Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 16 sty 2011, 16:23
Sorry, tak mi się napisało. Po prostu ja się zastanawiam czy już sobie jebnąć w łeb.. czy może jeszcze trochę poczekać :roll:

idę spać..
Ostatnio edytowano 16 sty 2011, 16:25 przez coma, łącznie edytowano 1 raz
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez joakar4 16 sty 2011, 16:24
celinka18, fobia dziękuję
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 16 sty 2011, 16:25
lakuda napisał(a):
marcja napisał(a): I wybywam niebawem po wiosenne buty do CH :)



no nie... następna ma fioła na pkcie butów? :lol:


WCALE NIE !!! :twisted:
No dobraaaaa - kocham kupowac buty...Ciiiiiii.... :lol:

lakuda napisał(a): a ja chyba 8 lat w 1 martensach chodziłam i chodziłabym dalej, gdyby pies mi ich nie pogryzł ;)


Kurde ja to bym nie wytrzymala - kiedys zalozylam martensy (pozyczone) i po paru h mialam nogi poorane do krwi... :shock: :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 16:27
coma, nie gadaj takich rzeczy :( kiedyś nam się ułoży :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 16 sty 2011, 16:31
coma napisał(a):Sorry, tak mi się napisało. Po prostu ja się zastanawiam czy już sobie jebnąć w łeb.. czy może jeszcze trochę poczekać :roll:

idę spać..


No najlepiej wlasnie idz spac, jak Ci zle. Poczekaj z jebnieciem sobie w leb - zawsze mowie, ze umrzec i tak kazdy umrze. Ciebie tez to kiedys spotka. Wiec poki co warto tutaj pozyc, jak jest okazja i zobaczyc, co los przyniesie. Moze jaks niespodzianke dla Ciebie przygotowal? :) Nigdy nie wiesz :)

Dominika, no zabieraj go do lasu! :) Jak masz na cos ochote ( tj. na ognisko i rzeczke) To chyba z Toba lepiej! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 16:34
marcja, no nie wiem czy tak lepiej... ja mam na wiele rzeczy ochotę i cieszę się jak debil z tych malutkich zmian bo na co dzień siedzę w łóżku..ja w głębi duszy kocham życie :roll: moim problemem jest to że nie mogę w nim uczestniczyć :roll: a tyle bym chciała zrobić :105: najlepiej to już mieć swój domek na wsi, biegać z psami na polach, jeździć na koniu, czując wiatr we włosach i być szczęśliwą :105:
a teraz szara rzeczywistość, jedyna zmiana w moim dzisiejszym dniu to 10 minutowy spacer z psem pod blokiem wśród gówien fee
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 16 sty 2011, 16:43
Aaaaa to czyli Ty masz nerwice, nie wiem dlaczego skojarzylo mi sie, ze depresje. Coz tez tak mialam - dokladnie identycznie. Kochalam zycie i bardzo chcialam zyc, ale nie moglam, bo co to za zycie z lekami, zawrotami glowy, mdlosciami, duszeniem i derealizacja... No ale jak widzisz, przeszlo, i Tobie tez kiedys przejdzie :)

Domek na wsi i bieganie po lakach i polach, najchetniej boso, w bialej halce... :105: I zeby jeszcze padal taki cieply wiosenny deszcz :105: :105: :105: Tez mi sie marza takie rzeczy :105: Tylko kon mi nie pasi, bo mam lek wysokosci i na koniu dostaje "psychozy" :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 16:50
marcja, haha ja nie wiem nigdy nie siedziałam na koniu ale chciałabym tak galopować przez pola :mrgreen:

depresję też mam, ale to z tego powodu że właśnie nie mogę w życiu uczestniczyć.. :( więc się nie pomyliłaś :) nerwica której skutkiem jest nie wychodzenie z domu czego skutkiem jest depresja :roll:

ale coś mi się wydaje że jak przyjdzie wiosna to się wkurzę na swoje wegetowanie..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 16 sty 2011, 16:56
Dominika, najlepiej od dzis zacznij sie wkurzac! :) To jest najlepszy sposob na nerwice, powaznie ! Wyczytalam to w mojej ksiazce dla nerwicowcow i to faktycznie podzialalo. Juz kiedys pisalam gdzies o tym - to na tej zasadzie, ze musisz zloscic sie na nerwice, poniewaz ona niszczy Twoje zycie! Za duzo sobie pozwala, jak smie Ci cos takiego robic! Niech wypier...a !!! Mow tak sobie pare razy dziennie, zobaczysz, ze leki znikna. I sama wywoluj sobie ataki, jesli je masz jeszcze (w sensie jesli nie tylko lek wolnoplynacy Ci dokucza) To Ci da poczucie kontroli nad nerwica. To Ty masz nad nia panowac, a nie ona nad Toba:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 16 sty 2011, 17:12
marcja, fajne rada, trzeba wypróbować ;)
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 16 sty 2011, 17:52
pojechaliśmy z mężem umyć autko bo nawet słoneczko zaświeciło a później na spacerek z pieskiem po parku :) a teraz znowu leniuchuje :mrgreen:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 16 sty 2011, 21:10
Celinka wyprobuj a dobrze na tym wyjdziesz :)
Fajnych butow wiosennych w sklepach brak :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Danna83 16 sty 2011, 21:49
Hej jestem z GRUDZIĄDZA czy jest ktos tez z tej miejscowosci miło by miec tu kogos z kim mozna by b yło orozmawiac jak cos podaje moje gg 25260638
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:41
Lokalizacja
Grudziądz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 16 sty 2011, 22:11
o Grudziądz! mieszkałam tam przez 2 m-ce,miłe wspomnienia mam z tym miastem :smile:

pisałyście o bieganiu po łące,po lesie,to ja mam i łąki i las i jezioro niedaleko, wszysko przy podwórku zależności z której strony.Do mnie na sadek przychodzą sarny,na podwórku po drzewem mieszkają zające.Nie mogę się doczekać wiosny a wtedy piesze wędrówki z psiakami :105: robimy wtedy ponad 20 km,jeżdżenie rower po leśnych alejkach i bieganie od wiosny do późnej jesieni póki dróg nie zawieje :?
czas wolny też mam 8) 8)
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do