Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 21:09
Nie no gdzie ja na terapie! :lol: ;)
Ja wszystko wiem co i jak, moglabym z terapeuta rozmawiac w ten sposob: "Wiem, wiem, to tez wiem" itp. W koncu ja stoje w zasadzie kolo terapeuty, jesli chodzi o moje wyksztalcenie;) Podobnie psychiatra ze mna rozmawial niemalze "slangiem" mimo, ze wtedy kiedy go odwiedzilam bylam jeszcze studentka...

Jedyny sposob na uporanie sie z ta kwestia, to wejscie w zwiazek "na sile" niejako 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 19 gru 2010, 21:19
Pięknie. Stało się co miało się stać. 29 punktów i zdawanie prawka jeszcze raz. W dodatku wizyta na chacie policjanta ze skierowaniem do psychologa (jakieś tam psychotesty dla kierowców).Rodzinka z pytaniem kogo zamrodowałem skoro psy w domu? :mrgreen: Ktoś to przechodził? 500 zł mandatu będzie za każde zatrzymanie za jazdę bez uprawnień. Teraz to będzie adrenalina za kółkiem. Już nie będę musiał jeździć 180 km/h :mrgreen: Nie wiem czemu, ale mnie to kompletnie nie przeraża, wręcz bawi. Fizycznie mam dokument, więc mam to jeszcze w dupie. A to że nie ważny to inna bajka...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 21:30
marcja napisał(a):Nie no gdzie ja na terapie! :lol: ;)
Ja wszystko wiem co i jak, moglabym z terapeuta rozmawiac w ten sposob: "Wiem, wiem, to tez wiem" itp. W koncu ja stoje w zasadzie kolo terapeuty, jesli chodzi o moje wyksztalcenie;) Podobnie psychiatra ze mna rozmawial niemalze "slangiem" mimo, ze wtedy kiedy go odwiedzilam bylam jeszcze studentka...

Jedyny sposob na uporanie sie z ta kwestia, to wejscie w zwiazek "na sile" niejako 8)


No ja niestety potrzebuje terapii, bo sama do kupy nie umiem się pozbierać. A jakie jest to Twoje wykształcenie? ;)
Na siłę to nie ma co się pchać. Chyba, że trafisz na kogoś, kto Cię tak przyciągnie, że to już nie będzie "na siłę":mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 21:38
Agnieszka_1988 napisał(a):
No ja niestety potrzebuje terapii, bo sama do kupy nie umiem się pozbierać. A jakie jest to Twoje wykształcenie? ;)


Jestem psychologiem :D Ale bez obaw, w zawodzie nie pracuje, choc mam juz 3 chetnych z forum do odwiedzenia mego potencjalnego gabinetu buehehe :D
Polowa osob z roku miala jakies zaburzenia lub schorzenia typu nerwica wlasnie. Ludzie Wy nawet pojecia nie macie kto Was leczy!!! :D Jedynie certyfikowani terapeuci, ktorzy przeszli superwizje sa wolni od schorzen natury psychicznej... Z psychologami bywa roznie, nie wspominajac o pedagogach ;)


Agnieszka_1988 napisał(a): Na siłę to nie ma co się pchać. Chyba, że trafisz na kogoś, kto Cię tak przyciągnie, że to już nie będzie "na siłę":mrgreen:


Hehe :D Mysle, ze jednak inaczej niz na sile sie nie da, czasemw zyciu trzeba po prostu pojsc na calosc ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez tynka92 19 gru 2010, 21:56
Ale jest też dobra strona psychologa z zaburzeniami psychicznymi. Przynajmniej nas rozumie, wie co czujemy i co chcielibyśmy usłyszeć. :D

Oczywiście, musi w pewnym stopniu umieć "się ogarnąć", na tyle, żeby swoich lęków, czy frustracji nie przelewać na nas, żebyśmy nie poznali że z nim nie do końca w porządku.
Ostatnio edytowano 19 gru 2010, 21:58 przez tynka92, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Thazek 19 gru 2010, 21:57
Wujek_Dobra_Rada, W końcu Ci zabrali :mrgreen:
Thazek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 22:01
marcja napisał(a):
Polowa osob z roku miala jakies zaburzenia lub schorzenia typu nerwica wlasnie. Ludzie Wy nawet pojecia nie macie kto Was leczy!!! :D Jedynie certyfikowani terapeuci, ktorzy przeszli superwizje sa wolni od schorzen natury psychicznej... Z psychologami bywa roznie, nie wspominajac o pedagogach ;)



Moja terapeutka otwarcie mi się przyznała, że cierpiała na zaburzenia lękowe i Xanax nie jest jej obcy. Może też dlatego bardziej jej ufam, bo ona wie, co czuję, bo sama przez to przeszła, a nie tylko posiadła wiedzę z książek i wykładów.


