Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 gru 2010, 18:46
Nie bój się Celinko będzie dobrze ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 29 gru 2010, 18:49
mam nadzieje, bo po ostatnich lekach nie było ze mną fajnie :/ dlatego chyba jestem troche uprzedzona :/
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 gru 2010, 18:52
celinka18, a na co wchodzisz, jeśli można wiedzieć?
Nie martw się i czasem nie bierz sobie ulotki do serca ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7327
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 29 gru 2010, 18:57
na seronil i pramolan... wczesniej miałam parogen i źle na mnie strasznie działał :/
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 gru 2010, 19:00
Co do pramolanu nic Ci nie powiem, bo nie jadłam, ale swego czasu brałam Seronil - baaardzo przyjemny lek, w gruncie rzeczy teraz biorę jego zamiennik. Często wypisywany i bezpieczny, nie masz się czym martwić skarbie. Na prawdę.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7327
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 29 gru 2010, 19:01
a miałaś jakieś skutki uboczne?
podniosłaś mnie na duchu ;)
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 gru 2010, 19:04
celinka18, przy naprawdę dużych dawkach trzęsły mi się ręce i trochę schudłam. Tyle.
Cieszę się żabko że chociaż troszkę się przydałam :D
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7327
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 29 gru 2010, 19:08
to mnie uspokoiłaś :) mam nadzieję, że po nich będzie mi lepiej :) jutro mam zacząć od 10mg co drugi dzień.... jakoś od zawsze nie lubiłam leków;/
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 29 gru 2010, 22:36
HEJ

ja dzisiaj łyknęłam 2 tableteczkę - dziwnie się czuje z myślą że sama nie dałam rady i musiałam sięgać po leki
też tak macie ??
ja jestem na początku leczenia i mam marudny nastrój :( bo po pierwszej tabletce pojawiła się bezsenność i tak się męczyłam do 4:40 może już 5 nawet była ;/ no ale w dzień lepiej było - wyszłam sobie na chwile (ostatnio nie wychodziłam z domu)

[Dodane po edycji:]

celinka18 napisał(a):to mnie uspokoiłaś :) mam nadzieję, że po nich będzie mi lepiej :) jutro mam zacząć od 10mg co drugi dzień.... jakoś od zawsze nie lubiłam leków;/


mam to samo - ogólnie przeciwna jestem tej chemii która łykamy
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 29 gru 2010, 22:49
banocik, dziwnie to ja się czuję od kiedy leków nie biorę :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 29 gru 2010, 22:51
linka napisał(a):banocik, dziwnie to ja się czuję od kiedy leków nie biorę :mrgreen:


ale dobrze wszystko ?? dajesz rade ??
a jak długo brałaś ??
no i czy poddałaś się jakiejś psychoterapii ??
ja bym chciała aby jak najszybciej zakończyć przygodę z lekami - tak jak pisałam dzisiaj dopiero 2 tabletka - ale ja marzyłam aby wyjść z tego bagna bez tabletek :( no i sie nie udało
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Śnieżka* 29 gru 2010, 22:54
Też zawsze byłam przeciwniczką leków, stąd pewnie kiedy poczułam sie lepiej to je odstawiałam.
Jednak bez nich byłoby ciężko.
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 29 gru 2010, 23:07
Śnieżka* napisał(a):Też zawsze byłam przeciwniczką leków, stąd pewnie kiedy poczułam sie lepiej to je odstawiałam.
Jednak bez nich byłoby ciężko.


a teraz bez leków dajesz rade - super Ci - też bym tak chciała
no a długo brałaś ??

szkoda ze nie ma tu (raczej) ludzi którzy maja już to całkowicie za sobą mogliby być inspiracja dla nas :)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ori2711 30 gru 2010, 00:17
banocik napisał(a):
Śnieżka* napisał(a):Też zawsze byłam przeciwniczką leków, stąd pewnie kiedy poczułam sie lepiej to je odstawiałam.
Jednak bez nich byłoby ciężko.


a teraz bez leków dajesz rade - super Ci - też bym tak chciała
no a długo brałaś ??

szkoda ze nie ma tu (raczej) ludzi którzy maja już to całkowicie za sobą mogliby być inspiracja dla nas :)


Mówisz masz :)

Ja wyszłam z wieloletniej deprechy. Byłam zawsze co roku na fluoksetynie i tak 6 lat... w końcu kiedy było juz bardzo cieżko (sytuacja życiowa) zaczęłam inwestować w siebie i sama się wyciągnęłam, w tym roku już nie brałam tabletek, chociaż się strasznie bałam czy dam radę... i udało się, ale nie samo, wymagało to ode mnie nieco pracy nad moimi przyzwyczajeniami...
Najpierw zaczęłam od określenia co chcę robić za 5, 10 i 20 lat. Namalowałam sobie w wyobraźni mój wymarzony plan na życie, moje spa gdzie będę prowadziła odchudzanie poprzez psychoterapię... ten cel dał mi siłe aby zrobić ten pierwszy najtrudniejszy krok... po drodze znalazłam wielu ludzi i w efekcie dzisiaj jestem o wiele silniejsza i chcę pomóc innym, bo wiem że sie uda i że to ma sens.
Skoro mi się udało to innym też. Dlatego między innymi prowadzę od niedawna własnego bloga, gdzie dzielę sie moją wiedzą i staram się inspirować ludzi. Prowadzę też bezpłatne warsztaty, na które serdecznie zapraszam , spotkania odbywają się w wirtualnych pokojach konferencyjnych i nie trzeba wychodzić z domu, żeby w nich uczestniczyć :)
(nie jest to żadna zakamuflowana reklama)

pozdrawiam
Ania

Ps: gorąco namawiam na terapie prowadzoną równolegle z farmakoterapią, same leki nie pomogą z tego wyjśc, zazwyczaj pomagaja tylko nie czuć się jak g... i trzeba wykorzystać moment, kiedy działają i iśc do psychologa na terapię :), kazdy na pewno ma takiego w swoim mieście.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
27 gru 2010, 15:16
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do