Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 19 sty 2011, 21:02
ucz sie ucz, ja na szczescie nie mam nic na jutro 8)
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 19 sty 2011, 21:06
a ja mam ferie ;D
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 19 sty 2011, 21:11
pff, takiej to dobrze.
ja mam dopiero za 1,5 tygodnia.
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 19 sty 2011, 21:28
Ja mam w drugiej połowie lutego i się cieszę bardzo z tego powodu.
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 sty 2011, 21:30
a ja /cenzura/ nie mam szkoły i co wychodzi z tej licytacji ? :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 19 sty 2011, 21:31
ze mydlem sie nie ogolisz :P
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 sty 2011, 21:32
jacas, a zakład że się ogolę? phi.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 19 sty 2011, 21:33
o co :P?
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 19 sty 2011, 21:55
;D
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Brid 19 sty 2011, 21:59
dominika92 napisał(a):a ja /cenzura/ nie mam szkoły i co wychodzi z tej licytacji ? :mrgreen:


jak nie masz szkoły to co masz ?
Brid
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 19 sty 2011, 23:43
Jezusie ja szkołe skończyłem 6 lat temu i nie pamiętam co to są ferie :roll: ale ile bym dał żeby wrócić się do technikum :mrgreen:
dziś w pracy spoko... druga zmiana nawet spoko leci!
Prócz tego ,że mało się spaliłem ze wstydu rozmawiając z dyrektorem fabryki to było gites! :yeah: tylko jeden mały atak na całe 8h pracy 8)
ludziska co tam u Was? :twisted:
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 20 sty 2011, 00:12
Namęczyła się, kilka godzin przy kuchni.Upielam dla domowników ciasto jak wrócą z pracy oczekiwałam słów "o jak miło wracać bo ciasto bo to bo sramto"kuźwa obojętnie co,jedno dobre słowo :why: nawet specjalnie dla brata kluski robiłam bo miał ochote i nic,a tak się starałam :why: teraz jestem wymęczona,nie wiem, co mam ze sobą zrobić,już na nic nie mam ochoty,oni śpią a ja czuję się cholernie samotna po tym dniu :why: czy ja jestem okropna bo czegoś oczekiwałam?tak,mi się teraz wydaje :?
Anna Maria
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 20 sty 2011, 00:13
kasiątko, nie jesteś okropna, zasługujesz na całusa od każdego z nich :angel:
Jesteś bardzo opiekuńcza, nie wiem czy ja bym zechciał :oops:
Vi.
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 20 sty 2011, 09:56
Dałam ciała.
Wiem, że to pierwszy miesiąc pracy i powinnam dawać z siebie wszystko, aby przedłużyli mi umowę, ale po prostu jestem tak rozjebana wewnętrznie, że nie dałam rady wstać z łóżka... Wiedziałam, że tak /cenzura/ będzie.
Kilka dni temu chłopak, którego rzuciłam już ponad tydzień temu pisał mi niemalże elaboraty na moją cześć i błagania, abym wróciła. Nie powiem, że nie - zaczęło mi go brakować :? ale i tak nie chciałam wracać.
Na drugi dzień dowiedział się, że kilka razy się z kimś spotkałam... Zadzwonił i dostało mi się od szmat i dziwek. Następnie wczoraj, ch*j wie po co, zadzwonił, aby mnie poinformować, że właśnie ma randkę, a po tym spotkaniu napisał (przestałam odbierać telefon), że byłam największym błędem jego życia i znów dostało mi się od szmat... I tak wypisywał mi dziś cała noc... Boże, nie jestem w stanie tego znieść... Powinno mi to wisieć, ale po 3,5 latach związku to wręcz napierdala, a nie boli. On się na mnie po prostu wyżywa, a wie, że mam nerwicę i takie rzeczy mnie rozpierdalają. Dlaczego to robi?! Przeryczałam całą noc, rzygałam, trzęsłam się i zwijałam z bólu. Niech on po prostu zniknie...
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do