Hehe :D Mysle, ze jednak inaczej niz na sile sie nie da, czasemw zyciu trzeba po prostu pojsc na calosc ;)


Zawsze możesz zacząć od czegoś, jak wolny związek, bez miliona zobowiązań :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 19 gru 2010, 22:01
Thazek, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka :mrgreen:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 22:12
Agnieszka_1988 napisał(a):
Moja terapeutka otwarcie mi się przyznała, że cierpiała na zaburzenia lękowe i Xanax nie jest jej obcy. Może też dlatego bardziej jej ufam, bo ona wie, co czuję, bo sama przez to przeszła, a nie tylko posiadła wiedzę z książek i wykładów.


Ale jest CERTYFIKOWANYM terapeuta? Jesli tak, to mozesz byc pewna, ze teraz juz nie cierpi z powodu zaburzen lekowych. Superwizje (czyli terapie wlasne certyfikowanych terapeutow Polskiego Towarzysta Psychologicznego) co jakis czas sa odnawiane, aby byla pewnosc, ze wszystko z nimi ok. Natomiast samozwanczy terapeuta moze nawet prowadzic terapie, sam aktualnie leczac nerwice ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 22:40
marcja napisał(a):
Ale jest CERTYFIKOWANYM terapeuta? Jesli tak, to mozesz byc pewna, ze teraz juz nie cierpi z powodu zaburzen lekowych. Superwizje (czyli terapie wlasne certyfikowanych terapeutow Polskiego Towarzysta Psychologicznego) co jakis czas sa odnawiane, aby byla pewnosc, ze wszystko z nimi ok. Natomiast samozwanczy terapeuta moze nawet prowadzic terapie, sam aktualnie leczac nerwice ;)


Tak, jest certyfikowanym terapeutą. Jest też pod nadzorem kogoś "z góry". Nie wiem o co dokładnie chodzi, ale np. musi nagrywać raz na jakiś czas swoje sesje i przedstawiać je tej osobie. Z tego, co wiem to miała te zaburzenia lękowe w czasie studiów, więc minęło już kilka lat.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 22:43
Agnieszka_1988 napisał(a):
Tak, jest certyfikowanym terapeutą. Jest też pod nadzorem kogoś "z góry". Nie wiem o co dokładnie chodzi, ale np. musi nagrywać raz na jakiś czas swoje sesje i przedstawiać je tej osobie.


Ta osoba "z gory" to superwizer:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 22:45
marcja napisał(a):
Agnieszka_1988 napisał(a):
Tak, jest certyfikowanym terapeutą. Jest też pod nadzorem kogoś "z góry". Nie wiem o co dokładnie chodzi, ale np. musi nagrywać raz na jakiś czas swoje sesje i przedstawiać je tej osobie.


Ta osoba "z gory" to superwizer:)


Właśnie mi się przypomniało, że właśnie tak go nazwała :D Mnie trochę krępowało to, że nagrywa naszą sesję, a potem ktoś będzie tego słuchał... No ale skoro ma to coś pomóc w jej pracy to OK :oops: :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 19 gru 2010, 22:50
Wujek_Dobra_Rada, nie wiedziałam, że z Ciebie taki ostry zawodnik :P

beznadziejny dzień półprzytomno-przespany, wolę jednak stilnox od chloru :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 22:55
No to jej bardzo pomaga i w sumie jest to gwarancja jakosci dla pacjenta.

A Ty chodzisz na terapie behawioralno - poznawcza? Jesli tak, to jak wyglada taka terapia w Polsce w praktyce? Jest tam tez element tzw. stopniowego narazania, czyli wyjscia "na miasto" z pacjentem/pacjentami chorymi na nerwice lekowa i pomocy im w miejscu, w ktorym nerwica ich zwykle dopada? ( bo taki jest standard tej terapii w innych krajach)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do