Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ksiezycowa ola 03 sty 2011, 18:23
ucieklam z kuchni zeby rodzice nie widzieli jak placze;( no i juz jakies pol godziny wyje.
Nic mi sie nie uklada w szkole zle (bede miec prawdopodobnie dwie jedynki na semestr ktore bede musiala poprawic w lutm a jestem w klasie maturalnej), chlopak wyjechal daleko i zobacze go za miesiac tak sie przyzwyczailam kiedy byl od swiat do sylwestra.. nie mam sily do niczego a do tego ten lek przed wszystkim i derealizacja. Poszlabym do lekarza tylko ze jakos nie mam albo czasu albo odwagi, wiem ze musze tam isc bo za niedlugo bedzie jeszcze gorzej:( nie mam juz nadzieji, rodzice nie wiedza o moim stanie, jedynie przyjaciolka jest zawsze dla mnie dostepna i pociesza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 maja 2010, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Guzik 03 sty 2011, 20:26
Bleeeeeeeeeeeeeeeee... czuję jak rozrywa mnie lęk i napięcie. Od środy zacznę znów brać neuroleptyk niech mnie muli w nocy a może w dzień będę mogła jakoś normalnie funkcjonować i jeść bo to jakaś udręka gdyby nie to że muszę leki przyjmować z jedzeniem dwa razy dziennie to pewnie bym nie jadła. A do lekarza mogę się umawiać dopiero po 14.01. :/

[Dodane po edycji:]

ksiezycowa ola, Znajdź czas i odwagę aby udać się do lekarza, zacznij od rodzinnego, matura przed Tobą, ja przez swoją głupotę (chociaż pewnie nigdy nie wpadła bym na to że powinnam udać się do psychiatry!) ledwo zaliczyłam rok studiów, moje życie stało się wegetacją, byłam czystym bólem przepełnionym żałością miesiącami tkwiłam w derealizacji aż w końcu wylądowałam na pogotowiu. Nie czekaj. Umów się do lekarza jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 20:49
celinka18 napisał(a):od 4 dni zaczynam brac leki... na terapie chodze... ale jakos mi to nie pomaga. Lęk i strach mną rządzi...:/

Kochanie - leki tego typu, jak bierzesz, nie dają efektów od razu. Ich działanie widoczne jest dopiero po kilku tygodniach (mi lekarz mówił, że nawet po miesiącu jakąkolwiek zmianę poczuję - i miał rację. Pomogło z przesunięciem w czasie.

ksiezycowa ola, popieram poprzedniczkę.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LatającyKubek 03 sty 2011, 22:11
ksiezycowa ola napisał(a):ucieklam z kuchni zeby rodzice nie widzieli jak placze;( no i juz jakies pol godziny wyje.
Nic mi sie nie uklada w szkole zle (bede miec prawdopodobnie dwie jedynki na semestr ktore bede musiala poprawic w lutm a jestem w klasie maturalnej), chlopak wyjechal daleko i zobacze go za miesiac tak sie przyzwyczailam kiedy byl od swiat do sylwestra.. nie mam sily do niczego a do tego ten lek przed wszystkim i derealizacja. Poszlabym do lekarza tylko ze jakos nie mam albo czasu albo odwagi, wiem ze musze tam isc bo za niedlugo bedzie jeszcze gorzej:( nie mam juz nadzieji, rodzice nie wiedza o moim stanie, jedynie przyjaciolka jest zawsze dla mnie dostepna i pociesza.


To lepiej niech się dowiedzą.. Chociaż jedna osoba. Tak będzie łatwiej. Dla całości. Może nie wszystko, jeśli się boisz, ale część, żeby Cię zaprowadzili. Dla mnie była bardzo ważna obecność mojego faceta przy pierwszych wizytach i tego, że mama wie.

Super. Ja za to nie egzystuję. Dostałam max leków. Dodatkowo jakąś pochodną benzodiazepiny :/ Żyć, nie umierać. Jest źle. Gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
13 lis 2010, 13:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez another_memory 03 sty 2011, 22:50
ksiezycowa ola napisał(a):Poszlabym do lekarza tylko ze jakos nie mam albo czasu albo odwagi, wiem ze musze tam isc bo za niedlugo bedzie jeszcze gorzej:( nie mam juz nadzieji, rodzice nie wiedza o moim stanie, jedynie przyjaciolka jest zawsze dla mnie dostepna i pociesza.


