Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tygryska 19 cze 2007, 14:22
Ja jestem wściekła :evil: , w okropnym deszczu jechałam do promotorki i okazało się że na marne. Mimo że się ze mną umawiała to oswiadczyłą że nie ma czasu :evil:

Ewik 22, Piotrr wszelkie trudne chwile to wieli sprawdzian dla przyjaciół, ale przecież liczy sie jakość a nie ilość, moze to nawet lepiej że osoby które nie są warte naszej przyjaźni znikają
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez inez3 19 cze 2007, 14:32
dokladnie, zgadzam sie z tym. u mnie okazalo sie, ze mam wspanialych przyjaciol, ktorzy mimo tego, ze sie od nich odsunelam nie olali mnie i zawsze sie moge do nich zwrocic o pomoc.

a ja wlasnie wrocilam od psychologa. wytluscila mi moje dwa problemy: chce byci idealna i to, ze zawsze mysle, ze cos musze a nie ze chce. no oprocz tego chce kontroli nad wszystkim w tym nawet nad swoim samopoczuciem.

powiedzil, ze wcale nie jest ze mna tak zle jak mi sie wydaje, bo normalnie funkcjonuje i jezdze do pracy, spotykam sie ze znajomymi (jak chce, a nie "musze sie sprawdzic czy bedzie ok").

zaczne nad tym wszystkim pracowac i to mocno. ale mnie to wszystko podbudowalo :). widocznie objawy moje, to co odczuwam to jest znak od mojej psychiki, duszy, ze cos jest nie tak, ze nie robie tak jak powinnam, inaczej JAKBYM CHCIALA. no i byla ze mnie "dumna", ze odkrylam (dzieki wam), ze walcze nie z tym przeciwnikiem co trzeba. Dzięki, że jesteście!!! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez ashley 19 cze 2007, 15:42
faiter napisał(a):Tak się zastanawiam - CO we mnie jest takiego, że znów mnie TO spotyka...? Może to "wrodzony" syndrom ofiary?
Czego ma mnie nauczyć ta sytuacja? Co mam w sobie zmienić?

Nastawienie zmieniaj. na poztytwne oczywiście. Nawet jak nie jest latwo, z czasem pozytywne myśli przynoszą owoce, poza tym ponoć jest potweirdzone naukowo, że pozytywne myśli mają wielką przewagę nad negat. Więc czemu nie skorzystać? mówię Ci z wlasnego doświadczenia, że zmiany na lepsze przychodzą, jak wymazujemy stary obraz z przeszlości i zastępujemy go nowym, lepszym.

faiter napisał(a):No, ale w końcu kiedyś "po nocy przychodzi dzień..."

No jasne ;)


inez3 napisał(a):to on wspieral kiedy plakalam jaka to ja jestem beznadziejna, czemu mnie to spotkalo, to on na mnie krzyczal jak przesadzalam

Ja się bardzo cieszę, że w ciężkim okresie, który na szczęście już za mną, byli przy mnie moi przyjaciele. Teraz wiem, że oni mnie lubią taką jaka jestem, mimo, że ja sama nie jestem do siebie przekonana i mam dużo znaków zapytania.

inez3 napisał(a):jest dla mnie przykladem, ze mozna wszystko zmienic jak ma sie jakis cel. czyli WALCZYC, WALCZYC, WALCZYC o wlasne szczescie.

:)
Werty napisał(a):Ale ja nie wierze w to by ktokolwiek chcial ze mna wytrzymymac... Nie wierze nawet w to by ktos mogl mnie pokochac. I nie jest tak, ze ja chcialbym byc kochany i nie dac nic od siebie, wrecz przeciwnie, chce kochac i byc kochanym, lecz czy mam na to szanse?

Pytasz czy masz sznse? Oczywiście, że masz. Każdy ją ma! Tylko nie każdy w to wierzy, więc przestań nawet tak myśleć ;) Zalóż już od dzisiaj opcję, że znajdziesz sobie kogoś kogo pokochasz z wzajemnością. A ta opcja się sprawdzi. Tego Ci życzę ;)

człowiek nerwica napisał(a):Nie mam szans na miłośc...jestem odrażający,okropny,i całe życie będe sam

