Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 23 gru 2010, 12:50
coma, co takiego się wydarzyło?

Korba, nie rezygnuj z terapii. Zrób to dla siebie. Nie przejmuj się siostrą. Zadbaj o siebie.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 23 gru 2010, 13:24
sunset napisał(a):coma, co takiego się wydarzyło?
sunset, W sumie to nic takiego. Po prostu obudziłam się rano i ucieszyłam się, że żyję... :smile: Ostatnio było to rzadkością.
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 23 gru 2010, 13:35
Panna_Modliszka, tylko nie przesól czegoś :P bo wiesz jak to jest. Ponoć zakochani nie mają opamiętania w przyprawianiu potraw ;p

Karolina, cieszę się Twoim szczęściem i cieszę się, że żyjesz :)
sunset
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 23 gru 2010, 13:41
rzygać mi się chce... znowu to samo
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 23 gru 2010, 13:46
paradoksy, co się dzieje?
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 23 gru 2010, 13:49
rzeczywistość
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 23 gru 2010, 13:50
Basiu, tulę Cię i ogromnie ściskam.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 23 gru 2010, 17:01
A ja od rana zapieprzam autem po mieście i za chwilkę znowu jadę... :D
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 gru 2010, 20:39
jestem zmęczona......

pakowałam prezenty,
zrobiłam kolejne duże zakupy świąteczne - słodycze dla dzieci i składniki na 3 sałatki,
byłam u psychiatry
napisałam jedną rzecz do pracy i wysłałam przed chwilą
zaraz pędzę na terapię
jak wrócę będę robić sałatki
powinnam również się już spakować, aby wyjechać jak najwcześniej, bo dostanę opiernicz od siostry.
zresztą niezależnie od tego o której dojadę i co przywiozę i co zrobię i tak będzie źle.

kazała mi zrobić dwie sałatki, więc zrobię trzy, założę się, że powie mi "po co 3 sałatki?", zamiast mnie pochwalić i ucieszyć. już niech mnie nawet nie chwali, ale niech choć powie "fajnie".

nawet psychiatra mi powiedziała, że skoro tak to wygląda, to wcale nie powinnam tam jechać na święta. ech....

a kręgosłup tak cholernie boli i boli....
jesssooo jak myślę o tym wyjeździe to mi się autentycznie podnosi.

pieprzone schematy, zobowiązania, zależności i strach, ot i wszystko.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 23 gru 2010, 20:47
Kurfaaaaaaaaaaaa znów mi czujnik ABS padł! :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
i to przed świętami nie wyrobię już!
Koniec kupuję oryginał :why: :why: :why: :why: :why:
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez joakar4 23 gru 2010, 20:51
Strasznie męczący ten dzień, a jutro pewnie będzie jeszcze gorzej :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 23 gru 2010, 22:59
coś mnie chce wykończyć, przysięgam, coś mnie chce wykończyć.......

byłam na terapii, na której omawiałyśmy moją somatyzację, ale byłam tak zmęczona, że ciężko mi było myśleć.
oczywiście wałkowałyśmy temat świąt i siostry i mojego bólu, mojego "wypadku", gdzie obiłam buźkę itp.
wszystko to prowokuję ja. bo tak się boję.
ale koniec końców powiedziałam, że mam gdzieś pretensje mojej siostry, bo i tak wiem, że cokolwiek nie zrobię to będzie źle.
więc to jest jej problem, jak ma ochotę mieć stresa w święta. ja mam to gdzieś.

wychodzę, wsiadam do auta, dobrze wiem, że pod gabinetem na parterze jest knajpa pod którą stoją dwie skrzynie (takie z butelek), aby nikt tam nie stawał. tak jakoś dziwnie wymyśliłam sobie zawrócenie, że wjechałam na jedną ze skrzyń i cofając zabrałam ją ze sobą. myślałam że to kawał śniegu albo coś i ruszam licząc, że się to rozjadę. a tu trzask, skrzypienie, kur wa coś mi się wlecze wraz z podwoziem.
wysiadam, jest koło koła. ruszam w tył - zablokowała się pod przednim zderzakiem. zachciało się obniżonego zawieszenia.... chooj, ciągnę ją, ale nic, zakleszczyła się. płakać mi się chce. nie mam ojca, brata, męża, nie mam /cenzura/ do kogo zadzwonić. wychodzi moja terapeutka. pół godziny walczyłyśmy, tzn. ja w przód, w tył, szybko, wolno, skręty w jedną w drugą, ona obserwowała co się ze skrzynią dzieje - gówno. ciągnęłam ją za sobą. coś zaczęło śmierdzieć już, w końcu wyleciała z tyłu, cała pogięta. ciekawa jestem, czy czegoś sobie nie uszkodziłam. a przecież jutro 80 km na święta do kochanej rodzinki. gdybym nie jechała z kotem, to byłoby mi to obojętne, czy po drodzę się rozwalę.... ale kotka mi szkoda...
mam dość. ciekawe co mi się jeszcze przydarzy do Wigilii. może tym razem uderzę się w potylicę, a nie w buźkę.

pewnie nikt tego nie czyta, nikt nie lubi długich postów, ale trudno, ja mam dość, dość, dość, dość............ i tak jutro dostanę zje ba za cokolwiek.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jacas 23 gru 2010, 23:53
wesolego karpia! ( chociaz moje chyba nie sa za wesole :( )
'They say I walk around like got a 'S' on my chest'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
04 lis 2010, 18:36
Lokalizacja
www.jacasgno.mybrute.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 gru 2010, 23:59
Korba, Kasiu...no tak, jak pech, to pech.
A możesz jeszcze jutro na chwilkę podjechać na jakąś stację diagnostyczną? Żeby popatrzyli od spodu na kanale na podwozie? Będziesz spokojniejsza. No i zobaczą czy czasami coś nie kapie itp.
Lepiej sprawdzić. NIe powinno być kolejek. POjedź, a potem się wrócisz do domu po Bessi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do