Powiedz rodzicom, wierz mi, ze z tym problemem trzeba podzielic sie z najblizszymi. Natomiast kiedy pierwszy raz wybierzesz sie do lekarza pozniej bedzie juz tylko latwiej, wazne abys zebrala sile na ten pierwszy krok. Z nerwica da sie jakos zyc, tylko bardzo ciezko do tego przywyknac. Ja bede trzymac kciuki zebys w nowy rok weszla z wiara i sila do dzialania.

Nic mi sie nie uklada w szkole zle (bede miec prawdopodobnie dwie jedynki na semestr ktore bede musiala poprawic w lutm a jestem w klasie maturalnej),


Mialam podobny problem jeszcze w szkole sredniej.. przez nerwice i konsekwencje z nia zwiazanymi dalam ciala z kilku przedmiotow. Ale na sam koniec jakos sie wyzbieralam,oceny poprawilam..nie pamietam nawet jak sie zmotywowalam (?). Bedzie dobrze! Trzymam kciuki!
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 04 sty 2011, 00:36
dzień był w miarę spokojny. Przetrwałam go w spokoju. Także narzekać nie mogę. Aczkolwiek zbyt pomyślnie się nie zakończył :/
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 04 sty 2011, 00:39
sunset, co się stało kochanie?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 04 sty 2011, 00:41
chojrakowa, On chciał rozmowy. Żebym mu powiedziała o swoich obawach, problemach. Przedstawiłam mu jak sprawa wygląda. Miałam nadzieję, że zrozumie. Niestety pomyliłam się. Usłyszałam tylko, że on przeze mnie jest nieszczęśliwy, że mam się wziąć w garść. Stwierdził, że nienormalne jest to, że 20-letnia dziewczyna może bać się być szczęśliwa. Ale co ja na to mogę poradzić, że tak sobie uje*bałam w głowie?
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 04 sty 2011, 00:47
sunset, kochaaaanie...
Tulę :(
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez GG7 04 sty 2011, 00:47
I to jest tragiczne :bezradny: , chyba z takim gościem nie dasz rady być razem. 3maj się- straj się Siebie zaakceptować/zrozumieć , wiem czym pachnie tego typu choróbsko qr..
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lakuda 04 sty 2011, 00:54
Byłam u psychiatry..
godzina ryczenia..
teraz moja apteczka poszerzyła się o kolejne grupy leków

w dodatku mam chyba toksokarozę

jedyną osobą , która mnie dziś wspierała, był mój Facet..
Dziękuję Ci Piter, za to, że jesteś, że znosisz moje "jazdy"..
bez Ciebie mój świat nie miałby sensu ..


-----------------------------

rozmawiałam chwilę ze znajomym z forum o szczurach..
same przykre wieści..
bardzo dobrzy człowiek, pozytywny taki, służący radą i doświadczeniem, nie żyje :( to młoda kobieta była..
i nagle wylew..
świat jest okrutny :(

no i poza tym, dwa szczurasy owego znajomego odeszły za TM
ech, to życie..

tak więc ogólnie rzecz ujmując dzień smutny
teraz czekam aż moja benzodiazepina ( tak tak, w końcu i mnie to dopadło :cry: ) zacznie znowu działać i wreszcie zasnę..

[Dodane po edycji:]

sunset, < tulę>
lakuda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez GG7 04 sty 2011, 00:59
Kurde przykro słuchać takich rzeczy , ale życie tez kiedyś się kończy - tylko jest to często wysoce niesprawiedliwe (w moim mniemaniu jak sie kończy u młodej/aktywnej często , w miare normalnie funkcjonującej osoby :why: )

Stosuj benzo w możliwie minimalnie działającej i wystarczajacej ilości - to jest zajeb... paskudztwo
Dobrze , że masz wsparcie , 3maj się , nie poddawaj , powodzenia/wyzdrowienia ;)
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 04 sty 2011, 01:03
Hahaha zablokowali jeden z najlepszych tematów na forum homoseksualizm, leczcie się ludzie z pedalstwa. 8)

Dzień pod znakiem wina :lol:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez GG7 04 sty 2011, 01:07
"Moja wina , Twoja wina" ( tak mi się jakoś nasuneło ) - też napiłbym się wina - ale nie poddam się postanowieniu nie picia !
Chyba , że chodzi Ci o "winę"- w sensie obwiniania się o coś ;p
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do