronę to też działa.....on też kochał tą dziewczynę jaką byłaś...a choroba zmienia....Ty z nią nie walczysz....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pinkii 01 lut 2011, 23:30
Zgadzam się z Linką.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2011, 23:34
dominika92, Ty się nie pocieszaj w związku z tym,że to tylko kryzys. Nigdy nie wypowiadałam sie w Twoim temacie, czytalam tylko. Ale od samego początku mi się to nic, a nic nie podobało.
Dziewczyny dobrze radzą,żebyś udała sie do psychologa. Jesteś tak bardzo uzależniona od niego,że nie odczuwasz własnych potrzeb. Nie umiesz być na miarę siebie samowystarczalna. Powinnaś się tego nauczyć.
Jesteś bardzo fajną , młoda dziewczyną, jeszcze wszystko przed Tobą.
Teraz bardzo przeżywasz rozstanie. Myślisz,że to kryzys. Ty sobie nei radzisz w sytuacjach kryzysowych. Właśnie dlatego powinnaś być na terapii. Tego człowiek tam się uczy.
Wypierasz i nie dopuszczasz do myśli faktu,że On nie powinien tak się zachowywać. Co to w ogóle ma być? W dodatku Ciebie wykorzystuje bo wie jak Tobie na nim zależy. Odnoszę wrazenie,że cokolwiek by nie uczynił....to i tak mu wybaczysz.Będziesz cierpiała, ale mu wybaczysz.
Wiem jak to dziala z tej jednej i z tej drugiej strony, znam to z autopsji. Jest ciężko, ale musisz sobie z tym poradzić. Nie możesz przez całe życie uzależniać się od drugiego człowieka.
Będzie dobrze.
Nie płacz za nim.
Zajmij się sobą.
Trzymam kciuki za Ciebie!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 23:35
linka, ale on mnie poznał już jak byłam w takiej sytuacji... :( powiedziałam mu to zanim zdążył się we mnie zakochać. ..
owszem powiedział, że ma dość mojego płakania o byle sprzeczkę i jego jakieś słowo...
ale nerwica nie bardzo ma mu w czym przeszkadzać, bo to domator i on lubi siedzieć w domu. nie pracuje teraz, a przecież mógłby gdzieś iść.
tak ostatnio miał pretensję że niewiele robię w domu, że wszystko na jego głowie. dlatego zrobiliśmy plan dnia, i teraz ja dużo mu już pomagam..bardzo się staram..
ale nie zabraniam mu żadnych wyjść...
ale on nie jest zupełnie inny...zmienił się nasz związek, bo też jesteśmy na innym etapie...:( kocha mnie bo zawsze mnie pociesza, tłumaczy cierpliwie jak ryczę, jak sobie wmawiam..tuli mnie i mówi że wierzy we mnie...:( zawsze też on przychodzi po tych kłotniach, przeprasza, proponuje co zrobić żeby było lepiej, robimy mi obiadki, przynosi herbatę do łóżka, rozśmiesza...:(
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do