Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 07 sty 2011, 15:23
buu, to, z czym się nie zmierzysz, a odstawisz tylko na bok zawsze będzie wracać. Ale nie martw się - nawet nie zauważysz jak okaże się, że jest lepiej.
Na dodatek - przed Tobą wiele zmian. Czy planujesz studiować? Albo/oraz znaleźć sobie jakąś prace? Jedna i druga opcja, a tym bardziej obydwie na raz, dają możliwość poznania nowych ludzi, rozwinięcia się w zupełnie nowych obszarach... Może tam odnajdziesz jakąś podporę?
Ale pamiętaj, że nawet jak będzie ktoś, na kogo możesz liczyć, ten ktoś też może mieć dzień w którym nie będzie mógł pomóc i pozostanie Ci poradzenie sobie samodzielnie mimo potrzeby pomocy - od tego się nie da rady całkowicie uwolnić.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez buu 07 sty 2011, 18:20
Tornado do matury został mi rok, powinnam ją zdawać w tym, ale wyszło jak wyszło, na początku bardzo mnie to raziło bo mam względem siebie wysokie wymagania. Tak chcę studiować, jeśli znajdę w między czasie pracę byłoby wspaniale, póki co dokładnie nie myślę jak by to miało wyglądać, jeszcze trochę czasu przede mną. Na pewno nie będę mogła zamieszkać w akademiku bo mieszkam na obrzeżach miasta. Na brak znajomych nie narzekam, przyjaciół od serca jednak nie mam. Na rodziców za bardzo liczyć nie mogę bo od kiedy zaczęłam wyrywać się ze schematu życia, który mi zaplanowali do każdego mojego planu są wrogo nastawieni bo ja chcę być inna, być kim innym, studiować co innego, pracować gdzie indziej niż oni sobie wymyślili. Nie chcą słuchać, a inni ludzie, gdy coś im mówię tylko przytakują i właściwie tyle. Praktycznie zawsze muszę sama się wspierać i motywować do jakiegokolwiek działania, psycholog w tej kwestii też nie wiele mi daje. Czuję, że zaczyna mi powoli brakować sił, a w takich sytuacjach jak wczoraj już szczególnie wątpię i boję się o swoją przyszłość. Pewnie to uczucie minie, ale nie na zawsze.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 sty 2011, 18:58
Bożeeee, ja sie strasznie boję matury :zonk: :(

Chce być sama, a w moim pokoju milion osób.
Btw. jestem w samorządzie na oddziale.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 07 sty 2011, 19:04
Kac morderca trzyma mnie mocno w swoich objèciach i nie chce za cholerè puscic :twisted: dobrze mi tak..a taka dobra ta zubroweczka byla :twisted:
Jutro jadè z malzem na basen-trzeba sie trochè ogarnàc po swiàtecznym obzarstwie,a w poniedzialek jadè dowiedziec siè kiedy moglabym rozpoczàc kurs prawa jazdy :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 07 sty 2011, 19:09
Helvetti napisał(a):Bożeeee, ja sie strasznie boję matury :zonk: :(

Chce być sama, a w moim pokoju milion osób.
Btw. jestem w samorządzie na oddziale.



Jesteś w szpitalu?Opowiedz jak tam jest, proszę...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 sty 2011, 19:16
Dużo by pisać, a wiele osób o to pyta.
Ogólnie ludzie w porządku, personel w sumie okey, terapeutka fajna, dobrze się z nią dogaduję.
Aktualnie 'rządzę' na oddziale :twisted:
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 07 sty 2011, 20:01
Umieram. Zdycham.
Nic dziś nie jadłam, wcale nie spałam, ledwo wysiedziałam w pracy 8h, ale ostatecznie jakoś nie dałam po sobie poznać, że w środku mam TORNADO.

Kur*a, jak to przetrwam to wybuduję sama sobie pomnik.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 07 sty 2011, 20:02
Agnieszka_1988, od kiedy jestes singielką? :mrgreen:
I tak nie jest tak zle jesli dajesz rade pracowac.
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 07 sty 2011, 20:09
Apii, od wczoraj.

Kur*a, czuję się jakbym była na odwyku. Cała się trzęsę, mięśnie mam spięte, ryczę, zawroty głowy i chęć cofnięcia całej sytuacji...
Ale /cenzura/ z tym, dam radę... To nie miało sensu...

Czy tylko osoby zaburzone znoszą tak ciężko rozstania? To jest jakiś opór... Ledwo żyję...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez buu 07 sty 2011, 20:19
Agnieszka_1988, wiele osób znosi to ciężko i to nie tylko te zaburzone, to bardzo świeże, więc nie ma się co dziwić
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milano3 07 sty 2011, 20:20
Czuje się tak chuuujowo, jak nie wiem co. Jestem opuszczony, porzucony, zmęczony ... Mam ochotę chociaż na chwile opuścić ten popierd..ny, realny świat . ! Jutro ide do znajomego, uwiodę go i zapomne. Chociaż na chwilę zapomne. Chociaż na chwilkę. :(
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 07 sty 2011, 21:07
sprzątam, piję sheridansa, słucham muzyki i za cholerę nie mogę znaleźc ukojenia.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 07 sty 2011, 21:11
staram się zająć myśli wszystkim byle by nie myśleć o czekającej mnie rozmowy... Dziwne, bo nauka w grę nie wchodzi - nie potrafię się skupić na niej wiedząc, że nie wiem jak mu powiedzieć... :( Trudna była do podjęcia decyzja, a jeszcze trudniejsze powiedzenie o niej...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez maksinek 07 sty 2011, 21:15
no dzis miała,m do załatwienia kilka urzedowych spraw:)wszystko na plus:)
maksinek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 11 gości

Przeskocz do