Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 31 sty 2011, 12:54
Agnieszka_1988, suuuuuuuuuuper !! :):)
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PinkFlower 31 sty 2011, 13:52
Ludzie mówią że jest bezrobocie. Wrzuciłam ogłoszenie z moim CV że szukam pracy i w ciągu dwóch dni dostałam dwie bardzo fajne propozycje. Jedna to opieka nad dziećmi, druga praca biurowa. Obydwie mi odpowiadają, na stronę dzieci przemawia fakt że to blisko mojego domu no i wolałabym to robić. Nad pracą biurową to, że jest to praca na dłużej, możliwość awansu. Ale w sumie takiej to ja chciałam szukać dopiero po studiach, ale słyszałam przez telefon że są na mnie napaleni.


Nie wiem co wybrać :bezradny: Czy mniej zarobić ale robić to co lubię czy zarobić więcej ale dać się wciągnąć w machinę korporacji :hide: :bezradny:
PinkFlower
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 14:23
Mi znowu wróciło to dziadostwo... :bezradny:

Gorzej się poczułem w tamtą niedzielę jakiś taki rozmazany i osłabiony... w środę doszłedł jeszcze do tego podwyższony puls... Poszedłem do internisty, która stwierdziła że znów wypłukałem sobie potas i przepisała w tabletkach do zarzywania. Zarzywałem, ale wcale nie czułem się lepiej... miałem jakieś takie napady histeri że umieram i wogóle "nie mogę do siebie dojść". W sobotę wylondowałem na pogotowiu i potas faktycznie 3.20 reszta badań ok... Dostałem kropluwkę z potasem i wypis do domu... Następnego dnia serce się uspokoiło ale ja nie cały czas mam problem z koncentracją i pamięcią i wydaje mi się że zemdleje zaraz :( znowu na pogotowie i potas 4.1 to zamiast się cieszyć zaczołem się jeszcze bardziej nakręcać że to pewnie coś w mózgu nie tak itp. skierowali mnie do neurologa... gdzie pani lekarka kazała się przejść do drzwi potem wrócić jak po lini, poświeciła mi latareczką po oczach i takie tam i stwierdziła że wszystko jest ok... Ja jednak wymogłem na niej żeby dała mi skierowanie na TK, no i napisała na karcie diagnostycznej że wszystko ok ale żeby wykluczyć organiczne zmiany zrobić TK głowy. Pojechałem na TK i wyszło że wszystko jest w porządku... A ja dalej czuje sie słaby jakbym miał zaraz zemdleć, zero koncentracji... i nie mogę do siebie dojść.... Już nie wiem co mysleć :(

Czy ja umieram ?? :zonk:
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 14:29
Nerwicę masz tylko........ :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 14:44
linka, Dziękuję....

Nie wiem tylko czemu tak trudno mi w to uwierzyć... nie potrafię racjonalnie spojrzeć na wyniki i pomyśleć "Misiek przecież masz takie wyniki jak niektórzy chcieliby mieć... nic Ci nie jest !!" :bezradny:
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 14:45
Bo to nasz głupi mózg nie chce przyjąć do wiadomości prawdy....smutnej...ale bezpiecznej. Co by się nie działo - nie umrzesz na nerwicę :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 14:51
linka, Ale czy to możliwe żeby czuć się aż tak nie pewnie... mieć zawroty głowy i problemy z pamięcią i z "dojściem do siebie" i żeby to była tylko nerwica ??
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 14:55
No pewnie... słuchaj to nie tak, że Ty tego nie masz...bo Ty czujesz te objawy jako realne, czujesz się słabo, czujesz zawroty głowy - tyle tylko że nie da się tego poprzeć żadnymi badaniami bo to wszystko siedzi w głowie......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 14:59
No właśnie... Jak badania wyszły dobrze to zaczynam sobie wkręcać jakąś chorobę psychiczną.... :time: To jest chore... :( Myślę sobie że skoro wyniki mam ok i fizycznie wszystko ok a ja dalej się tak czuję to pewnie zapadłem w jakąś chorobę psychiczną... może to schizofrenia albo jakaś psychoza.... sam już nie wiem :bezradny:
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 15:02
Psychoza nieee...miałbyś o wiele większe fazy, schizofrenia też nie bo pewnie byś sobie nie zdawał sprawy, że jesteś chory...i miałbyś halucynacje, omamy słuchowe, jakieś bezpodstawne obawy o życie - że cię ktoś chce zabić itd.....
To co opisujesz to atak nerwicy lękowej ( tak wynika z badań) idź do psychiatry, niech postawi diagnozę. Zastanów się jak chcesz to leczyć, leki i /lub terapia i zacznij działac....szybko, jak najszybciej :)
Będzie dobrze :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 15:04
Dzięki linka,

Ja już mam diagnoze że to nerwica lękowa... tylko wygląda na to że wróciła jakaś jeszcze silniejsza :( A mi się wydaje że to nie nerwica tylko jakieś ciężkie śmiertelne schorzenie... :time:
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 15:11
No nerwica ma to do siebie, że leczona nieprawidłowo, nie leczona, lub gdy przerywa się leczenie na własne widzi mi się bez konsultacji z lekarzem to wraca i przeważnie silniejsza......terapia by się przydała...i leki jakieś może?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 31 sty 2011, 15:13
Biore teraz rudotel 10 anafranil 10 i afobam 0,25 a na terapi nigdy nie byłem...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2011, 15:17
No to może czas pomyśleć nad tym.....same leki złagodzą objawy...ale przyczyny nerwicy nie wyeliminują...nie pomogą przygotować się na nawrót.....pogadaj o tym z psychiatrą, niech ci wypisze skierowanie i poszukaj terapeuty w przychodniach psychologicznych ( chyba , że stać cię na prywatnego - co by było łatwiejsze ;) ) będzie dobrze......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do