Darek bo zaraz na Ciebie nakrzycze, serio! :evil: Zrozum, że sam sobie to wmawiasz. Wiem, że nie jest latwo zmienić nastawienie do samego siebie- wiem to doskonale. Ale musisz się przestawić na inne tory myślenia, serio. Malymi kroczkami wiesz gdzie możesz dojść. Do takiego momentu, że powiesz: jestem fajny, akceptuję siebie i jest mi ze sobą ok. Tylko przelam się i nie mów, że nie możesz ;)

Ja mialam spoko dzionek, a nawet bardziej niż spoko :D To mnie bardzo zmotywowalo. Jak widzę, że jest naprawdę dobrze to mam ochotę dzialać. PS jak dobrze, że już nie ma nauki :p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 19 cze 2007, 16:19
Dobra zrobiłam to - przed chwilą umówiłam się do psychologa! Do teraz niewierze, że to zrobiłam. To dzięki WAM!!!!!
Pierwszy krok mam już za sobą.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez inez3 19 cze 2007, 16:21
Ewik 22 BRAWO!!! jestesmy z ciebie dumni :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Piotrr 19 cze 2007, 16:35
Tygryska napisał(a):wszelkie trudne chwile to wieli sprawdzian dla przyjaciół, ale przecież liczy sie jakość a nie ilość, moze to nawet lepiej że osoby które nie są warte naszej przyjaźni znikają

Najgorsze jest to ze czasem odchodza osoby, ktorych bysmy o to nawt nie podejrzewali! I nagle wielkie zaskoczenie...
Ja w piątek mam jechac na pierszy zabieg akupunktury. Nie wiem jeszcze jak to zrobie bo...bo mam leki i wiem co sie bedzie działo. I już na sama mysl o tym jestem przerazony i zaczyna mi sie robic niedobrze :evil:

3mcie sie.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
19 cze 2007, 09:59

Avatar użytkownika
przez Zorki 19 cze 2007, 16:52
faiter napisał(a):Tak się zastanawiam - CO we mnie jest takiego, że znów mnie TO spotyka...? Może to "wrodzony" syndrom ofiary?

Być może. Być może tak bardzo oczekujesz wojny, że ludzie to widzą i ją dostajesz.
C'mon faiter, prawdziwy wojownik jest wyluzowany. Pięści zaciskaj dopiero, gdy musisz walczyć.

Darek, a nie żaden 'człowiek nerwica' napisał(a):Nie mam szans na miłośc...jestem odrażający,okropny,i całe życie będe sam

Zrozumiesz Ty w końcu, że szukanie szczęścia zaczyna się od zaakceptowania siebie? Długo zamierzasz tak starannie wyszukiwać swoje wady, wypisywać w internecie i czekać, aż ludzie Cię pogłaskają i tym samym potwierdzą, jaki jesteś biedny?
Już Ci pisałem, że Ty nawet dobrą sytuację starasz się zamienić w złą, bo tylko takich oczekujesz.
Jeśli nie zmienisz nastawienia - będzie jak piszesz.


Kopę lat, nerwusy.
Nie zaglądałem czas jakiś, bo pracuję, a po drugie coraz mniej we mnie nerwicowca. Praca mam fajną, dzięki niej mam rozplanowany dzień, poczucie robienia czegoś konkretnego i możliwość wyładowania energii. W głowie sobie też już poukładałem. Jest ze mną już dobrze. Brakuje mi wciąż kontaktu z ludźmi, ale po 3 latach pieszczenia się z lękami społecznymi nic dziwnego - ale czas to zmieniać.
Układam plany na przyszłość, mam swoją drogę i jestem zadowolony z tego, co osiągam.

Pamiętajcie, psychika jest uleczalna!
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Tygryska 19 cze 2007, 17:05
Ewik 22 suuuper! Trzymam kciuki za dalszy rozwój sytuacji ;)

Piotrr postaraj się nie nakrecać, będzie lepiej niż sądzisz.

Zorki fajnie że zajrzałeś. No i super wieści, oby tak dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Werty 19 cze 2007, 17:12
Nie ma co sie wstydzic psycholi, ja po nich chodze od 13 roku zycia.

