Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 13 sty 2011, 15:58
Dawno mnie to nie było, ale znów sobie wkręcam... Nie można się zarazić wścieklizną, jeśli przeszło się po wywalonych jakichś kostkach/resztkach przez bezdomne koty (dokarmiają)? Potem usiałam zdjąć buty i ich dotknąć, może przeszłam po tym mokrym z butów w korytarzu. No i spadła mi zakrętka od napoju obok stopy (ktora moglam przejsc po tym brudzie z podeszw butow). To niemożliwe, prawda? Spokojnie mogę pić ten napój? Jak ja sobie coś wkręcę... :why:
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 13 sty 2011, 16:06
DianaSara17 napisał(a):Może pójdziesz prywatnie? Ja chodze i nie jest to strasznie drogie a nie ma innego wyjścia niż chodzić prywatnie

Nie stać mnie kompletnie. Moja pensja ledwo wystarcza na rachunki, a do realizacji bieżących potrzeb dokłada się teściowa, utrzymując tym samym swojego syna... Już boli wydatek na ginekologa - prowadzi mi badanie dość szczegółowe, bo coś nie tak jest (lub było - nie wiem, bo kolejne badania za tydzień około) z moimi komórkami...
Nie żebym się użalała na finanse, ale wyjaśniam tylko dlaczego nie wchodzi w grę ta opcja...

lady_butterfly - wścieklizną można się zarazić przez kontakt bezpośredni - a nic cię nie ugryzło ani nie miałaś otwartej rany, nie brałaś do ust śliny tych zwierząt, więc spokojnie!
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 13 sty 2011, 16:10
Dzięki, dzięki, panikara ze mnie i mam bujną wyobraźnię :-).
Hehe, przeraża mnie jeszcze to, że nadepnęłam niemal na tą zakrętkę od napoju (upadła mi koło stopy), ale ją przemyłam pod kranem. To chyba też niemożliwe, żeby móc tak się zarazić (picie tego napoju)? :) Dzięki.
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 13 sty 2011, 16:28
lady_butterfly, nic Ci nie będzie. A tak w ogóle to zarażenia u ludzi i tak zdarzają się bardzo rzadko.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 13 sty 2011, 19:39
Dziś byłam u mojej psycholożki.Ledwo się pohamowałam,żeby się nie rozpłakać,trząsł mi się głos w ogóle cała się trzęsłam nawet głos.Tak długo uciekałam od swoich myśli i bardzo o to dbałam, a na terapi kontakt ze swoim wnętrzem napawał mnie lękiem nie do ogarnięcia.
Pozatym dotarło do mnie jak bardzo boję się ludzi i nie chce utrzymywać z nikim kontaktów.
Chcę uciec od siebie,od świata tylko tak moge przetrwać.
Terapia zawieszona bo po pierwsze: muszę dalej uciekać od myśli i p. to rozumie a po drugie to nic dła mnie nie ma sensu,czuję się z rezygnowana na wszyskich płaszczyznach mojego życia.Nie chcę żyć w realnym rzeczywistym świecie a chcę póki co jeszcze poodychać więc tylko uciekać mi pozostalo.Ja się nieodnajduję w świecie :-|
Anna Maria
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 13 sty 2011, 19:55
kasiątko, nie tylko Ty... A świat jest zwariowany, bo zwariowana jest natura człowieka...
Ale wiesz, mój psycholog zawsze ma chusteczki na swoim biurku, co wręcz mnie zachęciło by się ze łzami nie kryć - nie raz popłakanie pomogło mi się bardziej później otworzyć...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 13 sty 2011, 19:59
nigdy nie płaczę przy kimś a tym bardziej w cztery oczy nawet na pogrzebie mojego taty było to dla mnie ciężkie :(
Anna Maria
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 13 sty 2011, 20:11
Płacz jest rzeczą ludzką - i nie tylko ludzką, po prostu naturalną. Ale rozumiem.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takasobiejedna 13 sty 2011, 23:19
Ja się boję iść do psychologa czy psychiatry. Nawet nie wiem gdzie miałabym się zgłosić. Przeraża mnie to wszystko...

Ale wiecie, zapisałam się na kurs malarstwa... może jakoś oderwę się od nieprzyjemnych myśli.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
03 paź 2010, 19:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 13 sty 2011, 23:57
mam wrażenie że niektórzy użytkownicy forum dostali jakieś wścieklizny i jak tylko widzą jakiś post moderatora to im się ślina toczy... :shock: :roll:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 13 sty 2011, 23:58
paradoksy, tak? Kto np. toczy tą ślinę?
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lakuda 13 sty 2011, 23:59
Basiu, olej, nie bierz tego do siebie
po prostu to tak jak z psem spuszczonym ze smyczy..
leeeeccciiiiiiiiiiiiiiii
i zanim się opamięta, jest już daleko daleko...
lakuda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 14 sty 2011, 00:38
Dobranoc Misiaczki :*

paradoksy, nie przejmuj się :*
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 14 sty 2011, 00:42
dobry dzień ,troszkę nerwiczka o sobie przypominałam , ale dałam sobie z nią radę 8) nawet lekarka rodzinna sobie ze mną żartowała (a wywołać na jej twarzy uśmiech to normalnie cud ;) )

BTW Gdzie jest Wovka? Co z nią wie ktoś?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do