Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 sty 2011, 12:08
noc przespana, wcześnie się wczoraj położyłam, byłam grzeczna, ketrel zadziałał.
ketrel jest oki, ale pozostawia uczucie senności, mam nadzieję, że to minie.

byłam rano u ortopedy.
powiedział, że to przeciążenie kręgosłupa, dostałam zestaw ćwiczeń oraz lek przeciwbólowo-przeciwzapalny.
kręgosłup mnie bardzo boli od 3 tygodni, a on mnie nawet nie wysłał na prześwietlenie :shock:

nic, pozostaje zacisnąć zęby i funkcjonować.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 05 sty 2011, 12:50
Korba, ważne, żeby się wysypiać, człowiek inaczej fukncjonuje :D
A co do kręgosłupa - może faktycznie minie? Nie pozostaje nic jak zawierzyć lekarzowi... :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 05 sty 2011, 12:52
Korba, czytam ostanio Twoje wpisy, i martwię się... to co może być przyczyną złego stanu fizycznego, posrednio depresanty, mają strasznie dużo efektów ubocznych, może warto zbadać krew, ob i morfologię, tak profilaktycznie.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 05 sty 2011, 13:06
MOCca, ale Kasia robiła badania krwi...
antydepresanty nie mogą mieć wpływu na bół kręgosłupa :roll:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 05 sty 2011, 14:05
Na 14 idę do pracy - pierwszy dzień. Jakoś się nie stresuję, jest ok.
Poza tym byłam dziś na terapii już. Moja terapeutka uświadamia mi moje błędy i pokrętne myślenie, co trochę mnie drażni, bo źle znoszę krytykę, ale wiem, że ona ma rację i muszę się zmieniać.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 05 sty 2011, 14:26
paradoksy, jeśli depresanty wpływają na nasze homrony, a one regulują wszystkie chemiczne związki, to w jakiś sposób mogą miec też wpły na kości, nie znam się na efektach ubocznych, współdziałaniach i związkach chorobowych, ale z mojego punktu widzenia tablety to syf, które wcześniej czy później wykańczają funkcjonowanie naszego organizmu. Ostatnio naczytałam się o zapaleniu rdzenia kręgosłupa bo mnie też w krzyżu napierdala, dziwne co...może to ten ciężar psychiczny osiada w takich miejscach, albo to zwykłe zwyrodnienie.

Moja ciotka lata brania psychotropów, teraz okazało się, ze ma nowotwór, jaki był związek, może znikomy...
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 05 sty 2011, 14:38
Mojej kolezance na dlugotrwaly bol kregoslupa pomogl ruch w duzym natezeniu. Lekarz zalecil min. 3 dlugo trwajace aktywnosci w tygodniu - basen, rolki, bieganie, taniec - do wyboru. I przeszlo.

Watpie, zeby psychotropy wplywaly na kregoslup, ale przyczyny bolu kregoslupa moga pochodzic z psychiki. Ciagle napiecie wewnetrzne powoduje sztuczne napinanie sie - moze od tego bolec kregoslup szyjny (najczesciej) i ledzwiowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 05 sty 2011, 14:49
Moją mamę często boli kręgosłup, ból przechodzi jej jedynie po psychotropach.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 05 sty 2011, 14:53
Agnieszka powodzenia :great:
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 sty 2011, 15:04
Kasiu, dziwna sprawa, mnie od jakiegoś czasu też potwornie boli kręgosłup. Aż dziw, że lekarz nie dał Ci skierowania na prześwietlenie! :shock: a prosiłaś o nie? bo ja wczoraj lekarzowi od boreliozy powiedziałam, że chcę no i mi dał. jak powiedział: na razie na kręgosłup szyjny. w sobotę zrobię... i dalsze badania na boreliozę.

[Dodane po edycji:]

Agnieszko, trzymam kciuki!!!
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 05 sty 2011, 15:20
MOCca, tak jak Basia mówi, miałam robione bardzo szczegółowe badania. Wszystko jest w normie oprócz wskazania na obecność stanu zapalnego oraz przeciwciał ANA wskazujących na "coś" reumatycznego. W szczegółowych badaniach tego "coś" nie wykryto. Ogólnie mam dość osłabiony organizm.
Wiem, że leki mogą powodować bóle stawów, choć moja psychiatra temu zaprzecza, mogą powodować też nocne pocenie, ale kurcze, żeby się po 6 razy w nocy przebierać, to jest przesada...
Co do kręgosłupa, to sama nie wiem, terapeutka mówi, że to silne napięcie.
Niestety, od psychiki siada "fizyka", ja się źle odżywiam a żre mnóstwo leków i żyje w ciągłym stanie napięcia bądź lęku.
To robi swoje.
Po prostu strasznie dużo rzeczy się skumulowało... Siedzę w pracy, jest mi słabo, mam już trochę dość tego stanu.
Muszę się postawić na nogi, słyszałam ostatnio o soku Noni i jego wspaniałych właściwościach, może tego spróbuje.

[Dodane po edycji:]

_asia_, nie poprosiłam go.., już nie mam sił. zastosuję się do zaleceń, będę robić ćwiczenia i brać ten lek, co przepisał. wczoraj byłam na masażu gorącymi kamieniami wulkanicznymi, a w przyszły wtorek idę na masaż miodem. to może zlikwiduje lekko napięcie. jak nie minie przez następne 2-3 tygodnie, to mam znowu przyjść... może minie w końcu....

Asiu, co jeszcze Ci powiedział lekarz?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 sty 2011, 15:24
Kasiu, sam sok Noni nic Ci nie da jeśli nie zmienisz stylu życia i przede wszystkim odżywiania. Próbowałam soku z Noni, owszem, trochę pomaga, ale bez rewelacji. Namawiam na zmianę diety.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 sty 2011, 15:25
_asia_, a jak sie leczy bolerioze leki jakies? czy zabiegi?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 sty 2011, 15:31
aree1987, ja dostałam antybiotyk na miesiąc (albo jeśli nie będę go tolerować to do szpitala na 2 tyg. i tam dożylnie), potem miesiąc przerwy i znowu 3 mies. antybiotykiem czy jakoś tak... jakoś mi się to nie widzi, ten antybiotyk całkiem mnie dobije, bo ja nie mam odporności. będę próbować na razie na własną rękę tzw. protokołem Buhnera, to jest taka mieszanka ziół, w Polsce nie można niektórych z nich zdobyć, ale część tak, np. vilcacora (koci pazur) i rdest japoński.
w ogóle muszę się zastanowić, co dalej z tym fantem zrobić, czekają mnie kolejne badania, bo z boreliozą idzie w parze bardzo często babeszjoza i bartonella (koinfekcje) oraz mycoplasma pneumoniae i chlamydia pneumoniae (te już wiem, że mam). :pirate:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do