Z moich przemyslen wynika, ze niektorzy sie ich wstydza bo wola wierzyc, iz sa calkowicie zdrowi, a taka wizyta to juz jednak przyznanie sie do czegos...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

przez wiatr 19 cze 2007, 17:32
Werty napisał(a):Z moich przemyslen wynika, ze niektorzy sie ich wstydza
równiez zauważyłam że większości się boi przyznać ...............no właśnie ale przed kim się tak naprawdę się obawia. Czy aby całemu światu ...............poco na co :roll: Najważniejsze chyba jest by wykonac ten pierwszy krok ale tak naprawdę dla siebie i tylko dla ciebie, Czy potrzebujemy zaakceptacji i werdyktu innych................Pa. Psychoterapeuta bardzzo wiele może nam wskazać by poznać samego siebie.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez smutna48 19 cze 2007, 17:51
A jakas dziś strasznie spiaca jestem :roll: moze te wszystkie herbatki bio activ tak działąją albo ta pogoda taka usypiająca sama juznie wiem ... wiem ze lęki wracają wiem ze ogolnie się czuje do bani i tyle... ma ktos szufelkę i szczotke ? musze się pozbierac ogarnąć i wogle .... :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Mizer 19 cze 2007, 18:41
smutna48- donoszę wieści. na abejkowym też wszyscy usypiają od wczoraj.

Ja też usypiam, też sie bałam czy to leki, wczorajsze piwo, a może mam doła?

Widocznie tak dzisiaj jest i tyle...

Darek- ej, ile lat Ci zleciało na takim zastanawianiu się, czym Ty kur**a jesteś dla świata? Nie za dużo przypadkiem? Może najwyższa pora sie zastanowić, ile Ty dla siebie znaczysz, bo w momencie kiedy rozplaskujesz się przed ludźmi, oni Cię wiarą w siebie nie napompują.
Zaryzykuj wreszcie, ja Cie prostować i pouczać już nie bedę, leć na psychoterapię, albo terapię grupową, powalcz, nic Ci sie nie stanie.

Zorki- ;] fajnie, że masz fajną robotę. A czym sie zajmujesz?

Wiatr, Werty- wnioskuję, że chodzi o leczenie/terapię. jak już gdzieś pisałam- nikt nie musi wiedzieć.
U mnie nikt nie wie, u mnie jestem zdrowa, normalna, ble ble ble- dla każdego, nawet tego co miał okazje sie dowiedzieć bytując ze mną.

Co do miłości. Dzisiaj rano przy sprzątaniu trafił mnie szlag i doszłam do wniosku, że to zagadnienie życiowe wqrwia mnie do tego stopnia, że jest mi najbardziej wygodnie i błyskliwie jak jestem sama swoja.
I nie chodzi o trudności, że łojezu nikt mnie nie kocha-nikt mnie nie lubi, tylko zwyczajne- po co mi to jak mnie męczy?


Aha- dzień owocny, zrobiłam pranie i malowałam sobie całe popołudnie paznokcie, czytając gazetę.
Och i ach, nie ma to jak wolne XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez smutna48 19 cze 2007, 19:42
Chyba nie kumata jestem dziś heh :oops: jakim abejkowym????

Pewnie taka pogoda z reszta te herbaty są releksujace troche spałam przynajmnej przestalam czuć ten niepokój w środku i trochę lepiej
się czuję mam nadzieje ze tak zostanie ... :roll: ja juz się wszystkiego zaczynam bać boję się ze ten paskudny stan jaki czułam ta najgorsza depresja wroci bo miewam czarne myśli jeszcze eghhh ale nerwicy jeszcze się nie pozbyłam mam nadzieje ze to się wreszcie skonczy mam dosc juz tego silnego bicia serca poczucia rozdygotania paskudne :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 cze 2007, 20:45
Ashley napisał(a):Ja mialam spoko dzionek, a nawet bardziej niż spoko Very Happy To mnie bardzo zmotywowalo. Jak widzę, że jest naprawdę dobrze to mam ochotę dzialać. PS jak dobrze, że już nie ma nauki

Pewnie... Nie ma to jak wakacje... byleby je dobrze wykorzystać ;)
Ewik 22 napisał(a):Dobra zrobiłam to - przed chwilą umówiłam się do psychologa! Do teraz niewierze, że to zrobiłam. To dzięki WAM!!!!!

Obrazek świetnie!!
Zorki witam :D świetnie że sobie coś ułożyłeś - tak należy :)
smutna48 napisał(a):A jakas dziś strasznie spiaca jestem Rolling Eyes moze te wszystkie herbatki bio activ tak działąją albo ta pogoda taka usypiająca sama juznie wiem ... wiem ze lęki wracają wiem ze ogolnie się czuje do bani i tyle... ma ktos szufelkę i szczotke ? musze się pozbierac ogarnąć i wogle ....

Masz i się pozbieraj ;) A w ogóle to łyknij sobie Yerba Mate :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do