Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 30 gru 2010, 15:42
Śnieżka* napisał(a):A Sylwka w ogóle nie czuje...jakby jutro miał nastapić kolejny zwykły dzień

Bo to jest kolejny zwykły dzień... we mnie zmiana daty również nie wywołuje podniecenia, ekscytacji ani ochoty na balowanie do rana... 8)

[Dodane po edycji:]

Agnieszka_1988 napisał(a):Powiem Wam, że bez terapii byłabym już na dnie. Polecam wszystkim, którzy mają zaburzenia i nie tylko.

Agnieszka myślę że trafiłaś na dobrą terapeutkę - albo ty bardzo potrzebowałaś tego spotkania ;) tak czy inaczej życzę postępów w terapii!
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 30 gru 2010, 16:16
celinka18 napisał(a):
dominika92 napisał(a):a ja zajmuję się szczeniakiem od 2 dni..już mam całe ręce podrapane bo maluch próbuje siły.. :roll: ale i tak jest kochana :roll: właśnie leży obok mnie :105: chyba też się jeszcze z nią zdrzemnę bo przez tę opiekę mam mało snu :D



a jaka to rasa?:)



labrador :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 gru 2010, 16:37
dominika92, zazdroszczę. Marzy mi się labrador albo golden :105:

Cały dzień oglądam Mad Menów (Don Draper mniam :105: )
Plecy wciąż bolą.
Ale chwilowo niczym się nie zadręczam.
Pozwoliłam sobie być trochę w niebycie...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 30 gru 2010, 16:38
Śnieżka* napisał(a):Agnieszka_1988, a leki jakieś bierzesz czy tylko psychoterapia?



Tylko psychoterapia. Chcę dać sobie radę bez leków.


polakita napisał(a):
Agnieszka_1988 napisał(a):Powiem Wam, że bez terapii byłabym już na dnie. Polecam wszystkim, którzy mają zaburzenia i nie tylko.

Agnieszka myślę że trafiłaś na dobrą terapeutkę - albo ty bardzo potrzebowałaś tego spotkania ;) tak czy inaczej życzę postępów w terapii!


Moja terapeutka czasami mnie wkurza, ale jednak zawsze wychodzę od niej jakby lżejsza i z lepszym nastawieniem. Mam nadzieję, że już więcej nie będę miała miesięcznej przerwy w terapii, bo zwariuję następnym razem :roll: 8)
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 30 gru 2010, 16:57
labrador....mmm;D marzenie ;) ja niestety mam małego psiaka, który nawet labradora nie przypomina :D
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 gru 2010, 18:48
Korba napisał(a):Przespałam noc po zażyciu kolejno: 2mg xanaxu, 2 tabletki stilnoxu oraz 25mg ketrelu. Spałam do 11.20 i tylko 2 razy się przebierałam w nocy.
Jestem wyspana, nastrój minimalnie lepszy, byłoby super, gdybym umiała przyjemnie spędzać czas, zrobić coś co lubię. Ale ja nie umiem wypoczywać, czerpać z czasu wolnego i relaksować się.
Po wczorajszych ćwiczeniach niestety plecy i reszta wciąż bolą...:(



Czemu jest tak, albo ciągłe koszmary i budzenie, albo spanie całą dobę w takim niby czuwaniu. A normalnie to rzadko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 gru 2010, 18:49
namiestnik, bingo. idealnie to ująłeś. tylko kto nam odpowie?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 30 gru 2010, 18:55
Korba, to cudowne psy :smile: na pewno kiedyś sobie kupisz :smile:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 gru 2010, 18:57
Korba napisał(a):namiestnik, bingo. idealnie to ująłeś. tylko kto nam odpowie?


ja mogę tylko przypuszczać... może jakiś wpływ mają na to leki? sen nie jest wtedy całkiem naturalny, tak mi się wydaje... :oops:
ja powiem po sobie, że nie biorę leków i (odpukać) śpię normalnie choć za dnia zmagam się z różnymi emocjami, problemami itd.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 30 gru 2010, 19:39
Moje życie jest posrane...
Albo nie mam pracy przez 3 miesiące i wychodzę z siebie, albo teraz mam dwie oferty i nie wiem, którą wybrać... Obie korzystne i z oboma równie dobrze mogę sobie nie dać rady...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 gru 2010, 20:28
_asia_, Asiu, ja już jako nastolatka cierpiałam na bezsenność. Leki główne, które biorę niby mają to regulować, ale tego nie robią. Dlatego dodatkowo biorę nasenne i obawiam się, że tak będzie do końca.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 30 gru 2010, 20:55
pół dnia stresu przed tym nieznanym - pierwszą wizytą u psychiatry: jak to będzie? jak w ogóle zacząć rozmowę? jak w ciągu 50 min streścić jej ok 15 lat kumulowania się we mnie tych wszystkich destrukcyjnych uczuć, które sprawiły, że dziś jestem strzępem człowieka? w końcu dojście do wniosku - niech się dzieje co chce... nie będę wyprzedzać faktów.

wizyta - pierwsze wbijające mnie w fotel pytanie: co skłoniło mnie do wizyty? i potem seria kilku w podobnym tonie.. na litość boską! - jak mam ogarnąć cały ten bajzel w moim życiu i głowie? jak wyciągnąć z tego kwintesencje.. punkty zaczepienia/odniesienia? o swoich uczuciach mówić to ja umiem.. mogę się nad tym rozwlekać godzinami, tym bardziej, że normalnie nie mam z kim o tym pogadać... brakowało mi tylko półmiska z ciasteczkami i choćby lampki wina, tak dla rozluźnienia ... kilka przerywników w postaci napadu płaczu, kilka straconych wątków i pogubienia się w nich, kilkukrotne ogarniające mnie nagle uczucie, że mam pustkę w głowie i sama już nie wiem o czym mówię i o czym mówić.. wybrnęłam.. ona - pani doktor poskładała to jakoś w całość, swoją drogą naprawdę wydaje się kompetentną osobą. bałam się, że będę miała przy niech obciach, a wzbudziła we mnie zaufanie na tyle, że nie wstydziłam się przyznać do kilku wstydliwych epizodów z mojego życia, których może nie chciałam zatajać, ale też myślałam, że nie zdobędę się na odwagę zdradzenia ich już na pierwszym spotkaniu.. bez przepisania leku się nie obyło, jakąś szczątkową diagnozę postawić też się udało, choć ona podobno nie kusi się o jej stawianie na pierwszych spotkaniach, ale u mnie pewnych rzeczy nie da się nie zauważyć od razu.. i tak dołączam do grona depresyjnych z zaburzeniami osobowości, nerwicą natręctw i lękami. skierowanie na terapie dalszą DDA jest (od tego zaczniemy, choć u mnie to problem złożony i długa droga do zdrowia) , kolejna wizyta u pani doktor w styczniu... czuję się jak rozjechana przez traktor, przeżuta i wypluta przez krowę.. zmęczona.. może nie w negatywnym sensie, ale trochę emocji było.. wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej... muszę się tylko jeszcze raz przemóc z obawami i zadzwonić do ośrodka, na który dostałam namiar..

ku...a chyba se bloga założę ..
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 30 gru 2010, 21:09
shelby, jakie leki dostałaś?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez shelby 30 gru 2010, 21:13
Anafranil, początkowa dawka 25mg żeby się przyzwyczaić, po skończeniu tego opakowania mam zacząć przyjmować raz dziennie 75mg. właśnie przerabiam sobie jego temat na forum :mrgreen: i mimo skutków ubocznych jakie mogą mnie dopaść czuję, że jestem w dobrych rękach..
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do