Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 gru 2010, 22:25
Juz siè pakujè!!!walizka za mala,jak zwykle :twisted: zawsze obiecujè sobie ,ze nie bèdziemy tachac dwoch,bo w sumie i tak latam po domu u rodzicow w dresie.Ale mam zaplanowanych kilka waznych spotkan,imprez,wyjsc...wièc jak tu nie zabrac ulubionych fatalaszkow :pirate:
Nawet nie zaglàdalam jak pogoda bèdzie w czasie podrozy i wogole!!
Dobrze,ze mam piwko...dziisaj inaczej siè nie da :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 16 gru 2010, 23:13
wovacuum, Fajnie :105: Tak nie mogłaś się doczekać...A tu zaraz będziesz w naszej pięknej kochanej Polsce :D
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 16 gru 2010, 23:41
wovacuum, super! Ale przygotuj się na ostrą zimę ;)

ja za miesiąc lecę do siostry z wizytą i też się doczekać nie mogę, odwiedzę stare śmieci ;) :105:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 gru 2010, 23:48
nie taki okropny jak się zapowiadał...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 00:30
Nawet nie taki zły. Nie musiałam zaliczać nieobecności. Pani dr powiedziała, że to nie rak ślinianki :uklon: , kupiłam prezenty. I teraz na NIE: czekałam 2h na pks na autobus i potem na trasie znowu 1h opóźnienia i zmarzłam jak gó... w przeręblu :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 17 gru 2010, 01:02
Dzień genialny. Aż nie pójdę spać, żeby jeszcze trwał ;)
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nortt 17 gru 2010, 02:16
Dzień zaczął się jak zwykle, zjadłem trzy fajki i parę ''witaminek''.
Potem lekarz i nowy proszek, nie obyło się też bez nic nie znaczącej pustej rozmowy ze ''spokojnym''.
Cóż potem poszedłem do biblioteki po drodze wyimaginowałem sobie idealną miłość, co by mnie by ustawiła do pionu, zmniejszyła poziom deprecjonowania mnie, przez samego siebie. Miło jest myśleć takich książkowych rzeczach w nierealnym szarym świecie.
Popołudniu przespałem nieprzespaną noc, dopaliłem dzisiejszą paczkę fajek do końca pokochałem moją imaginację siłą woli( http://www.youtube.com/watch?v=dioWJaDm1hg ) Po czym wziąłem się za niedopełniane od wielu dni obowiązki, wszystko to dzięki nowym przypływom sił... sił przypominających wiatry solarne, słoneczne w próżni(Coś w nicości, ze światła mej myśli).
I teraz jestem znowu wolny i bezsenny.
Nortt
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 17 gru 2010, 10:08
Śnieżka* napisał(a):celinka18, a nie myslałas o tym, że objawy które uważasz za efekt uboczny brania leków są spowodowane raczej chorobą??


przed lekami nie były te objawy az takie silne
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 17 gru 2010, 10:24
Jejku jak mi dobrze w domku...
Katar lekko zelżał, ale dalej buzuje w nosie i lekko boli głowa.
Wyspałam się (dzięki Ci Panie za dar Stilnoxu), obudziłam się z przytuloną kicią, słonko się lekko przebijało przez roletę....
Spokój..., cisza..., kawa...

A wczoraj wieczorem udało mi się popracować... Jestem typem, który idzie na L4, ale po drodze od lekarza wpada do biura i zabiera papiery...
Przy okazji pożegnałam się z W., którego nie będę widzieć do połowy stycznia :(
Może to dobrze. Nie wiem, co zrobić z uczuciami, które zakiełkowały, ale wiem jedno.
Nie jestem gotowa na kochanie kogoś.
Bo dla mnie zakochanie to automatyczne tortury, analiza szans, każdego zachowania, nagłe zmiany nastrojów i wielkie emocje z byle powodu. Nie, nie zaaplikuję sobie teraz takiej dawki adrenaliny. Na to nie mam siły. Nie chcę być zakochana. To mnie zmiecie z powierzchni ziemi...

Póki co muszę się ogarnąć, odpocząć... Zająć się prezentami.
Dobrze, że poszłam na wczorajszą sesję, niespodziewanie uspokoiła mnie ona.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 17 gru 2010, 10:52
nuda i nuda.
dziś jadę na urodziny dziadka na trochę. może nie padnę z nerwów.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 17 gru 2010, 11:30
Wyjebało mi takie zimno na ustach że nie wiem co z tym zrobić...aaaa... moje biurko wygląda jak warsztat małego ćpuna, zeskrobałam aspirynę, walnęłam kroplę wody i taki szit położyłam na usta...i se pije herbatę przez słomkę...jaka kara!!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 17 gru 2010, 11:33
ja robiłam okłady ze spirytusu salicylowego, na samym początku powodowało że się mniej taki parch rozwija. I ewentualnie próbuj te zoviraxy czy inne, zwłaszcza na początku pomagają.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 17 gru 2010, 11:35
na mnie działa tylko zovirax. jest niezawodny!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lakuda 17 gru 2010, 12:56
i tabletki HEVIRAN!!!

pomagają!! tylko że sa na recepte
lakuda
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do