Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 30 gru 2010, 21:18
Ja startowałem od razu od 75 i po tygodniu była znaczna poprawa. Bardzo fajny lek :) Pewnie docelowo masz dojść do dawki 150?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 30 gru 2010, 21:24
docelowo póki co wiadomo mi o 75mg. zaczynam od opakowania 25mg: 1 dziennie x1, 3 dzień x2 dziennie (2 tabletki, jedna rano druga wieczór), 5 dzień do końca opakowania x2 dziennie (3 tabletki, jedna rano, dwie na noc), a potem zaczynam opakowanie 75mg jeden raz dziennie - na noc jedna tabletka.. no i może dość o dawkowaniu, bo to chyba nie ten temat, a nie chcę, żeby nas opierniczyli o off-topy :mrgreen: ;)
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 30 gru 2010, 21:33
To zapraszam do wątku Anafranil w dziale leki 8)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 30 gru 2010, 23:15
shelby, jakbys zalozyla blog to podaj adres :mrgreen: Ja pamietam moja pierwsza wizyte to tez mialam taki natlok mysli, tez wylam na wizycie, jakies mialam nadzieje na lepsze jutro po wizycie, tez myslalam, ze polece na terapie, ale szybko sprowadzilam siebie sama na ziemie heheh :mrgreen: potem oprocz tej pierwszej wizyty nie bylam juz nigdy szczera z psychiatra do konca
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 31 gru 2010, 00:17
Apii .. ja szczerze po tych dzisiejszych 50 minutach, to nie wiem co przy kolejnych wizytach mogłabym przed nią ukrywać, bo wywnętrzniłam się z takich rzeczy, że jeśli jeszcze coś zostało to są to przy tym bzdety.. Ja serio nie daję sobie już rady sama ze sobą, chcę żeby ktoś pomógł mi z tego wyjść i nie zamierzam się hamować z jakimikolwiek wyznaniami.. Znalazłam w końcu miejsce i okoliczności gdzie mogę to z siebie wypluć. Nikt mi nie będzie tiutał, że będzie dobrze itd.. Tu mam jasno postawioną sprawę, jak sama nie zechcę i nie wezmę się za siebie, to nikt roboty za mnie nie odwali.. Nie robię już noworocznych postanowień, bo o kant dupy one wszystkie w moim wydaniu, ale chyba o jedno się pokuszę.. Podejmę tą terapię, nie wiem czy doprowadzę do końca, bo to zależy od bardzo wielu czynników (wybredna i marudna to ja potrafię być :mrgreen: ), ale podejmę ją i spróbuje i choćby tym wszystkim terapeutom miały się przeze mnie koszmary po nocach śnić to będę szczera do bólu :mrgreen: ..
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 31 gru 2010, 00:19
jestem już zmęczona dzisiejszym dniem...
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 31 gru 2010, 00:27
shelby, tez mialam pierwsza wizyte taka dluga :) Jednak tamta pani potraktowala mnie troche olewczo mysle mimo, ze wysluchiwala moje zale przez tyle czasu. Wtedy to zawiodlam sie na lakarzach i postanowilam, ze nie bede juz szczera bo to sie nie oplaca... przy kolejnych lekarzach krotko opisywalam swoje objawy fizyczne bez wywnetrzniania sie. Potem zaczelam brac leki i zamiast lepiej bylo coraz gorzej, osiagnelam prawie dno, dopiero zmiana lekow wyciagnela mnie na w miare prosta (tzn. tak, ze przynajmniej moge bez bolu przy kompie teraz siedziec). No, ale pewnie u Ciebie nie bedzie tak fatalnie jak u mnie i farmakologia Ci pomoze :)
Zacznij ta terapie poki masz dobra "fale" bo ja zbyt dlugo sie zastanawialam i w kocnu zrezygnowalam i teraz uznalam, ze juz nie ma sensu i nie bede placic komus grubej kasy za gadki.
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 31 gru 2010, 00:39
mnie pomogło to, że pomaglowałam kogoś z tego forum na privie i dlatego trafiłam na kompetentną osobę, choć cholera wie jak to będzie dalej.. terapia póki co z NFZ, ale to będzie jakieś 20 spotkań i potem będę musiała podjąć płatną i bardziej zaawansowaną, bo nade mną poważnie wiele pracy trzeba.. sr..ł pies tą kasę.. nie stać mnie póki co za bardzo, bo od dłuższego czasu jestem bezrobotna, ale z alimentów od ojca jestem to w stanie odżałować, a liczę, że te kilka spotkań odmieni na tyle we mnie postrzeganie świata, że znajdę w sobie odwagę do podjęcia pracy ponownie i zacznę znowu zarabiać.. zawsze jeszcze mogę finansowo liczyć na matkę.. emocjonalnie wsparcia nie daje mi za wiele, ale finansowo jest bardziej wylewna.. :?

przykro mi, że tak trafiłaś. ja bardzo bałam się właśnie takiego finiszu mojej przygody z psychiatrami,psychologami i terapiami dlatego, kiedy doszło już do mnie, że inaczej nie da rady, długo zwlekałam z wizytą.. sens zawsze jest, trzeba znaleźć trochę wiary w sobie.. jeśli tego nie masz to chociaż życzę Ci wiary w siebie i własne siły, żebyś wytyczoną sobie droga była w stanie przezwyciężyć własne słabości i ograniczenia. :)
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 31 gru 2010, 00:50
shelby, kurde, te ostatnie slowa mocne ;)
Zazdroszcze ludziom, ktorzy maja terapie na NFZ, nie wiem jak to zalatwic :shock: Mi kazdy lekarz gada, ze mam isc na terapie, ze leki nie zalatwia problemu bleble i wciskaja karteczki a telefonami i adresami. Mam juz kilka takich karteczek :lol: Ja wprost mowie, ze nie mam kasy (tez jestem bezrobotna, zadnych alimentow nie mam, zyje na koszt rodzicow...), a oni swoje, ze to wcale tak duzo nie kosztuje i mozna sie z kasa ugadac z terapeuta... Na nfz bym poszla chetnie :), ale nie dal kazdego 70 zl raz czy dwa w tygodniu na same pogadanki to jest malo, mi wstyd od rodzicow ciagnac dodatkowo. I tak za leki placa... i nie tylko leki. Nie wiem czy w moim miescie nie ma terapii na nfz czy jak. Najgorsze, ze moj psychiatra nie dostal umowy na nfz na 2011 rok i nie wiem co dalej bedzie...... :?
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez joakar4 31 gru 2010, 01:07
Do południa było znośnie, a teraz znowu się boję. :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 31 gru 2010, 01:13
ja też nie wiem. co lepsze u siebie w mieście sama nie umiałam nic znaleźć, nic sprawdzonego, a jeśli już to prywatnie od 100 zł w górę.. w sensie samego psychiatry, znalazłam w końcu z pomocą jakieś 30km dalej w innym mieście, półtorej godziny tłuczenia się autobusami w jedną stronę, 70zl nie moje (wizyta) .. no i ukłon za tą terapie na NFZ i, że leki póki co bezpłatne.. jeżeli by to skutkowało, to .. wiem, że mama da, choć mnie samej jest głupio brać... 25 lat na karku i dalej na garnuszku.. czy Ty myślisz, że ja się czuję z tym dobrze? do d...y się z tym czuje..! tym bardziej, że matka to lubi potem wszystko wypominać.. choć innym razem twierdzi, że mi nie żałuje.. pranie mózgu ogólne.. ale co zrobię? ona sama powiedziała, że jeżeli jest coś w stanie wyprowadzić mnie na prostą to jakoś finansowo damy radę.. i tego naiwnie póki co się trzymam, choć lekko mi nie jest, nie tak sobie wyobrażałam start w dorosłe życie.. myślę, że póki rodzice są w stanie Ci pomóc i chcą, powinnaś mimo wszystko skorzystać, no ale decyzja należy do Ciebie.

kładę się, bo umęczona trochę dzisiaj się czuję. dobranoc.
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 31 gru 2010, 01:21
Ja wiem, ze jakbym poprosila mamy to by mi dala na terapie. Ale ja nie bede od niej ciagnac, mysle, ze czulabym sie przez to jeszcze gorzej niz teraz. Kazdy powinien decydowac sam i dla mnie upokarzajace jest to, ze nie mam sil ruszyc dupska do pracy i sama sfinansowac swojego zalosnego zycia. A terapia - wiadomo, moze pomoc, ale wcale nie musi. I mam narazac moja mame na wyrzucenie kilku tysiecy w bloto? Ja nie mam sumienia :(. Ty chociaz bedziesz miala troche tych darmowych sesji to zobaczysz czy podoba Ci sie to, czy pomga Tobie, czy dziala. Ja juz mam dosc żebrania o terapie na nfz a nikt mi jej nie daje, placic nie bede nie swoim groszem wiec wybieram jak narazie wegetacje. Koniec i kropka.
Apii
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez trek 31 gru 2010, 01:27
Mi też nie chcą dać terapii. Zamiast tego oddział dzienny, chcą mi się poprzyglądać.
trek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez GG7 31 gru 2010, 01:31
To jest kur.. RP rzeczywistość i NFzzzety .... Też często , jak stoję w kolejce do lekarza - normalnie szlag mnie trafia - zaczynam maniakalnie czasem budować w sobie niepokój , było , że uciekłem sprzed gabinetu , nie wytrzymując napięcia nerwicowego ...
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do